Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - fragment #2

Frojlajn przodem. – Net dżentelmeńskim gestem wskazał Nice przebieralnię. Spojrzała na niego ponuro i zniknęła za zasłonką. Net wzruszył ramionami. – Coś jest nie w sosie, nie?
– A ty byś był? – zapytał cicho Felix.
Dowódcy zostawili na chwilę radiotelefony i skupili się przy stole nad mapą, na której ustawiono kilkanaście łusek karabinowych. Mogło to wyglądać, jak narada podczas wielkiej operacji wojskowej, gdyby nie to, że zamiast mapy Europy był fragment planu Warszawy przedstawiający starą Pragę.
Pół minuty później Nika wyszła z przebieralni w odmienionej postaci, z włosami spiętymi w koński ogon. Felix i Net nigdy wcześniej nie widzieli, by to robiła. Mundur składał się z czarnej spódniczki do kolan, białej koszuli i jasnobrązowej bluzy na guziki. Nika zawiązała jeszcze pod szyją chustę i bez entuzjazmu spojrzała w lustro.
– Jak wyglądam? – zapytała i od razu tego pożałowała.
– Jak konduktorka z pociągu towarowego – odpalił Net.
Chłopcy wzięli swoje przebrania i dla oszczędności czasu wspólnie weszli do przebieralni. Chwilę później dopięli ostatnie guziki i wyszli. Nika oceniła ich krytycznym spojrzeniem, uniosła jedną brew, ale nie skomentowała na głos. Felix miał na sobie galowy mundur wojskowy, a Net coś pomiędzy mundurem a osobliwym garniturem w kolorystyce zbliżonej do stroju Niki.
– Ja wyglądam jak elegancki poborca opłat za gaz – powiedział Net. – W B75 dyktatorzy mody zostali dawno temu obaleni.
Pan Kurtacz ocenił ich przebrania i pokiwał z uznaniem głową.
– Jeszcze dla mnie mundur generalski… Nie, nie będziemy szaleć. Porucznikowski mi daj – skinął na Niesprzedawcę, po czym rzucił do jednego z dowódców – przyda się wsparcie ogniowe. Za kwadrans. Ślepakami.

