Vertical

Z mojej książki ktoś będzie miał klasówki

2017/02/19, Sunday

Xięgarnia w TVN24
W ostatnią sobotę byłem gościem Filipa Łobodzińskiego w programie Xięgarnia w TVN24. Dla tych, którzy nie widzieli rozmowy na żywo, zamieszczam podcast.

Kapryfolium o Verticalu

2013/12/02, Monday

Vertical - okładkaPrzemyślenia, do których skłania lektura tej powieści bywają mało optymistyczne, a nawet przygnębiające, mimo to Vertical czyta się bardzo szybko i przyjemnie – poważne treści opakowane są w naprawdę wartką i niebanalną akcję, a czytelnik raczony jest opisami miejsc i postaci tak niezwykłych, że bywa to prawdziwym wyzwaniem dla wyobraźni. A ponieważ bohaterowie są ludźmi młodymi i cechuje ich typowy dla wieku nieco idealistyczny, świeży sposób myślenia, sądzę, że Vertical może się spodobać nie tylko dorosłym czytelnikom, lecz również miłośnikom młodzieżowego cyklu Kosika „Felix, Net i Nika”. (więcej na kapryfolium.pl…)

Fantasta.pl o Verticalu

2013/02/27, Wednesday

Vertical - okładkaTym, co najbardziej przemawia podczas lektury Verticala, nie jest wbrew pozorom wizja świata i liczne, obecne zwłaszcza pod koniec książki, zapętlenia czasu i przestrzeni. Rafał Kosik mistrzowsko pokazuje, jak łatwo jest manipulować informacją, a przez tę manipulację sprawować władzę nad przyzwyczajonymi do prowadzenia za rękę ludźmi. (więcej na fantasta.pl…)

Polter o Verticalu

2013/01/08, Tuesday

Vertical - okładkaSą książki i Książki. Te pierwsze czytamy, śmiejąc się przy tym, płacząc, wzruszając, czy denerwując. Służą tylko rozrywce. Mają za zadanie zabawić nas na jakiś czas, dodać koloru do szarego życia, a następnie ulotnić się z umysłu, nie obciążając go sobą na dłużej. Zupełnie jak alkohol. Są też takie, które pozostawiają w nas głęboki ślad. (więcej na polter.pl…)

Miasto Słów o Verticalu

2012/11/07, Wednesday

Vertical - okładkaTym co urzekło mnie w tej książce najbardziej, jest jej programowa, celowa i konsekwentnie prezentowana niedzisiejszość. W całej twórczości Kosika, a w „Verticalu” szczególnie, przejawia się fascynacja starą literaturą science fiction – fantastyką socjologiczną Wnuka-Lipińskiego, antyutopiami Zajdla czy twórczością Snerga-Wiśniewskiego. Dla mniej zorientowanych – chodzi o wskrzeszanie sposobu pisania, w którym liczy się przede wszystkim pomysł i poruszanie ważnych ogólnoludzkich problemów, a nie epatowanie rozrywkowymi patentami rodem z najtańszych komiksów. (więcej na Miasto Słów…)

Recenzja Verticala na Kronikach Nomady

2012/07/19, Thursday

Vertical - okładkaTym, co najbardziej przemawia podczas lektury Verticalu, nie jest wbrew pozorom wizja świata i liczne, obecne zwłaszcza pod koniec książki, zapętlenia czasu i przestrzeni. Rafał Kosik mistrzowsko pokazuje, jak łatwo jest manipulować informacją, a przez tę manipulację sprawować władzę nad przyzwyczajonymi do prowadzenia za rękę ludźmi. Wszystkie trzy postawy społeczeństw, choć pozornie od siebie różne, wykazują jedną, przerażającą cechę wspólną: nikt nie dąży do poznania prawdy, przedkładając nad nią spokój i powszechne zadowolenie. (więcej na Kroniki Nomady…)

Vertical - Co warto czytać?

2012/05/31, Thursday

Vertical - okładkaKosikowi udało się połączyć dwa zupełnie różne, niesamowite światy, a później kolejne i kolejne. Czułam się jakbym czytała przygody Dorotki z książki Czarnoksiężnik z Krainy Oz. Nie mogłam się doczekać, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej. (więcej na cowartoprzeczytac.blox.pl…)

Vertical - recenzja na Katedrze

2012/04/14, Saturday

Vertical - okładka W świecie „Verticalu” zostały zaprezentowane trzy różne społeczeństwa. Cechują je inne systemy wartości, stopień rozwoju czy system prawny. Zupełnie inne są też środowiska, w jakich istnieją. ?ączy je w zasadzie tylko jedna cecha – historia wszystkich sięga zaledwie czterysta lat wstecz. Nikt nie wie co było wcześniej. Kosikowi udała się rzecz niełatwa – czytelnik prawie do samego końca nie wie, co się kryje za tym wszystkim, razem z bohaterem próbuje przeniknąć przez owianą tajemnicą przeszłość. (więcej na katedra.nast.pl…)

