Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - fragment #3

Po kwadransie przedzierania się przed gwarny Bazar Różyckiego natknęli się na stragan i straganiarza, którzy z czymś im się skojarzyli. Niewielki blat był wsparty na dwukołowym wózeczku i czterech składanych nogach. Stało na nim kilka roślin doniczkowych. Sprzedawca był niskim mężczyzną przed pięćdziesiątką. Miał na sobie ciut za dużą i ciut zbyt brudną marynarkę z grubego zmechaconego materiału i ciut zbyt workowate spodnie, spod których wystawały ciut zbyt podniszczone brązowe buty. Buty były do tego ciut za duże, bo ich czubki podwijały się, ukazując odłażącą podeszwę. Długie, rzadkie, tłuste włosy i okulary z zatłuszczonymi szkłami dopełniały obrazu.
– Profesor Butler? – upewniła się Nika.
– Butler? – powtórzył biolog, nie rozumiejąc słowa.
– Profesor?! – parsknęła pulchna przekupka z lewej strony, przekładając barchanową bieliznę na straganie. – ?apserdak i wydrwigrosz, ot co.
Sam Butler, bo to na pewno był on, nie zwracał najmniejszej uwagi na sąsiadkę. Nagryzał pestki słonecznika i wypluwał łupiny wprost na chodnik. Spojrzał przelotnie na przyjaciół i mruknął pod nosem coś niezrozumiałego.
– Meganawóz jest tutaj mniej wydajny – zauważył Net. – Albo mniej go zjadła.
Wskazał brodą na wysoką na nie więcej niż pół metra roślinę o grubej łodydze i mięsistych liściach. Czerwony, przypominający skórzany tulipan kwiat miał wielkość małego bochenka chleba. Kwiat patrzył na przyjaciół i wydawał się uśmiechać.
– Rosiczka tygrysia – ucieszyła się Nika.
– Nie dotykaj! – ostrzegł Net. – To jest alterrosiczka. Ona cię nie zna. Zrobi ci manicure do łokcia.
Rosiczka jednak nadstawiała brodę do pieszczot, jakby była szczeniaczkiem. Jeden z liści tuż nad doniczką wykonywał nawet ruchy przypominające merdanie. Choć może był to tylko podmuch wiatru. Nika przykucnęła i podrapała roślinę pod brodą.
– Głaszczcie, tak, głaszczcie. – Przekupka machnęła majtkami wielkimi jak kawiarniany obrus, odpędzając wróbla. – ?apserdak klientów mi odstrasza. Ciamka i pluje. Ptaszyska się zlatują do pestek.
– Nikt tu nie pluje – rzucił od niechcenia Butler, wypluwając łupinę.
– I pewnie kradnie, jak nikt nie patrzy. O, taki to dziad kościelny.
– Poznaje nas? – zastanowił się Felix, mając oczywiście na myśli roślinę. – To niemożliwe.
– Możliwe – odezwał się Butler. – Byliście tu trzy dni temu.
Felix przyłączył się do głaskania rosiczki, która teraz już wyraźnie merdała listkiem, aż doniczka się poruszała. Zrobiła tylko krótką przerwę, by z niesamowitą szybkością chwycić wróbla w locie. Przełknęła, a na jej łodydze pojawiło się niewielkie zgrubienie, które zaczęło się przesuwać w dół. Nika skrzywiła się lekko i wstała.
– Chyba musimy iść – stwierdziła, na co rosiczka zrobiła bardzo smutną minę.
– Zaraz – powstrzymał ją Felix, po czym zwrócił się do profesora – o czym rozmawialiśmy, jak tu byliśmy ostatnio?
– Pytaliście mnie – odparł Butler, patrząc gdzieś w niebo – o czym rozmawialiśmy, jak tu byliście ostatnio. Tak samo poprzednio i poprzednio…
– Hm… A za pierwszym razem?
– To nawet nie pamiętam.
Nika ogarnęła wzrokiem rośliny, wśród których dało się rozpoznać krzew parówkowy, bekonię, serowarańczę, pasztetowca, kiełbaśnicę oraz wyskubany do połowy karłowaty słonecznik, przy czym karłowata była jedynie łodyga, z trudem utrzymująca wielką głowę. Jedyną w miarę kumatą rośliną była jednak rosiczka. Profesor wyjadał pestki ze słonecznika, który robił nieskuteczne uniki.
– Obiecałem przecież, że ostatnie dziesięć zasadzę – skarcił go Butler, co w pewnym stopniu uspokoiło kwiat.
– Nawet z grubsza pan nie pamięta? – zapytała Nika.
– Z grubsza to ja ostatnio schudłem, he, he.
– Jak się kradnie, to się chudnie – dopowiedziała przekupka. – Bo każdy chudzielec to złodziej. – Spojrzała na Neta i dodała – każdy… dorosły chudzielec.
– Dzięki in advance – odparł Net.
– Pytaliście… – Butler poprawił okulary i dla odmiany zapatrzył się w ziemię – czy nie uczyłem was kiedyś biologii. – Wzruszył ramionami. – Jak miałem uczyć? Jestem prostym botanikiem bez wykształcenia. Nawet do cechu mnie nie przyjmą. Próbuję na boku hodować rośliny ozdobne – nachylił się nad swoim straganem – a wychodzą mi tylko takie dziwolągi, których nikt nie chce kupić. – Na te słowa rosiczka wyprężyła się i strzeliła go z liścia w twarz. – Oh… A one tak mi się właśnie odpłacają – dodał, masując policzek.
Rosiczka spuściła głowę i zaraz wyciągnęła listki, by go przytulić. Pochylił się i pozwolił na to. Polizała go w ucho.
– Spokojnie, Droserko – szepnął, głaszcząc ją po kwiatostanie. – Ciebie nie sprzedam.
Na te słowa słonecznik uniósł się gwałtownie, rozłożył liście i klepnął się jednym z nich w łodygę w geście „a ja?”. W odpowiedzi profesor wydłubał mu kolejną pestkę i włożył do ust. Słonecznik opuścił z rezygnacją głowę.
– O, idzie straż targowa – ucieszyła się przekupka. – Zaraz się skończy dziki handel dzikim zielskiem. Mandacik będzie.
W perspektywie alejki ponad głowami ciżby dały się dostrzec dwa pióropusze z pawich piór.
– Kupiłem bilet – mruknął w odpowiedzi Butler.
Jego słowom zdecydowanie przeczył fakt, że w pośpiechu zaczął się pakować. To samo czyniło zresztą całkiem sporo handlarzy. Butler był przygotowany na podobną okoliczność - blat jego wózka-straganu w kilka sekund zamknął się w pudło wielkości lodówki turystycznej, a stłoczone rośliny posłusznie zmieściły się wewnątrz, pod ażurowym blatem. Jedynie rosiczka w ostatniej chwili zdecydowanie wyskoczyła na wierzch i złapała się dwoma listkami dyszla. Zdążyła jeszcze odwrócić się w stronę barchanowej przekupki i beknąć donośnie, przy czym z paszczy wyleciało jej kilka małych piórek. Nika z niesmakiem zmarszczyła nosek.
– Miesiąc temu, ale kupiłem – dodał jeszcze Butler i wyjął na wierzch również doniczkę ze słonecznikeim, by klapa się domknęła. – A że krwiopijce ustaliły, iż jest ważny jeden dzień, to nie moja wina…
Rosiczka wskazała wolnym liściem bramę bazaru i wyprężyła się jak Kate Winslet na dziobie Titanica. Słonecznik objął ją dla utrzymania równowagi i wózek, piszcząc kółkami, ruszył w stronę bramy.


