Chemiczny ogrzewacz do rąk

Chemiczny ogrzewacz do rąkPisałem jakiś czas temu o ogrzewaczu do rąk Zippo. Znów robi się zimno, więc napomknę kilka słów o rozwiązaniu nieco prostszym, bo nie wymagającym tankowania. Mowa o ogrzewaczu chemicznym na przykładzie ogrzewacza firmy MFH Magic Hot Cold Pack.

Rozwiązań ogrzewaczy do rąk jest wiele i nie mam tu na myśli rękawiczek. Są ogrzewacze benzynowe, są na żarzący się wkład węglowy, są też akumulatorowe ogrzewacze elektryczne. Przetestowany przeze mnie ogrzewacz chemiczny ma formę poduszki wypełnionej żelem. Jest bardzo prosty w użyciu: wystarczy mocno nacisnąć umieszczoną wewnątrz blaszkę, co rozpoczyna proces krystalizacji połączony z wydzielaniem ciepła. Poduszka grzeje przez niecałą godzinę, po czym temperatura zaczyna spadać.

Ogrzewacz jest wielorazowego użytku, by go „naładować” wystarczy pogotować go w garnku z wodą przez jakieś 6 minut. Gotowanie rozpuszcza kryształ i znów mamy gotowy do użycia sympatyczny implant. Istotne jest, by nie zostały skrystalizowane resztki, gdyż reakcja zaraz rozpocznie się samoczynnie.

Zaletą tego ogrzewacza jest niewątpliwie prostota użytkowania, oraz to, że od razu widać, czy jest „naładowany”. Wady są dwie: waga to 300g, więc sporo więcej niż Zippo Hand Warmer czy ogrzewacz węglowy, a czas pracy jest mniej więcej dwudziestokrotnie krótszy (podobnie wygląda zresztą sytuacja z ogrzewaczem elektrycznym, którego to rozwiązania nigdy nie brałem pod uwagę). Istnieje również ryzyko przebicia powłoki i choć zawartość nie jest toksyczna, to jednaka może narobić bałaganu w plecaku/torbie.

Najsensowniejsze wydaje się potraktowanie tego ogrzewacza jako awaryjnego źródła ciepła, które np. może jeździć cała zimę w samochodzie. Podczas zimowych wycieczek z plecakiem ogrzewacz benzynowy wydaje się pod niemal każdym względem praktyczniejszy.
Chemiczny ogrzewacz do rąkPrzed i po użyciuChemiczny ogrzewacz do rąk po uruchomieniuReaktywacja


Udostepnij
Glodne Slonce

21 Responses to “Chemiczny ogrzewacz do rąk”

  1. Alicja Says:

    mamtakie coś już 2 lata i naprawde jest niezawodne

  2. Gosia21 Says:

    Fajne, gdzie to można kupić?

  3. DeathDay98 Says:

    No coś takiego, właśnie myślałem nad kupnem ogrzewacza =]

  4. Arvena Says:

    mój w kształcie serduszka zawsze podnosi mnie na duchu w zimne dni. w dodatku krystalizuje się na czerwono :)

  5. Vea Says:

    Ha! Żegnajcie zdradzieckie temperatury panujące o siódmej rano na przystankach autobusowych. A tak właściwie… gdzie można coś takiego nabyć?

  6. Al Says:

    Ostatnio kupiłem coś takiego w Lidlu za parę zł.

  7. Rafal Kosik Says:

    Kupiłem na Allegro, ale powinno też być w sklepach turystycznych, surviwalowych czy militarnych. MFH w przeciwieństwie do Lidla daje większą szanse, że nie powłoka pęknie po kilku użyciach.

  8. Gosia21 Says:

    DZiękuję za odpowiedź, chyba zamówię na allegro

  9. Samantha Says:

    gdzie jest to o tym benzynowym???

  10. Gosia21 Says:

    Wejdż w gadżety i jedenaste od góry ;D

  11. Jaden Kast Says:

    Rafale czy informacje o tego typu gadżetach czerpiesz z jakiejś konkretnej strony lub forum, czy po prostu przeszukujesz zasoby Internetu? O ile o multitoolach, zapalniczkach czy bidonach mógłbym pomyśleć, to przed twoimi wpisami nie wiedziałem o istnieniu plecaków “escape”, ogrzewaczach benzynowych czy EDC.

  12. Groszek Says:

    Miałam taki ogrzewacz chemiczny, a w zasadzie to dalej mam. Fajna sprawa, bo często marznę, ale muszę przyznać, że dość szybko się zużywa. Na początku jest dobrze, nic się nie dzieje, po wygotowaniu kryształy pozostają rozpuszczone. Jednak po pewnym czasie użytkowania krystalizacja następuje zaraz po ogrzaniu i na dłuższą metę nie da się z tego korzystać, bo kiedy chcę go zabrać w trasę, nie mam możliwość gotowania, a przecież w domu nie potrzebuję z niego korzystać.

  13. Groszek Says:

    A, jeszcze jak ktoś szuka ogrzewaczy w sklepach: ja kupiłam moje w Empiku i Nanu Nana.

  14. Laura Poniatowska/Gloria..? Says:

    Koleżanka kupiła takie w Empiku ;) Tylko że czerwone, i jakiś taki pokrowiec ma na to ; / ;D:D

  15. Agata Says:

    Kupiłam taki ogrzewacz w kształcie serca i mi się zepsuł. Potem dowiedziałam się, że aby cofnąć reakcję zachodzącą w ogrzewaczu należy go podgrzewać a nie jak ja to robiłam gotować…

  16. Rafal Kosik Says:

    @Jaden Kast: Ciekawe gadżety wynajduję, bo się tym interesuję. Odwiedzam sklepy turystyczne podczas podróży, specjalistyczne serwisy internetowe, a często nawet można się czegoś nowego dowiedzieć z Youtube.

  17. kelle Says:

    a ja miałam takie z empiku i po 3 użyciach ta płytka się złamała x.x

  18. buba Says:

    to jest octan

  19. Rafal Kosik Says:

    Ogrzewacz można aktywować również pstryknięciem palcem lub delikatnym, ale szybkim uderzeniem np. długopisem.

  20. Krysia Says:

    Przydaje się jak czekam na przystanku na autobus. Kupiłam w Empiku taki w pokrowcu “sweterku”. Wygląda ślicznie i jest użyteczny. Kosztuje ok. 13 zł. Dziękuję za podpowiedź o zostawianiu resztek kryształu.

  21. j Says:

    Proszę o pomoc. W instrukcji podgrzewacza było napisane, że aby wrócić do postaci płynnej, należy podgrzewacz umieścić w wodzie o temp. 70 st. na ok. 10 minut. Ponieważ nie zadziałała metoda (rozpuszczenie było częściowe), wrzuciłam wg rad z netu do wrzącej wody. Efekt uzyskany. Mam płyn w podgrzewaczu, ale… niestety przełamywanie już nie działa :-(

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).