Mars i Vertical w twardej oprawie

2012/04/04, Wednesday

Mars i Vertical w twardej oprawie Za kilka dni do księgarń trafią nowe wydania Marsa i Verticala, oba w twardej oprawie. Vertical przeszedł ponowną redakcję i korektę, a dodatkowo nowe wydanie jest rozszerzone o opowiadanie Wyprawa Szaleńców. Obie książki można już dziś kupić w Sklepie Powergraphu.

Vertical po czesku

2009/05/17, Sunday

Vertical czeska okładkaSvět nevypadá jak by měl, ale pokud jste v něm prožili celý život, nejspíš si toho ani nevšimnete. Ve Vertikalu žijí lidé v ocelových městech šplhajících po lanech. Směřují k blíže neupřesněnému Cíli. Neznají budoucnost a minulost je nezajímá.

Jen jediný člověk chce přijít na to, proč jeho svět vypadá právě takto. Intuice mu napovídá, že Nebe, jež ho ze všech stran obklopuje, není tím nejlepším místem k životu. Aby poznal pravý účel tohoto světa, rozhodne se riskovat vše, dokonce i vlastní život.
Vyráží hledat stavitele měst. Je to cesta vedoucí ke smrti i ke znovuzrození, cesta plná nečekaných objevů…

Tako rzecze Laser-books, wydawca czeskiej edycji Verticala.

Vertical podbija Czechy

2007/09/02, Sunday

Podpisywanie umowy: Kasia Sienkiewicz-Kosik, Tomas Jirkowsky, Rafał Kosik Licencja na Verticala sprzedana na Czechy. Umowa została podpisana podczas zakończonego dziś Polconu 2007 w Warszawie. Czeska edycja Verticala ukaże się w wydawnictwie Laserbooks.

Nautilus 2006

2007/09/02, Sunday

Nautilus Chwalę się ponownie:) Vertical otrzymał nagrodę Nautilus 2006 w kategorii Najlepsza Powieść. Oprócz mnie nagrodę otrzymali: Rafał Dębski za „Czarny Pergamin” i Szczepan Twardoch za opowiadanie „Rondo”.

Nautilus za rok 2006

2007/08/10, Friday

Vertical Science Fiction F&H 8 (czerwiec 2006) Miło mi donieść o kolejnych dwóch nominacjach, jakie otrzymałem za publikacje w roku 2006. Obie do nagrody Nautilus.

W kategorii Powieść nominowany został Vertical, w kategorii Opowiadanie Vertical: Wyprawa szleńców.

Oprócz mnie nominowani zostali: Rafał Dębski, Jarosław Grzędowicz, Magda Kozak, ?ukasz Orbitowski & Jarosław Urbaniuk, Andrzej Sapkowski i Szczepan Twardoch.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali. Ogłoszenie wyników odbędzie się podczas NURS-Conu, w piątek, 31 sierpnia, w Warszawskim klubie Paradox.

Vertical nominowany do Zajdla

2007/06/28, Thursday

Vertical Uprzejmie się chwalę, że „Vertical” otrzymał nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2006.
To najbardziej prestiżowe wyróżnienie wręczane corocznie twórcom literatury fantastycznej. Najlepsza powieść i opowiadanie wybierane są kilkuetapowo. W tym roku czytelnicy zaproponowali trzydzieści jeden tekstów dwudziestu siedmiu autorów. Sześć książek – finalistek, wśród których znalazł się „Vertical”, to te z największą ilością głosów. Wyboru dokonają spośród nich uczestnicy Polconu, czyli Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki, który w tym roku odbędzie się w Warszawie, w dniach 30 sierpnia – 2 września.
Nagroda im. Janusza Zajdla została przyznana po raz pierwszy w 1985 r. Do tej pory uhonorowano nią w sumie 32 utwory. W tym roku prócz mniew kategorii Powieść nominowali zostali: Anna Brzezińska, Jarosław Grzędowicz, Maja Lidia Kossakowska, Magda Kozak i Andrzej Sapkowski.

Wszystkim, którzy głosowali na Verticala serdecznie dziekuję.