Udostepnij
Glodne Slonce

44 Responses to “Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - fragment #3”

  1. drl27 Says:

    No, muszę powiedzieć, że mam coraz większy apetyt na tę książkę. :D

  2. Agness Says:

    Jeszcze tylko 2 miesiące!

  3. Smoczysław Says:

    Miłe pocieszenie na rozpoczęcie roku szkolnego. ;)
    Rosiczka powinna zostać główną bohaterką jakiejś książki. :P

  4. Dysieloo Says:

    Na prawdę super fragment ! Z rana chyba jedyna osłoda dzisiejszego dnia ;)

  5. CTRL85 Says:

    Jak dla mnie szału nie ma, ale i tak mi się podobało.

  6. szary Says:

    Muszę to pokazać córce na pocieszenie.
    Strasznie dzisiaj zdołowana szla do szkoły ;-)

  7. magilla25 Says:

    I od razu lepszy humor! :)

  8. Nadine Says:

    Ojej, genialnie! Już nie mogę się doczekać, kiedy ta książka trafi w moje ręce :)

  9. Carrie_21 Says:

    Rosiczka Rulez :) Oprócz Manfreda, moja ulubiona postać nie ludzka:)

  10. Kasiakasiakasia Says:

    Już się nie mogę doczekać!!!! Od razu mi się humor poprawił! Tylko czemu jeszcze aż dwa miesiące?!
    Pozdrawiam wszystkich Felixomaniaków!

