Chorizo w czerwonym winie

Geniusz tkwi w prostocie. No, może nie zawsze, ale w tym przypadku na pewno. Przychodzą mi do głowy tylko trzy sposoby, na jakie można to danie zepsuć: kupić złe chorizo; kupić dobre chorizo i je przypalić; kupić dobre chorizo i zaciąć się w palec przy krojeniu.

Poniższe ilości składników nie są imponujące, bo to nie ma być żarcie dla drwala. To jest przystawka, przegryzka, o współczynniku wykwintu w granicach 5 (w skali 10-stopniowej), czyli mniej niż tatar, ale więcej niż kanapka z salcesonem. Wprawdzie mogę sobie wyobrazić chorizo z ziemniakami i surówką, ale… to nie jest miła wizja.

    Składniki na cztery porcje:

  • 400 g dobrego chorizo
  • oliwa do smażenia
  • kilka ząbków czosnku
  • 150 ml czerwonego wytrawnego wina
  • chleb, najlepiej biały na zakwasie

Przyprawy: obejdzie się bez nich

Czas przygotowania: 20 minut

Chorizo kroimy w średniogrube plasterki…
… i podsmażamy na małej ilości oliwy na średnim ogniu. Mieszamy.
Czosnek kroimy też nie za grubo.
Gdy z kiełbasy wytopi się sporo tłuszczu, dorzucamy czosnek. Mieszamy.
Gdy czosnek się zeszkli, ale nie zbrązowieje, dolewamy wino.

Hint: Zbyt długo podsmażany czosnek gorzknieje.

Zwiększamy gaz i redukujemy (odparowujemy) sos, aż zgęstnieje.
Podajemy z chlebem i winem. Połowa przyjemności, to wyjadanie sosu za pomocą chleba. Proste i smaczne, prawda?

Jeśli na patelni zostanie trochę tłuszczu, to można go wykorzystać następnego dnia do zrobienia wyrąbistej jajecznicy.


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Chorizo w czerwonym winie”

  1. Radek Says:

    Znajomy kucharz mocno sugeruje wyciągać z czosnku tę “łodyżkę” która się w środku pojawia. Podobno przez nią też gorzknieje.

  2. Rafal Kosik Says:

    Warto wiedzieć.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).