Czytam, bo chcę i już

MarsKiedy do księgarń wchodziła książka „Marsjanin” Andy’ego Weira, a potem pojawił się film w kinach, wielu miłośników literatury science-fiction dawało do zrozumienia, że mamy polskiego pisarza, który podobny temat podejmował już wcześniej, a na dodatek w sposób bardziej wizjonerski. Tą książką jest „Mars”, a jej autorem – Rafał Kosik. (więcej na dofi.com.pl…)


Udostepnij
Glodne Slonce

One Response to “Czytam, bo chcę i już”

  1. paul z Says:

    Gdy ja chciałem napisać króciutką historyjkę o Marsie, muza dopiero w połowie księgi drugiej wytrzeźwiała na tyle, by mnie galopem opuścić, gdzieś między naćpanymi nanosmerfami Charliego Sheena a Krzyżakami szarżującymi na żonach… Zazdroszczę Panu talentu kończenia opowieści.
    Ciekawi mnie zwłaszcza temat przedpotopowych, wysoko rozwiniętych cywilizacji. Paleoantropolog z zęba i dwóch żeber próbuje zrekonstruować całe rzeczywistości, a potem dziwi się, że co wtorek rewolucyjna rzepka przewraca mu świat na głowę. Wymyślanie teorii jest ważne, ale tych obowiązujących nie brałbym za poważnie, właśnie dlatego, że fakty nie starczą na nich obowiązującego, więc jako obowiązujące zakwalifikował je osioł. Ale czy taka cywilizacja pozostawiłaby nam tyle zasobów naturalnych?

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).