  11. Aisa Says:

    Wie Pan, w których momentach naszej egzystencji poprawić nam humor. Szkoda, że na całą książkę trzeba jeszcze trochę poczekać

  12. Justyna Says:

    Pamiętał Pan o nas, to miłe :) Ten fragment nawet zaostrzył mi apetyt na książkę, mimo Drosery przeżuwającej wróble :)

  13. Olla Says:

    Nie ma jak fragmencik ;) Może poprawić humor nawet tuż po otrzymaniu informacji, że będę miała informę z gościem gorszym od Eftepa :((( …przynajmniej wg mnie

  14. Zuzka Says:

    A kiedy wyjdzie do sprzedaży ta książka?

  15. Luisa Says:

    Zarąbisty kawalek nie moge sie doczekać książki jak jej nie przeczytam to chyba nie będę się skupiać na lekcjach z ciekawości

  16. Kalie Says:

    Fragment super!'’Taki inny od innych'’ :)

  17. Nora Says:

    Dziś szłam do gimnazjum po raz pierwszy i w mojej klasie jest chłopak, który wygląda zupełnie jak filmowy Net :)
    A tak w ogóle to fragment świetny - jak ja kocham profesora Butlera i jego teksty. Nie mogę się doczekać premiery i książki, i filmu!

  18. Céline Says:

    UWIELBIAM! Po prostu uwielbiam! Fragment od razu wprawił mnie w dobry humor!
    Tylko ta perspektywa czekania aż do listopada…

  19. bookworm Says:

    Och, prośby me zostały wysłuchane :) Strrasznie panu dziękuję.
    Może nie powinnam tego pisać pod tym postem, ale jako że z natury jestem ciekawska i chciałam by mój koment był dostrzeżony:) Mianowicie pragnęłabym się dowiedzieć, czym wy, drodzy współfani zapełnicie swój Teoretycznie Możliwy Notes? Możliwości jest wiele, a ja właśnie zastanawiam się nad kilkoma z nich:)

  20. Adggamma Says:

    Cóż za miła niespodzianka! :D

  21. Olla Says:

    Droga współfanko, znając mnie, to nie wykluczam, że szkoda mi będzie po nim pisać, więc włożę do gablotki i zachowam dla potomnych. Chociaż można by też założyć Notes z tekstami Neta

  22. bookworm Says:

    Olla: :) Myślę, że twoi potomni kiedy wyjęliby ten notes z gablotki i przeczytaliby naraz wszystkie teksty Neta, dostaliby skurczu brzucha:) Mimo to uważam że to całkiem ciekawy pomysł i chyba go też wezmę pod uwagę:D

  23. Karo Says:

    Pan to wie kiedy i jak poprawić nam nastrój :) fantastco fragmęt
    kiedy Teoretycznie możliwy notes będzie w sprzedaży
    Olla świetny pomysł :P

  24. Carrie_21 Says:

    Olla: Kup dwa notesy. jeden do gablotki, drugi na teksty Neta :)

  25. Manfred Says:

    Wszyscy piszą, że czekają na Świat Zero cz. 2 , nie mogą się doczekać książki,
    zastanawiają się jak potoczą się losy przyjaciół, a i tak wiemy że wrócą do swojego “Wszechświata”. Swoją drogą ciekawa obserwacja socjologiczna.
    Mimo iż większość prawdziwych fanów,czytelników zna lub domyśla się fabuły Świata Zero to w listopadzie w dniu premiery pójdzie kupić książkę. Wyda 40 zł,
    żeby przeczytać własnymi oczyma to o czym wiedział, czego się domyślał.
    Może to dlatego że ktoś utożsamia się z bohaterami lub po prostu lubi się pośmiać, i żeby mieć tę chwilę przyjemności pójdzie do Empiku wydać 40 zł.
    Takie myśli mnie dzisiaj jakoś napadły:) Ja oczywiście ze kupię, ale tylko dlatego żeby dowiedzieć się czy dobrze przewidziałem fabułę książki. ( Od razu po przeczytaniu Buntu maszyn domyśliłem się fabuły 9 części . Udało się
    idealnie tylko bez Świata z reklamami.)

    PS: Osobiście wolę Ojca Gilberta niż Butlera. Niemniej jednak czekam na książkę.
    PPS: Ciekawe czy na filmie zobaczymy Aurelię i jej urodzinki?

  26. bookworm Says:

    Manfred: myślę, że nie masz racji. Książki nie kupuje się tylko dla samej fabuły. Czytelnicy kochają bohaterów, to co i w jaki sposób robią. Nawet jeśli wiem, że oni wrócą to chcę wiedzieć w jaki sposób to zrobią, chcę śmiać się z kolejnych mistrzowskich dowcipów Neta, obserwować miłosne rozterki Felixa, patrzeć jak Nika jest tak cudownie śmiesznie zazdrosna o Neta. Jestem też ciekawa jak wyglądają alter ego osób znanych fnin. Tak więc widzisz, co mi po tym że wiem jak się skończy, jeżeli nie wiem w jaki sposób o tego dojdzie i co przeżyją po drodze. Takie jest moje skromne zdanie :)
    Ojć coś się dzisiaj rozpisałam..