XIV Festiwal Fantastyki Nidzica 2007

2007/06/25, Monday

Doskonały chilloutowy konwent bez zadęcia. Pojechałem do Nidzicy incognito, żeby bezstresowo napić się piwka i porozmawiać ze znajomymi w innej scenografii. Zostałem jednak rozpoznany przez Wojtka Sedeńkę i nie wykręciłem się od spotkania autorskiego:) Impreza była świetna, cztery dni zlały się w jeden dłuuuugi dzieeeeń. Możliwość spotkania i rozmowy ze sławami polskiej i światowej fantastyki to rzecz bezcenna. Aż szkoda czasu na sen. O tym, jak było, niech opowiedzą zdjęcia.

Edit: Zapomniałem dodać. W wyścigu po nagrodę Sfinksa Vertical zajął czwarte miejsce w kategorii najlepsza powieść.

Kruk Siwy (Tomek Bochiński), Ewa Białołęcka, Czarny Widoczek z okna Foka, Jacek Inglot (more…)

Vertical - Wypawa szaleńców

2006/06/10, Saturday

publikacja Science Fiction F&H 8 (czerwiec 2006)

(fragment)

To opowiadanie rozgrywa się w świecie powieści Vertical.

Science Fiction F&H 8 (czerwiec 2006)Maroon, 16 dzień podróży. Wszędzie wygląda to tak samo: liny, uporządkowane w rzędy co 120 stopni, tworzą na planie siatkę sześciokątów plastra miodu. Tu, nad oceanem, porządek gubi się często, ale powraca niespodziewanie co jakiś czas. Przypuszczam, że pod wodą muszą znajdować się skały, spinające liny. Czasem widzimy skały na niebie – zawieszone odłamki różnej wielkości, niekiedy płaskie i dość duże, by ktoś mógł na nich żyć. Przez ostatnie lata sami żyliśmy na czymś takim, żłobiąc korytarze w poszukiwaniu surowców, na cienkiej warstwie gleby z wierzchu sadząc ziemniaki. (more…)

Vertical - fragment #1

2006/04/19, Wednesday

Vertical - okładkaNoc. Gwiazdy w górze, gwiazdy w dole. Cisza, nie licząc poświstywania wiatru i cichych trzasków naciągów sieci. Pająk po sufitem też rozpinał własną sieć, a ja nie zamierzałem mu przeszkadzać. Staruszek obok zaczął cicho pochrapywać. Większa część pokładów i ścian była wykonana z drobnych krat, bądź perforowanych blach. Przez małe otwory w ścianie oddzielającej nasze mieszkania wyraźnie widziałem jego siwe włosy. Przypomniał mi się stary Harsid; miał takie same włosy. Wraz z nim odeszła część starej mądrości. Nie zdążył jej nikomu przekazać. Może nie miał komu.
I wystarczyło, już nie mogłem zasnąć. Leżałem i patrzyłem na słabo jarzące się lampy, wmontowane w elementy nośne. Małe okrągłe lampy same zapalały się o zmierzchu, a gasły rano. Rozpraszały mrok, ale pozwalały też spać. Wyszedłem z korytarzyka, w którym miałem swój kąt i potem, po schodach, na główny pokład. Pusty, bez ludzi, wydawał się być ogromny.
Mężczyzna pełniący nocną straż na pokładzie sterowania pomachał do mnie z góry. Pozdrowiłem go dłonią i podszedłem do barierki. Mechanizm napędu mozolnie wciągał nas po linie bez końca. Obserwowałem jego wysiłek przez kilka minut. (more…)

Vertical - fragment #2

2006/04/19, Wednesday

Vertical - okładkaJa i Sigg szliśmy z jednej strony, a Cesenu i Nyka z drugiej. Obserwator trzymał w dłoni długi nóż, który nazywał mieczem. Znalazł go poprzedniego dnia w Wymarłym Mieście.
Dotarliśmy do miejsca, gdzie leżała zagryziona dziewczyna… Nie było jej! Ścisnąłem mocniej narzędzie i rozejrzałem się. Ślady krwi prowadziły wzdłuż korytarza, ale urywały się kawałek dalej. Jeśli miała dość sił, teraz mogła być wszędzie.
– Nie dotykaj jej krwi! – krzyknąłem, widząc że Sigg nachyla się z wyciągniętym palcem.
Zaczynałem żałować, że nie poszedłem sam. Obserwator łaził za mną i sapał. Jedyne, co mógł zrobić, to przeszkodzić mi w szybkim odwrocie.
Z przeciwka nadszedł Nyka.
– Ona żyje i jest już chora. – Wskazałem na podłogę.
– Mogła pójść na górę.
– Sprawdźmy wszystko do samego dołu. Ty – zwróciłem się do Sigga – idź na pokład i patrz, czy nie minęliśmy jej po drodze.
Obserwator przytaknął i odszedł poprawiając w dłoni miecz.
– Jeśli jej nie znajdziemy, to może znaczyć, że wyskoczyła w nocy ? – powiedział Nyka.
– Ale pewności mieć nie będziemy. (more…)

