Czytanie to kwestia międzypokoleniowa

Młodzi ludzie potrzebują bodźców, które będą poszerzać ich wyobraźnię. Trochę innych niż my, ale nie ma się na co oburzać, bo nasze też były inne niż naszych rodziców. Natomiast to my - dorośli - musimy kreować potrzeby i styl życia. Potrafić zatrzymać się na chwilę, by obejrzeć trzygodzinny film i przeczytać książkę mającą więcej niż 200 stron. (więcej na legalnakultura.pl…)


Udostepnij
Glodne Slonce

One Response to “Czytanie to kwestia międzypokoleniowa”

  1. Rev Says:

    To taki kolokwializm, ale… fajny ten wywiad. ;) Jeden z lepszych w sumie jakie z Panem czytałam.
    I poruszona została kwestia wydania angielskiego. Zwykle czyta się angielskie rzeczy, bo w oryginale, a tu… No, oryginał to sobie od podstawówki czytam. ;)
    Zupełnie się nie znam na wydawnictwie. To musi być serio trudne do ogarnięcia, taki przekład angielski, ale… Serio? Wszyscy znają angielski. W sensie no większość na poziomie FCE. Czy to nie mógłby być np. jakiś polski tłumacz, żeby do wydawcy angielskiego poszło już przetłumaczone? Wiem, zadaję głupie pytania, ale lubię znać odpowiedzi.
    W Anglii jest sporo Polaków i raz, czytałyby to dzieci polskiego pochodzenia, a dwa, angielskie dzieci, które mają przyjaciół, znajomych Polaków. Znaczy nie wiem, ja bym czytała. Żeby to zależało tylko od mojego zdania…
    Tak czy siak - powodzenia! :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).