Dłubię, bo lubię

Polityka W najnowszym numerze Polityki (37/2012) możecie przeczytać artykuł Agnieszki Krzemińskiej o filozofii DIY (Do It Yourself – zrób to sam), czyli o czerpaniu przyjemności z pracy własnych rąk i mózgu. Kiedyś nazywało się to majsterkowaniem. Nie lubię tego określenia – nieodparcie kojarzy mi się z programami Adama Słodowego, który prócz kilku przydatnych przedmiotów opowiadał o wykonywaniu przedmiotów zupełnie niepotrzebnych. Piszę o tym dlatego, że znalazłem się w tym artykule (obok m.in. Andrzeja Pilipiuka), jako przykład współczesnego dłubaczabolubiacza.


Udostepnij
Glodne Slonce

5 Responses to “Dłubię, bo lubię”

  1. fanNeta Says:

    Pierwszy
    Gratuluję! :-)

  2. Olka Says:

    W pierwszej chwili tytuł artykułu skojarzył mi się z dłubaniem w nosie…

  3. Woju Says:

    Ha właśnie mama mi cytowała. Nie wiedziałem, że ma Pan siłownię!
    Jaki rekord w martwym ciągu? ;)

  4. fanNeta Says:

    @Olla
    Mi też, a dopiero za 2 razem jak przeczytałem uchwyciłem, że pan Kosik jest jednym z jakby “laureatów”

  5. Rafal Kosik Says:

    Nie biję rekordów, ani nawet specjalnie nie zwiększam obciążeń.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).