Mercedes w garażu okazał się srebrnym kabrioletem. Dwóch mechaników kończyło go pucować niezbyt czystymi szmatami. W świetle jarzeniówek przypadkowe tłuste mazy imitowały perłowy lakier. Efekt zapewne zniknie w rozproszonym świetle dnia.
Pan Kurtacz ocenił go krytycznym spojrzeniem.
– Kabriolet nadaje się na wojnę jak osioł do zaprzęgu.
– Tylko to mamy – odparł pierwszy mechanik.
– Postawimy dach, może się nie przedrą.
– Dach nie działa – dodał drugi mechanik, wręczając porucznikowi kluczyki. – Mieliśmy się tym zająć w przyszłym tygodniu.
Net zamknął oczy i dotknął dłonią czoła.
– Dobrze, że nie jest różowy – powiedział cicho – i nie odgrywa melodyjki klaksonem przy zmianie biegów.
Felix obszedł samochód, zaglądając przy tym pod spód i do środka. Model oznaczono 300 KDe. Podobnie jak wagony metra, samochód przypominał futurystyczny model sprzed kilkudziesięciu lat. Trudno nawet powiedzieć czemu. Być może chodziło o proporcje. W Świecie Zero główną różnicą stylistyczną między samochodami produkowanymi w latach pięćdziesiątych XX wieku a tymi z początku wieku XXI był rodzaj sylwetki. Wcześniej przypominała ona kroplę, czyli wszystkie linie nadwozia dążyły po mniej lub bardziej wyszukanych krzywiznach do spotkania się w jednym punktu z tyłu samochodu. Później koncepcję tę zastąpił bardziej agresywny klin, w którym linie startowały z niewidzialnego punktu gdzieś przed samochodem i bez niepotrzebnych zakrętów rozbiegały się w górę i na boki za samochodem. Tył stał się większy od przodu. Wraz ze zmianą sylwetki ewoluowały detale i rozwiązania, charakterystyczne dla danego okresu. Na przykład migacze w lusterkach.
Ten Mercedes zachował kształt kropli, więc maska znajdowała się wyżej od klapy bagażnika, a jednocześnie miał obiektywnie nowoczesne detale. Podobny dysonans występuje, gdy ogląda się modernizowany w nieskończoność samochód, jak na przykład Polonez w końcowej fazie produkcji.
Oczywiście ludzie wychowani w estetyce B75 nie widzieli w kształtach Mercedesa 300 KDe niczego nienaturalnego.
Felix i pan Kurtacz usiedli z przodu, a Net i Nika zajęli tylną kanapę. Przyjaciele odruchowo sięgnęli po pasy bezpieczeństwa i ze zdziwieniem stwierdzili, że ich nie ma. Dopiero po chwili odkryli, że pasy jednak są, ale wyłącznie biodrowe. Mimo to je zapięli. Felix przyjrzał się elementom sterowania. Stacyjkę umieszczono na tunelu centralnym, zamiast przy kierownicy. Jak w Saabie. Dwa pedały znajdowały się w zwyczajnych miejscach, gdyż na szczęście standard ustalono jeszcze przed wojną. Automatyczna skrzynia biegów miała pięć pozycji, z których jedynie „P” wydawała się znajoma. Pozostałe przełączniki były na szczęście oznaczone piktogramami, a nie opisami po niemiecku. Co ciekawe, dźwigienka kierunkowskazów wystawała z konsoli, inaczej niż w Świecie Zero – z kolumny kierownicy.
– To jak? – zapytał porucznik. – Umiesz, czy nie umiesz?
– Do tej pory prowadziłem tylko Land Rovera – odparł Felix.
– Land Rover? Pierwsze słyszę.
– Dam radę. – Felix uruchomił silnik i położył dłoń na gałce skrzyni biegów. Przesuwał dźwignię o kolejne pozycje, aż poczuł charakterystyczne bujnięcie samochodu, świadczące o tym, że bieg został wrzucony. Oraz że skrzynia biegów ma podobną konstrukcję to tych ze Świata Zero.
Mechanicy otworzyli wrota garażu, a Felix puścił hamulec i wcisnął gaz. Mercedes ruszył do tyłu i grzmotnął w regał. Stojące na nim puszki zadźwięczały niepokojąco. Nic jednak nie spadło.
– Jak ja bym tak zrobił… – mruknął Net.
Pan Kurtacz spojrzał podejrzliwie na kierowcę.
– Odwrotnie jest. – Felix przerzucił dźwignię na pozycję, w której w Świecie Zero byłby bieg wsteczny i dostojnie puścił hamulec. Tym razem samochód ruszył do przodu.
Wyjechali na niemal wyludnioną ulicę – większość powstańców, czy raczej demonstrantów, zgromadziło się w okolicach dworca. Nieliczni przechodnie przyglądali się kabrioletowi bardziej ze zdziwieniem niż wrogością.
– Sugeruję dynamiczniejszą jazdę – odezwał się pan Kurtacz. – To kabriolet, nie czołg. Ktoś może się dosiąść.
Felix wcisnął mocniej gaz i skręcił. Na Targowej zrobiło się mniej przyjemnie, przybyło bowiem ludzi. Na razie stali odwróceni tyłem, lecz ta sytuacja nie mogła trwać wiecznie.
– Przecież nie przejedziemy – jęknął Net. – Zawróćmy. Przeczekamy gdzieś.
Felix nie używał klaksonu. Ludzie, słysząc silnik, rozstępowali się i dopiero po chwili docierało do nich, co widzą. Wtedy zaczynali krzyczeć i wygrażać pięściami, za późno jednak było na jakąkolwiek reakcję. Aż w końcu tłum zgęstniał i Felix musiał zwolnić, a nawet zatrąbić. Teraz demonstranci mieli dość czasu, by zorientować się w sytuacji. Ktoś kopnął w błotnik, ktoś uderzył w klapę bagażnika. Najbliżej stojący sięgnęli do środka. Net strząsnął czyjąś rękę z ramienia. Felix nie mógł przyspieszyć, uchylał się tylko przed kolejnymi dłońmi, próbującymi go chwycić. Net prawie już wsunął się pod fotel, Nika kurczowo ściskała fotel przed nią. Otaczały ich wykrzywione nienawiścią twarze i było kwestią sekund, aż tłum wyciągnie ich z samochodu. Sytuacja wyglądała beznadziejnie, ale w tym momencie porucznik chwycił górą krawędź przedniej szyby i wstał.
– Na Berlin!!! – ryknął, wyciągając do przodu ramię. Ludzie cofnęli się, zaskoczeni. – Na Berlin w przebraniu! Rozsadzimy imperium od środka. Pomóżcie bracia, rodacy rozsadzić zaborcę! Przepuśćcie nas na Berlin! Rozstąpcie się, każda sekunda jest bowiem na wagę złota!
Jakkolwiek irracjonalne to było, poskutkowało. Tłum rozstąpił się, a Felix z duszą na ramieniu wcisnął gaz. Zaraz znaleźli się w kilkudziesięciometrowej strefie niczyjej i wolno posuwali się dalej. Omijając kamienie i pozostałości po wypalonych świecach dymnych, toczyli się w kierunku prowizorycznej bramy zbudowanej po drugiej stronie Placu Wileńskiego, między dwoma pojazdami opancerzonymi. Przed nimi znajdowały się dwa stanowiska ogniowe ukryte za workami z piaskiem.
– Pamiętajcie, żeby rozmawiać wyłącznie po niemiecku – powiedział pan Kurtacz, siadając.
– Nie znamy niemieckiego – odparła Nika, nachylając się do przednich foteli. – Może parę słów…
– Teraz mi to mówicie?
– Nie pytał pan – zauważył Felix.
– Jak w dzisiejszych czasach można nie znać niemieckiego?!
Było za późno, żeby zawrócić. Zresztą wjazd wojskowym kabrioletem z niemieckim generałem w środek zamieszek był najgorszym, co mogli teraz zrobić.
– Jeżu słodki… – Net znów wsunął się głębiej w fotel. – Zero szans.
Nika chwyciła jego dłoń. Samochód z tą samą prędkością zbliżał się do posterunku. Niemcy byli tak zdziwieni, że nawet nie unieśli broni.