  27. Olla Says:

    @Manfred: Ja myślę, że wyobraźnię Rafała Kosika trudno przewidzieć ;) Przecież książka to nie tylko przebieg wydarzeń! To wszystko począwszy od wklejki, przez zarąbiste teksty, komiczne sytuacje, barwne postaci, minimalną dawkę krytyki rzeczywistości i całokształt, za który właśnie kocham tę serię. We FNiNie jest coś takiego, że ja, która za science fiction nigdy nie przepadałam, uwielbiam te książki:)

  28. MIKI ;-) Says:

    Super!!!!!!!!!!!! ;-)

  29. Rafal Kosik Says:

    Kiedy otwieram piwo, wiem dokładnie, czego się spodziewać. Znam ten smak na pamięć, nawet psyknięcie kapsla znam znam na pamięć. I ten gulgocik, kiedy przelewam piwo do kufla też nie jest niczym nowym. A jednak w najbliższą sobotę, a może i wcześniej, otworzę kolejne piwo.

  30. Carmmel Says:

    Powiem jak wszyscy- nie mogę się doczekać książki. Prócz tego jednak martwię się o… film. Boję się, że będzie to kolejna klapa w stylu “stawka większa niż śmierć”. Polacy są nieźli w produkowaniu komedii romantycznych. A film akcji, jeszcze z taką ilością efektów specjalnych…. No, zobaczymy. Mam nadzieję, że się mylę. Bardzo.
    Pozdrawiam autora i czytelników + życzę wszystkim uczniom… udanego roku szkolnego! :)

  31. Anonymous Says:

    Czy do głównego tytułu będzie jakiś podtytuł, tak jak w OS?

  32. Rafal Kosik Says:

    Będzie:)

  33. Arawis Says:

    a, wiedzialam ze fragment pojawi sie w tych dniach ;) milo. chociaz mi nie trzeba poprawiac humoru we wrzesniu tego roku :D tym razem mam jeszcze wakacje ^^

  34. bookworm Says:

    Pan zawsze wszystko umie odpowiednio dobrać słowa i porównać tak, że staje się to proste.. Też tak chcę:)

  35. Noeah Says:

    Świetny fragment!Tylko jeszcze bardziej podsycił mój apetyt na tą książkę.Nie mogę się doczekać :D

  36. Trzeci Says:

    To chyba królewska alterPolska… Ciekaw jestem, ile jeszcze alterrzeczywistości zobaczymy w ŚZ2: Jakiś Podtytuł. Też się doczekać nie mogę :)

  37. Eddy Says:

    Ja mam nadzieję, że nie powrócą do swojego świata. To by było zbyt przewidywalne i w ogóle nic złego. Chcę dramatu. Wrócą do świata podobnego do swego, ale nie takiego samego. Coś się będzie różnić, nie, że kolor torebki Niki, ale coś większego. Może podmienić tą nową babkę Felixa? Usunięcie poznania robota Felixa przez kolegów, czy pozbycie się kilku jedynek Niki nie wchodzi w grę. Na pewno bym nie chciał, żeby problemy same się rozwiązały.

  38. Will Says:

    Aż nie mogę uwierzyć, że kolejny fragment został dodany…
    A co do losów Felixa, Neta i Niki to każdy ma jakąś teorię jak to się potoczy. Jest tyle możliwości a my, czytelnicy poznamy tylko jedną. W sumie to zawsze żałowałam, że koniec jest tylko jeden…ale gdyby nie był to nie byłby końcem. Dobra, przestaję gdybać o alterzakończeniach i z niecierpliwością czekam na ŚZ2!

  39. Florencja Says:

    Siedzę sobie zdołowana ilością nazadawanej pracy domowej a tu… fragmencik!
    Pan to wie, jak pocieszyć człowieka.

  40. Ariku Says:

    No mam nadzieję, że już niedługo wyjdzie :P W końcu coś na wykładach trzeba robić. Poprzednia część sprawiła mi niesamowitą frajdę, z sali wykładowej wyszedłem z wielkim rogalem (ah te autka terenowe).

  41. Mara Says:

    Kocham !

  42. podporkos Says:

    tu macie okładke następnej częsci:http://img534.imageshack.us/img534/9585/ffokladka.png
    szkoda tylko że trzeba czekać do listopada:( why?

  43. 4t Says:

    Kocham to

  44. Zuza Says:

    Heh świetna ta książka. Nie mogłam się od niej oderwać:) A i jeszcze jedno Panie Rafale K zdradzi nam pan fragment 11 części albo chociaż tytuł… Nie mogę się doczekać!!!

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).