Drabinka dla jeża

Drabinka dla jeża Po pamiętnej akcji ratowania jeża w środku nocy zacząłem się zastanawiać, jak można uniknąć podobnych sytuacji. Studzienek piwnicznych zwykle nie da się zabezpieczyć tak, by jeż nie mógł się do niej dostać. Ale można przygotować dla niego wyjście ewakuacyjne. Rozwiązanie, które opisuję przetrzymało już jedną zimę. Nie wiem, czy się przydało.

Jeże nie potrafią skakać i są raczej powolne oraz równie sympatyczne, co tępe i niezdarne. Oznacza to, że jak gdzieś mogą wpaść, to pewnie wpadną. Rozwiązanie wyjścia ewakuacyjnego musi więc uwzględniać wszystkie wymienione cechy przyszłego użytkownika. Wymyśliłem drabinkę w postaci deski z przymocowanymi co 7-10 cm szczebelkami. Wykonałem po jednej dla każdego okna piwnicznego i umieściłem tak, by kąt pochylenia nie przekraczał 60°. Te parametry powinny zapewnić drogę ucieczki nawet małemu jeżykowi. Tam, gdzie było to konieczne, przybiłem na dole dodatkową listewkę stabilizującą, by drabinka się nie wywaliła. Na malowanie nie starczyło mi cierpliwości.

Jeśli ktoś ma jeszcze mniej cierpliwości, a chce zrobić coś pożytecznego dla naszych małych tępych kolczastych przyjaciół, może przynajmniej włożyć w studzienkę zwykłą chropowatą deskę (jak najbardziej poziomo się da), a potem wpisać sobie do dzienniczka dobry uczynek i sfałszować podpis anioła stróża.

Drabinka dla jeża Drabinka dla jeża Drabinka dla jeża Drabinka dla jeża


Udostepnij
Glodne Slonce

13 Responses to “Drabinka dla jeża”

  1. TD Says:

    http://tnij.org/qflg

    :-)

  2. Gosia21 Says:

    U mnie kiedys wieczorami jeze po podwórku chodziły.

  3. nikt ważny Says:

    ja kiedyś uratowałam kota, który wlazł od spodu do malucha i siedział w okolicach silnika :D

  4. szary Says:

    A jakby tak na zimę nie wysprzątać liści z tej studzienki to miałby jeżyk Marriotta.
    U mnie w szopce na narzędzia zrobiły sobie legowisko i częstowały się karmą dla kotów.
    Ale najlepszy motyw z jeżem był kiedy w wysokiej trawie leżał sobie upolowany przez koty szpak. Nagle rozległ się dźwięk głośnego chrupania.
    Okazało się że to właśnie jeż się posilał.

  5. Rafal Kosik Says:

    Też czasem wysypuję karmę dla kotów. Nazywa się „Get off”.

  6. Adggamma Says:

    Pan chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Ciekawa jestem co też pan jeszcze wymyśli, żeby ułatwić sobie życie :P

  7. Mateusz Says:

    Jak patrzę na zdjęcie numer 2 to zastanawiam się, czy ta drabinka nie jest zbyt stroma.

  8. Patrycjolona Says:

    Jak to nie skaczą? Kiedyś moja babcia przygarnęła jeża na parę dni, kiedy to lało, i gaj oraz podwórka były zalane. Jeż został wsadzony do kartonu po małym telewizorze (wysokosc okolo 70 cm). Rano jeża nie ma. Znalazł się dopiero za firanką po przeciwnej stronie pokoju. A pudełko było całe, i no way że mógł się wspiąć.

  9. Rafal Kosik Says:

    Przewrócił pudełko, wyszedł i postawił znowu, żeby budować legendę jeżowej skoczności.

  10. Mateusz Says:

    “Felix, Net i Nika oraz Jeżowa Skoczność” :D

  11. ?ukasz Says:

    A może “Felix, Net i Nika oraz Mięsny Jeż”? :P

  12. mamonia38 Says:

    Ciekawy pomysł, trzeba go zastosować.

  13. M&M Says:

    Dokarmiając w Juracie koty resztkami z kurczaka byłem świadkiem takiej sceny:
    Do tacki z kurczakiem powoli zbliżało się ok. 5 kotów. Podszedł jeż, koty się rozstąpiły. Jeż złapał największe udko i odszedł na wstecznym. Koty podeszły i zaczęły posiłek dopiero wtedy, gdy jeż już się oddalił.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).