Udostepnij
Glodne Slonce

78 Responses to “Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - fragment #2”

  1. Faktek Says:

    Przypomina klimat z ‘Alo ‘Alo! xD Humor jak zwykle niezawodny.

  2. Juliette Says:

    Jaki piękny, długi fragmencik :) Okropnie zaostrza apetyt na full version. Bardzo fajny klimat, podoba mi się. :)

  3. Gosia21 Says:

    Dziękujemy za fragment.

  4. y Says:

    Od paru książek pisze Pan bardzo fajnym stylem. Widać, że doświadczenie robi swoje.

  5. MS1998 Says:

    Dziękujemy! Dziękujemy za fragment 2! Teraz pozostaje tylko czekać na inne fragmenty (jeśli będą) i całą książkę. Jak zwykle zachwytom nie ma końca.

  6. Tom Says:

    Też się przyłączam do podziękowań. FNiN w czasach wojny-będzie się działo!

  7. Srebrna Says:

    Fragment fajny, szkoda, że głównie o samochodach xD Nie to, co poprzedni ^^

  8. PinkLemmon Says:

    Świetny fragmencik :) Czekam niecierpliwie na całość

  9. Clevleen Says:

    Fragmencik jedwabisty, że tak powiem. (a raczej napiszę ; )
    Niecierpliwie (i to baaardzo) czekam na resztę książki.
    Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie pana Kosika ;P

  10. Carrie_21 Says:

    Wyśmienite odstresowanie po egzaminach gimnazjalnych! :D

  11. Roux_fox Says:

    Ale miło wrócic z pierwszego dnia egzaminów i widzieć nowy fragment :)

  12. Justyna Says:

    To mnie zaskoczyło, wojna, mundury, niemiecki… No i pan Kurtacz oczywiście musiał się pojawić xD

  13. bookworm Says:

    To jest… to jest… no nie ma słów. Dziękujeeemy!

