Chłodnik litewski

Chłodnik litewskiPrzez wiele lat byłem niechętny zupom na zimno jako takim. Zmieniłem poglądy i chłodnik litewski dołączył do mojego kanonu zup. Oczywiście jest sens przygotowywać go latem, kiedy gorąc wali z outdooru, a my mamy do dyspozycji świeże składniki. Poniżej mój przepis, dopracowany podczas zeszłego lata.

    Składniki:Chłodnik litewski

  • 1.5l maślanki i/lub jogurtu i/lub kefiru
  • spory ogórek lub dwa
  • burak i/lub botwina (sezonowo)
  • kilka ząbków czosnku
  • szczypiorek
  • koperek
  • ewentualnie rzodkiewka
  • jajka (tyle ile porcji)
  • kwaśna śmietana do zup
  • ewentualne przyprawy: sól, pieprz

Czas przygotowania: 30 minut + minimum 60 minut chłodzenia w lodówce

Sezonowo (na wiosnę) można oprócz lub zamiast buraka użyć botwiny. Botwinę trzeba dokładnie opłukać, żeby potem piasek nie zgrzytał nam w zębach. Bulwę kroimy, a łodygi i liście gotujemy w całości. Ja łodygi i liście wyrzucam po ugotowaniu, ale są tacy, którzy zostawiają je w zupie. Jeśli ktoś tak woli, to wówczas je też warto najpierw pokroić.

Chłodnik litewskiZaczynamy od ugotowania jajek na twardo, czyli koło 10 minut. Potem zalewamy je zimną wodą. Alternatywna i chyba lepsza metoda to gotowanie dwie minuty i pozostawienie w wodzie do wystygnięcia. Trwa to trochę dłużej, ale mam wrażenie, że jajka są wtedy lepsze.
Chłodnik litewskiBuraka obieramy i kroimy w drobną kostkę lub krótkie paski - jak kto woli.
Chłodnik litewskiBuraki wrzucamy do garnka o pojemności co najmniej trzech litrów (dla zadanej ilości maślanki/jogurtu/kefiru). W minimalnej ilości wody gotujemy je przez 10 minut pod przykryciem.
Chłodnik litewskiBuraki studzimy. Umieszczenie garnka w zimnej wodzie wydatnie przyspieszy ten proces.
Chłodnik litewskiOgórki obieramy, kroimy tak samo jak buraki i wrzucamy do przestudzonego wywaru. Jeśli komuś bardzo zależy, może dodać drobno posiekane rzodkiewki.
Chłodnik litewskiDolewamy (najlepiej zimnej) maślanki i/lub jogurtu i/lub kefiru. Moim zdaniem maślanka daje najlepszy smak, ale możecie wypróbować różne opcje.

Dodajemy również łyżkę lub dwie śmietany, by uczynić zupę mniej dietetyczną. Jeśli komuś bardzo zależy, ze śmietany można zrezygnować.

Chłodnik litewskiDodajemy zmiażdżony czosnek.
Chłodnik litewskiDodajemy pokrojony szczypiorek. Najwygodniej posłużyć się nożyczkami.
Chłodnik litewskiSiekamy koperek (po usunięciu grubszych łodyg) i dorzucamy do zupy.
Chłodnik litewskiMieszamy i wstawiamy na co najmniej godzinę do lodówki, by smak się przegryzł a temperatura spadła. Jeśli będzie to kilka godzin, to tylko lepiej.

Można dodać soli i pieprzu, choć ta zupa potrafi się obyć bez przypraw.

Chłodnik litewskiMieszamy od dna i podajemy z zimnym, pokrojonym jajkiem na twardo. Może to oczywiste, ale dla pewności dodam, że zupy nie podgrzewamy w mikrofalówce;)

Do niektórych wersji chłodnika dodaje się obrane szyjki rakowe, kawałki pieczonej cielęciny lub piersi drobiowe. Jakoś mi się to nie widzi, ale popróbujcie, jeśli macie chęć.