Vertical - fragment #3

2006/04/19, Wednesday

Vertical - okładkaWstałem i niemal krzyknąłem. Z korytarza coś na mnie patrzyło. Szydłonóż sam wskoczył mi w dłoń. Spojrzenie wielkich, nieruchomych oczu było obce. Martwe, jak stwierdziłem po chwili. Przełknąłem ślinę i wolno podszedłem bliżej. To nie były oczy, tylko szkliste elementy jakiejś nieruchomej, metalowej konstrukcji opartej o ścianę. Dziesiątki tulejek, jakiś zaśniedziałych przewodów, zbiorniczków, osłon. Złom leżał tu pewnie od wielu lat.
Minąłem go i ponownie dotarłem do galerii. Zerknąłem na białą smugę światła od drzwi. Padała na pustą podłogę, korzeni nie było… Może księżyc przesunął się już dostatecznie, by… Nie, wiedziałem, że to nieprawda.
Stałem na szczycie schodów ze świecącą kulą w dłoni i czekałem na cokolwiek, na poruszenie kogoś w dole, na coś, czym się zdradzi, czym potwierdzi swoje istnienie. Czułem dziwną, trudną do racjonalnego wyjaśnienia obawę przed zejściem na dół. Ciepłe światło kuli rozpraszało mrok w mojej najbliższej okolicy, w dole ledwo szkicując zwały niezidentyfikowanego, błyskającego miejscowymi odblaskami zaplątania. Teraz nie działo się nic, nie widziałem najmniejszego ruchu, słyszałem tylko poświstywanie wiatru w oknach wież. (more…)

Vertical - fragment #4

2006/04/19, Wednesday

Vertical - okładkaNa okna opadły ze szczękiem stalowe powieki. Silniki znów ciągnęły pełną mocą. Teraz wibracje targały nami w świetle słabych lamp sufitowych. Byliśmy zdani na łaskę automatycznego sterowania. Ufałem mu. Her wyciągnęła do mnie rękę, ale nie mogłem jej dosięgnąć. Jakaś niezwykła jasność przebiła się przez szczeliny powiek i ugodziła nas gorącem. Czas jakby zwolnił bieg, unieśliśmy się ponad otwarte nagle fotele, a wszystko wokół zamarło w kompletnej ciszy i śmiertelnej poświacie, bijącej teraz już nawet z obramowań nitów i szczelin okładzin sterowni. Zdawało mi się, że świecą kontury wszystkich przedmiotów, każda kreska, rysa na ścianie.
– Oto koniec i początek historii – powiedział robot, aktywowany chyba na moment zagubionym sygnałem z dołu. Bezwładnie płynął przez sterownię w towarzystwie kilku książek, przyniesionych tu przez czarnowłosą. Patrzyłem na szalejące wskazówki zegarów spod sufitu sterowni, pełen dziwnego spokoju. Dosięgnąłem wreszcie dłoni Her i przyciągnąłem ją do siebie. Przez ściany przebiegło dziwne falowanie, jakby otaczająca nas konstrukcja naraz stała się płynna. Fale ciepła i zimna, przenikające nas na wskroś, poczęły kończyć ten dziwny ewenement naszej podróży. Dół na powrót stał się dołem, a silniki odzyskały moc. Upadliśmy, rozciągnęło nas na podłodze. Byłem tak ciężki, że nie dałem rady unieść głowy. Z trudem oddychałem. W dłoni czułem dłoń Her. Trwało mniej niż pół minuty, nim ciężar wrócił do znajomego poziomu.
Metalowe powieki wreszcie odemknęły się i zobaczyliśmy nocne niebo pełne gwiazd. Kosmos. Teraz dla odmiany staliśmy się lekcy. Mogliśmy doskoczyć sufitu, odpychając się jedną nogą.
Zgrzytnęła blacha i rakieta drgnęła nieznacznie. Obły prekursor liny błysnął matowo w świetle słońca i wyprzedził nas w drodze do gwiazd. Kosmos za oknem pokrył się szpalerami lin.
Mętlik w głowie stopniowo uspokajał się. Nawet jeżeli miałem jakieś podejrzenia, co do naszego obecnego stanu, nie wypowiedziałem ich głośno.
Spojrzałem na Her. Profil jej twarzy rysował się ostrą linią na tle czerni kosmosu. Czy moglibyśmy żyć razem normalnym, spokojnym i nudnym życiem mieszkańców miast?