  14. Tuomi Says:

    “Jak konduktorka z pociągu towarowego” cały Net xD Nie mogę się doczekać całości:D

  15. Manfred Says:

    Panie Rafale czy w przypadku Świata Zero sytuacja wygląda podobnie jak z Orbitalnym Spiskiem ?
    Co mam na myśli . Książka jest gotowa ale ze względu na dużą liczbę materiału
    została podzielona na 2 częśći i spodziewać pod koniec maja lub na początku czerwca. Czy książka jest dopiero przez Pana tworzona ?

  16. y Says:

    @Manfred: http://dl.dropbox.com/u/65935351/bez%C2%A0tytu%C5%82u.bmp

  17. MS1998 Says:

    @Manfred Pan Kosik pokazywał na facebook’u (link z poprzedniego komentarza), że książka się pisze i nie będzie jej na warszawskich targach książki (o ile dobrze pamiętam). :)

  18. Vanille Says:

    Coś czułam, że w ŚZ 2 również pojawi się wątek Niesklepu.
    Dziękujemy za fragment! ;)
    Miłego dnia wszystkim i powodzenia gimnazjalistom na testach.

  19. Smoczysław Says:

    Bardzo ciekawa. Z niemieckim jak u nas w szkole. Niby trzeba znać, a nikt nie zna. xD
    Nie mogę się doczekać kolejnego fragmentu. Może jutro? ;p

    O i pod koniec jest literówka w wypowiedzi Neta.

  20. Luiza Says:

    Świetny kawałek kiedy będzie książka a przynajmniej następny fragment? a tak właściwie co to są te fluskaki bo pojawie się to w Ś0 i też w drugiej książce TMK ?

  21. MS1998 Says:

    @Smoczysław Wydaje mi się, że tam nie ma literówki, tylko jest tak zrobione specjalnie, ale może rzeczywiście…

  22. mirror Says:

    Świetny fragment i fajny klimat. Widzę że podziela Pan sympatię do języka niemieckiego ;)

    P.S.
    “Wcześniej przypominała ona kroplę, czyli wszystkie linie nadwozia dążyły po mniej lub bardziej wyszukanych krzywiznach do spotkania się w jednym punktu z tyłu samochodu.” Chyba powinno być “punkcie” zamiast “punktu”.

  23. Eddy Says:

    Znowu o tych fluskawkach. Nazwa jest całkiem… głupia, jakby ją Net wymyślił. Tak, to jakiś wynalazek Neta, ale autor NIGDY nie zdradzi czym są. Tak zwykle bywa z takimi tajemnicami.
    Mam nadzieję, że w Świecie Zero Dwa przeniosą się do jakiegoś ciekawego świata, coś jak w drugim tomie. Chyba zapowiada raczej na to, co widać, czyli klimaty typu PRL, zniemczenie Polski itd.

  24. Crushmount Says:

    “Jeżu słodki”? Chyba zacznę tak mówić.

  25. Nika Clevleen Says:

    Jak 15-latek może prowadzić samochód?! Nie ogarniam tego. Tak w ogóle to świetnie, tylko według mnie trochę za dużo opisu motoryzacji (estem dziewczyną).

  26. Nika Clevleen Says:

    Włączyłam przed chwilą jeszcze raz http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=fcU_JOKs5aY i bez obrazy, ale w pewnym momencie reżyser skojarzył mi się z Butlerem a facet od efektów specjalnych z Eftepem. :-)

  27. Krigami Says:

    Mnie bardzo się podobały te opisy motoryzacji, a jestem dziewczyną. Za to nie przepadam za tymi wątkami miłosnymi.

  28. MS1998 Says:

    Racja opisy motoryzacji mogą być. Przede wszystkim każdy je łatwo zrozumie.

