Fantastyczna proza życia

Nowa Fantastyka 10/2013 - okładkaPraca pisarza to codzienne wielogodzinne i samotne ślęczenie nad klawiaturą. Do tego pisarz zwykle pracuje w domu i to jest przyczyną kolejnych kłopotów. Niezależnie, jak bardzo Twoi bliscy będą Cię zapewniali, że Twoja praca jest ważna, to i tak będą ją traktowali jak hobby. Skoro pracujesz w domu, to tak jakbyś nie pracował. Praca to jest, jak wychodzisz z domu rano i wracasz wieczorem padnięty i usmarowany węglem. (więcej w październikowym wydaniu Nowej Fantastyki…)


Udostepnij
Glodne Slonce

8 Responses to “Fantastyczna proza życia”

  1. Felixiara Says:

    O! A taka postawa jest strasznie wpieniająca. Zupełnie jej nie rozumiem. Praca umysłowa(lub w domu) jest nieraz znacznie cięższa niż fizyczna. Tak naprawdę to taki pogląd mają ludzie, którzy nie umieją pracować umysłowo. Niestety nie tylko pisarze muszą ją znosić ale znam też niektóre kobiety, które są tak(tylko w gorszym stopniu) traktowane przez mężów - bo przecież za prace domowe się nie płaci, to się nie liczą. To okropne :C
    PS:Oczywiście mówię tu o przypadkach gorszego stopnia niż wyżej opisane w pańskim poście

  2. ouito Says:

    Jasne… znacznie cięższa… nie przesadzajmy co? Biedni umęczeni intelektualiści.
    Przynajmniej pisarz ma z tego swój naprawdę godziwy zarobek, stać go na dom, samochód etc.
    Gorzej jak ktoś nie ma talentu, jest po studiach wyższych a musi tyrać po 8 godzin i znosić fochy wyżej od niego stojących za najniższa krajowa.
    Nie znam dalszej części tekstu, ale widzę że autor nie pracował nigdy na zmiany, bo jakby poczuł kiedyś co to znaczy prawdziwa praca w której zapieprzasz i jesteś poniżany przez szefa to w życiu nie zacząłby w ten sposób felietonu.
    pozdrawiam.

  3. Felixiara Says:

    @ouito Jeżeli miałeś/aś na myśli min mój kom(a tak to odebrałam), to:
    1.Napisałam “NIERAZ” - to nie znaczy że zawsze.
    2.Poza tym praca intelektualna to nie tylko pisarze ale wiele innych, a zmęczenie nie liczy się tylko fizyczne ale i psychiczne.
    3.Z resztą miałam bardziej na myśli to co napisałam pod koniec mojego kom.
    4.Wcale nie mam zamiaru umniejszać pracy fizycznej.
    A jeśli nie miałeś/aś go na myśli to i tak już przeczytałeś/aś ;D.

  4. Werrnerr Says:

    @ouito. Nie czytałeś, ale się wypowiesz? Brawo ekspercie jasnowidzu. Ja czytałem, więc podpowiem ci, że Ty pracując na etat masz gwarancję wypłaty na koniec miesiąca. Tymczasem autor pisze książkę przez rok, a po tym roku może dostanie pieniądze, a może nie dostanie.

  5. noname Says:

    Nie mam żadnych spektakularnych talentów. Siedzę w robocie przez 8 godzin 5 dni w tygodniu i szef czasem na mnie warczy. W życiu bym się nie zamienił na taką robotę gdzie nie wiesz ile zarobisz kiedy zarobisz i czy w ogóle dostaniesz złamaną złotówkę. Wolę tę swoją pensję co miesiąc. Starcza na kredyt i benzynę do samochodu.

  6. Pati95 Says:

    Ja myślę, że nikt nie zostaje pisarzem z chęci zysku. To taki zawód jak poszukiwacz złota. Może się udać, a może się pracować przez całe życie i niczego nie osiągnąć.

  7. Pati95 Says:

    Jedna poprawka, pisarz to nie zawód, to powołanie. Tak to widzę.

  8. Fan anonim Says:

    Zależy co się chce w życiu robić i do czego się ma talent.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).