Udostepnij
Glodne Slonce

15 Responses to “Chłodnik litewski”

  1. Esse Says:

    ja akurat wolę wersję na samym kefirze (za maślanką nie przepadam) - bez buraków, za to daję jeszcze sporo pomidorów, pokrojone rzodkiewki i obowiązkowo trochę soli.

    co kto lubi :)

  2. Alicja Says:

    Fajny przepis może sprubuję , o ile mama dopuści mnie do kuchni :), raczej luz mam 13 lat ale potrafię zrobić pizzę ( nie z mrożonki )

  3. Alicja Says:

    * z zupą też sobie poradzę ( chyba)

  4. Carrie_21 Says:

    O! Jadłam akurat taki pierwszego dnia na Litwie, jakieś 12 dni temu :) Nie powiem żeby mi szczególnie smakował, ale był ok.

  5. Jakub Says:

    Wow Alicja każdy głupi chyba każdy potrafi zrobić pizze. A co do chłodnika trzeba spróbować ale myslę ze sie uda choc zwykle za takimi rzeczami nie przepadam.

  6. Zosia Says:

    Jakub: Wierz mi, nie każdy.

  7. Justyna Says:

    Jakub, pizza z nie mrożonki wcale taka łatwa nie jest. Jeśli ktoś nie umie zrobić jajecznicy to za pizzę niech nawet się bierze (chyba każdy się zgodzi, że jajecznica łatwiejsza) :D

    Natomiast co do przepisu to to prawie jak botwinka, którą jadłam dzisiaj na obiad :D Może kiedyś zrobię i ten chłodnik. Ale i tak najbardziej w oczy rzucił mi się fakt, że nie tylko ja mam dziwną manię krojenia szczypiorku nożyczkami :)

  8. Rafal Kosik Says:

    A dobrą pizzę wcale nie tak łatwo zrobić. ?atwo zrobić zjadliwą pizzę.

  9. Rafal Kosik Says:

    Dodałem do przepisu opcjonalnie rzodkiewkę.

  10. Jakub Says:

    No może tez prawda ale pizza do trudnych dań tez nie należy.

  11. Anonymous Says:

    Trudnych może nie, ale czasochłonnych - owszem.

  12. Ewa Says:

    Ja też potrafię zrobić pizzę, chociaż chłodnik jest łatwiejszy

  13. Maciej Szumny Says:

    A ja potrafie zrobic chlodnik z mrozonki!

  14. ?ukasz Says:

    moja wersja:

    chłodnik na 4-6 osób

    1 litr bulionu (ja robiłem z kostki warzywnej, ale najlepiej prawdziwy :-) )
    pęczek botwinki
    pęczek szczypiorku
    pół pęczka koperku
    1 kalarepa
    5-8 rzodkiewek (lub/i 1 ogórek)
    2 ząbki czosnku
    4-6 jajek ugotowanych na twardo
    duży kubek jogurtu naturalnego
    2 łyżki śmietany
    1 łyżeczka cukru
    sól, pieprz, cytryna - do smaku

    do gotowego bulionu na 1 litr wrzucamy pokrojoną botwinę i pociętą na drobno w paski kalarepkę (my mamy taką fajną tarkę do tego), gotujemy do miękkości i studzimy. dorzucamy pocięty koperek, szczypiorek, rzodkiewkę (można też ogórek świeży) w paskach. póki jeszcze ciepłe doprawić do smaku (cukier, sól, pieprz, cytryna ewentualnie ocet winny, wyciśnięty czosnek). gdy wywar jest już chłodny dodajemy śmietanę i jogurt i wstawiamy do lodówki. podajemy mocno chłodne z pociętymi na ćwiartki jajkami.
    smacznego i chłodnego :)

  15. Rafal Kosik Says:

    Cukier? Nie!

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).