  29. Céline Says:

    Wie Pan doskonale, jak poprawić człowiekowi humor :)

  30. Net Bielecki Says:

    DZI?KUJ? ZA FRAGMENT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! od razu humor mi się poprawił
    a wiadomo kiedy premiera?

  31. Noeah Says:

    Fragment świetny! Jak wszyscy z niecierpliwością czekam na następne fragmenty i całą książkę oczywiście!Pozdrawiam wszystkich fanów i oczywiście pana Rafała ;D

  32. NowyFragmencik ;D Says:

    Moje prośby zostały wysłuchane :)

  33. hłeh Says:

    “Uniosła jedną brew”

    Czyżby lektura fenomenalnych “Zwiadowców”?^^

  34. Kaloryna Says:

    Sprechen Sie deutsch Herr Kosik? :))

    Sehr nett zu lesen :)

    Przyjemnego tworzenia!

    Kaloryna

  35. hm Says:

    Czekam.
    Czekam na książkę.
    A czy pan K. mówił już kiedy będzie premiera? Czy będzie w listopadzie, tak jak większość?
    A dokładna data premiery filmu jest już znana?

  36. Jadzia Says:

    @hm
    Pan Kosik na spotkaniu w empiku w Krakowie mówił, że premiera ŚZ 2 przewidziana jest na wrzesień.

    Fragment świetny.

  37. Nika Clevleen Says:

    @hm
    Pan Kosik mi mówił, że film chyba na Dzień Dziecka
    http://rafalkosik.com/matematyka-musi-byc#comment-89310

  38. Patrycjolona Says:

    Przełknęłam kawałek o motoryzacji, ale chyba się zgodzę że taki powinien być, zwłaszcza że ostatnio większość dziewczyn szalała za poprzednim romantycznym fragmęciątkiem :P
    Świat Zero 2 wydaje mi się mieszanką orbitalnego spisku oraz teoretycznie możliwej katastrofy. Średnio mi się widzi całe to wojsko czy tam socjalizm czy inne “Hard times rules” no ale chyba potrzebna jest chociaż jedna taka książka. A ta zapowiada się mniej różnicowo-przygodowa, a skupiająca się na jednym.

  39. Alexandra ;3 Says:

    dla mnie tam fragmenty o motoryzacji itp. jak najbardziej mogą być, przynajmniej się czegoś dowiem, a poza tym to jest ciekawe ;d nie to co jakieś miłosne (sory za wyrażenie) ‘’rzygi'’ xd

  40. mishievous Says:

    A ja uważam, że wątki motoryzacyjne jak i miłosne są potrzebne, bo to one nadają smaku całości :). Bardzo dziękuję za fragment i oczywiście czekam na więcej.

  41. Karo Says:

    Wątek miłosny to wątek miłosny jest i dobrze że jest takie “wy tu sobie …. pogadajcie” ;) a wątki motoryzacyjne to wątki motoryzacyjne są i nie wszystkim się podobają tak jak nie wszystkim pasują wątki miłosne ale pan Kosik potrafi bardzo fajnie je połączyć xD i ja nie widzę powodu do narzekań że to ma być a to jest “nie fajne” jak ci się wątki miłosne nie podobają to je opuść to samo z wątkami motoryzacyjnymi
    I zgadzam się z mishievous że oba wątki powinny być bo dzięki temu książki pana Kosika są takie jakie są czyli Fantastyczne :P

  42. Miśka Says:

    Świetne! Mogłabym napisać, że już czekam na ŚZ 2, ale ja czekam na kolejną część odkąd zaczęłam ŚZ…. ;D

    A tak nawiasem mówiąc to te miłosne i motoryzacyjne fragmenty są potrzebne! Nie wiem czemu niektórzy się skarżą… ;p

    Pozdrawiam!

  43. lilka Says:

    extra! ten fragment jest extra! co prawda nie kapuje całkowicie fragmentu o samochodach ale fragment jest fajny!

  44. U Says:

    Jak dla mnie wątek motoryzacyjny jest nietrafiony. Jakoś mi się wydaje, że ta książka jest coraz bardziej szkolnym podręcznikiem, zważając na to, że w Świecie Zero część 1 był naprawdę nie potrzeby wątek lekcji fizyki, który nic nie wnosił do fabuły książki, był tylko wymuszoną nauką fizyki, i zbyt szczegółowo wytłumaczona teoria światów równoległych. Proszę, nich Pan pisze książkę przygodową, a nie edukacyjną.

  45. Kaloryna Says:

    Nie potrzebne wyjaśnienie teorii światów równoległych?!
    @U Czy przypadkiem nie zauważyłeś/łaś, że te dwie części książki opierają się na podróżowaniu między światami równoległymi?
    W tym kontekście wydaje się ten wątek potrzebny…
    Ale może to tylko moje skromne zdanie. :)

  46. Karo Says:

    Kaloryna nie tylko twoje bo moje też skoro podróżują między światami równoległymi to chciałaby coś tam o nich wiedzieć a nie się domyślać masz rację :~)

  47. Eddy Says:

    Zgadzam się, to wyjaśnianie było jednak zbyt szczegółowe. Można było po prostu powiedzieć, że istnieją inne wymiary, bez szczegółowego wyjaśniania z monetą i fizyką kwantową :P
    Tu strasznie dużo tego wyjaśniania. Wystarczyło by krótkie i szybkie wyjaśnienie, mam wrażenie, że większość tej książki jest przegadana. Przepraszam, ale takie mam zdanie, co nie znaczy, że tej książki nie lubię.

  48. gall anonim Says:

    “Oczywiście ludzie wychowani w estetyce B75 nie widzieli w kształtach Mercedesa 300 KDe niczego nienaturalnego.” ja też bym nie zobaczyła ;p Nie potrafię sobie nawet wyobrazić o co w tym wszystkim chodzi. Do rzeczy, fragment jest ok, trochę spojlerów, ale nie szkodzi to ogólnie całości, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej intryguje. niestety na książkę trza jeszcze poczekać…

  49. Parka Says:

    To science fiction, a SF zobowiązuje do wyjaśnienia, o co chodzi.

  50. Werrnerr Says:

    Ja lubię się czegoś dowiedzieć podczas czytania. Wizja światów równoległych w Świece Zero jest na tyle ciekawa, że nie wyobrażam sobie, że autor mógłby jej nie wyjaśniać. Jak ktoś nie lubi, to może pominąć fragment z opisem. Ja tak robiłem, czytając Sienkiewicza;)

  51. Woju Says:

    Macie pretensje do autora o to jak piszę książkę? Nie wierzę w was, ludzie :D
    Jak dla mnie to jest perfekcyjny styl literacki “późny Kosik”. I czekam z utęsknieniem na kolejną książkę która wciąga bardziej niż JAKAKOLWIEK inna :)

    pozdrawiam panie Rafale i dziękuję za fragment :)

  52. MS1998 Says:

    Zgadzam się z autorem poprzedniego komentarza.

  53. Nika Clevleen Says:

    Że tak powiem: JAK W OGÓLE MOŻNA CZYTAĆ TEGO G?UPIEGO I BEZSENSOWNEGO HARREGO POTTERA??!! PRZECIEŻ TO EST “DNO ABSOLUTNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TA KSIĄŻKA JEST G?UPIA JAK BUT I ZAWSZE B?DZIE!
    DZISIAJ Z TATĄ I BRATEM WYMYŚLILIŚMY, ŻE TO JEST CHORY PORTIER.
    CHARY POTER TO DNO ABSOLUTNE. I SPECJALNIE NAPISA?AM Z B??DEM.

  54. Ponury Żniwiarz Says:

    Eee, aha, Nika Clevleen, w jakim celu napisałaś ten sam komentarz pod dwiema notatkami? -.-’

  55. bookworm Says:

    @Nika Clevleen
    Po pierwsze - odblokuj Caps Locka
    Po drugie - wymyśleniem chorego portiera szału nie zrobiłaś, bo on juz istnieje w środowisku literackim, wpisz sobie w Google jak nie wierzysz
    Po trzecie - jeżeli uważasz Harrego za dno, bądź łaskawa nie głosić tego całemu światu.
    To tyle z mojej strony.:)

  56. Nadine Says:

    @Nika Clevleen
    Moim zdaniem nie potrzebny komentarz i w sumie nie na temat. Ja rozumiem, że nie każdy może lubić Harry’ego Pottera, ale na prawdę nie musisz tak pisać -.-
    Jak już chcesz dzielić się swoją opinią to miej na uwadze to, że są ludzie, którzy lubią książki rózne niż twoje.

  57. Ponury Żniwiarz Says:

    Ja to bym chciał, naprawdę bardzo mocno bym chciał, wymyślić takie dno, napisać je i dostać za to absolutne dno tyle pieniędzy i taką sławę jaką ona dostała.

  58. Zofia Says:

    Fragment mi się bardzo podoba. Czekam z utęsknieniem na całą książkę. Nie przeszkadzają mi fragmenty motoryzacyjne, miłosne ani te, w których są wyjaśnienia o światach równoległych itp.
    @Nika Clevleen: Nie wiem w jakim celu umieściłaś tu ten komentarz o Harry’m Potterze. Był to komentarz nie na temat. Według mnie “Harry Potter” to świetna książka. Możesz mieć inne zdanie na temat tej książki, ale nie musisz o tym pisać tutaj.

  59. Pola Star Says:

    dżizas, jadą na wojnę! i nie wrócą do świata zero, ze walczą o niepodlgłość. częsę się jak galareta? no co dalej? to Nika zostaje? a może ich zmusiła. w końcu tu ma rodziców. i oni też zostaja, bo nie chcą jej opuścić i dlatego wywalczują se kraj? nie wiem. dajcie to przeczytać!

  60. Will Says:

    Oni muszą wrócić…ja sobie nie wyobrażam po prostu dalszych części świecie B75. ;)
    Fragmencik fajny, przeciwieństwo, można rzec, do poprzedniego. Chodzi mi o wątki. Chociaż nie lubię motoryzacji. I zamierzam ją omijać szerokim łukiem, nawet podczas czytania tak genialnych książek jak FNiN.
    Ten komentarz Niki Clevleen wygląda jakby został umieszczony tutaj przez zupełny przypadek, bo to nie jest forum fanów lub antyfanów HP.

  61. Zuzia Says:

    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=qn0YVI-tkds Widzicie? Pod koniec pan Rafał Kosik mówi, że będzie pisał kolejne części, dopóki się będą podobały :) A przecież wszyscy uwielbiamy FNiN - nie wierzę , aby komuś się kiedyś znudziły=)

    ( http://www.youtube.com/watch?v=fcU_JOKs5aY&feature=endscreen&NR=1 )

  62. Zuzia Says:

    co do wyjaśnień zjawisk fizycznych, lubię czasem się czegoś dowiedzieć, bo to ciekawe (zresztą lubię fizykę) ale jeśli chodzi o motoryzację, to te fragmenty są dla mnie strasznie nudne, ale nie wszystkie- czaasaaamiii jest coś ciekawszego ale naprawdę bardzo rzadko ;)
    Ale tak ogólnie to przecież pan Kosik pisze tę książkę i dla dziewczyn i chłopców, prawda? Więc nic dziwnego, że jednym podobają się sceny romantyczne, a innym bardziej naukowe… Po prostu chodzi o to, aby każdemu się spodobało. Nie da się przecież napisać takiej książki, która będzie się w 100% podobała wszystkim.
    Zresztą- skoro główni bohaterowie interesują się takimi rzeczami- nic dziwnego, że autor o nich pisze.
    Jak dla mnie, jest dobrze tak jak jest i FNiN are my favourite ;)

  63. Alexandra ;3 Says:

    Harry Potter to cała podstawa fantastyki.

  64. Ponury Żniwiarz Says:

    No tego to bym na pewno nie powiedział.

  65. U Says:

    Nie mam nic przeciwko tłumaczeniu, ale jednak jest zbyt szczegółowe. Ta teoria, potem przykłady, zasada działania… Wydaje mi się, że ta książka jest bardziej science, niż fiction. Naprawdę mnie to martwi, bo to powoduje ograniczenie książki. Coraz mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk z książek SF, wszystkie te “niezwykłe” rzeczy są jakoś wytłumaczone naukowo. Zdenerwowało mnie, jak Felix zagadnął o niemożliwości zmiany rozmiaru atomu, czy to, ze maszyna życzeń jest… komputerem (a w naturze komputer nie istnieje). Nika używa swoich mocy bardzo rzadko. Pierwsze części były pisane bardziej na luzie, autor wprowadził magię, duchy, fantastyczne istoty, a teraz książka idzie bardziej w kierunku naukowym. Niedługo można się spodziewać (w następnych częściach), że Święty Mikołaj im się przyśnił, a duchy były elektromagnetycznym czymś tam, bo coraz mniej widzę fiction w tym science fiction. Ależ się rozpisałem :-P

  66. Ponury Żniwiarz Says:

    Co jak co, ale zgadzam się z komentarzem wyżej.

  67. Zuzia Says:

    W sumie racja.. Mnie też brakuje tych duchów, strasznych momentów i mocy Niki

  68. golemgolem Says:

    to prawda, a poza tym te wszystkie zjawy, duchy itp wprowadzały taki dreszczyk…

  69. Looney Says:

    Racja, jakby porównać TMK i ŚZ, to od razu widać pewną różnicę. Z książki na książkę (że się tak wyrażę) fabuła staje się coraz poważniejsza (jeżeli rozumiecie o czym mówię). Pierwsze części były jakieś takie… lżejsze? A co do mocy Niki, to w siódmym tomie było jej bardzo dużo, co mnie niezmiernie ucieszyło. Mam nadzieję, że będzie jej choć trochę (chociaż jeden fragment z jej użyciem) w ŚZ 2. Ciekawi mnie też wątek rodziców Niki, czy poznamy ich trochę lepiej na początku książki, w końcu w poprzedniej części skończyło się właśnie na nich :) Jak dla mnie tłumaczenia naukowe są czasami trochę trudne do zrozumienia, ale są potrzebne, bo bez nich brakowałoby tego ‘czegoś’ całej serii - w końcu, co to za książka bez naukowych teorii, gdy 2/3 głównych bohaterów to właśnie naukowcy! Jednocześnie zgadzam się z U - określenie o tym, że teraz to się robi coraz bardziej science, a coraz mniej fiction doskonale pasuje.

  70. jacek Says:

    Daleko jeszcze ?

  71. Konstancja Says:

    Ja lubię się nauczyc czegoś podczas czytania…
    Mimo że niezbyt interesuję się samochodami podobają mi się te fragmęty motoryzacyjne, nadają książce ‘’smaczku'’.

  72. laura Says:

    Chciałabym się zapytać kiedy dokładnie jest premiera?Wie ktoś może z dokładnością do 5 dni ?

  73. laura Says:

    Wie ktoś może kiedy jest premiera?

  74. krowiant Says:

    KIEDY PREMIERA Panie Rafale, bo nie mam co czytać w wakacje :(

  75. Jaskółka Says:

    Ja mimo wszystko wolę wcześniejsze części (do Trzeciej Kuzynki), ale może po prostu zaczynam się robić za stara :/…

  76. Jaskółka Says:

    Robię double komentarz (no trudno…). Jak popatrzyłam komentarze przedmówców - może rzeczywiście czyta mi się gorzej przez długie wstawki naukowe. Czasami zaczynam się czuć jak przy czytaniu Lema (to nie ma mieć negatywnego wydźwięku, to juz po prostu nie to samo…)

  77. Pszczółka Says:

    Och, bardzo dziękuję za fragment! Pozdrawiam Pana i wszyttkich, którzy tak jak ja czekają z utęsknieniem na pełne wydanie!:)

  78. Anonimka Says:

    Moim zdaniem fragment jest boski.Bohaterowie przeszli przez Wunrung i wylądowali w PRL.Fragment jest dobry i opłaca się czekać.Pozdrawiam autora.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).