-

Chevrolet Impala

2014/06/16, Monday

Chevrolet Impala 2012Skoro piszę na blogu o gadżetach, to co jakiś czas wypada napisać o najważniejszych z nich – o samochodach. Tym razem napiszę o legendzie amerykańskiej motoryzacji, o najlepiej sprzedającym się samochodzie luksusowym wszechczasów, o Chevrolecie Impala. Przejechałem nim kilka tysięcy kilometrów i poznałem jego plusy i minusy. Dla kierowcy przyzwyczajonego do europejskich i japońskich samochodów Impala to egzotyka. (more…)

Uciekająca technologia

2014/06/04, Wednesday

Kilka lat temu pewna moja ciocia starej daty zadała mi pytanie, co to jest ten cały internet, bo ciągle o nim gdzieś słyszy, a w żadnym sklepie tego nie ma. Już otworzyłem usta, żeby jej wytłumaczyć, gdy zdałem sobie sprawę, że najpierw musiałbym wytłumaczyć czym jest sieć komputerowa, czym są dane, a pewnie i czym są komputery w ogóle. Dla mojej cioci komputer to była mówiąca skrzynia z filmów SF z lat sześćdziesiątych. Brakowało więc nawet języka, w jakim mógłbym to tłumaczyć. Po namyśle powiedziałem więc, że internet to coś takiego jak telex (to określenie znała), tyle że bez papieru. (more…)

Ad infinitum

2014/05/17, Saturday

Ad infinitumCo może mieć wspólnego teoria strun, walka wywiadów, żydowska mistyka i autystyczne dziecko z przeciętnej polskiej rodziny? Wydawałoby się, że to przypadkowy zestaw elementów do kolejnego taniego thrillera do czytania w tramwaju. Tymczasem jest to doskonale napisana i wciągająca historia. Nie radzę czytać jej w tramwaju, bo jest niemal pewne, że w zaczytaniu przejedziecie swój przystanek. (more…)

Fantastyczna proza życia

2014/05/08, Thursday

Nie od dziś wiadomo, że literacka część fandomu w sporej części składa się z pisarzy in spe. Marzą im się laury, muzy, statuetki, wywiady, bankiety, fanki… Dziś opowiem Wam, jak złudne są to wyobrażenia o tym zawodzie. Praca pisarza nie cieszy się wielkim poważaniem. Serio. Szacunek wzbudzają czasem jedynie efekty tej pracy. To spora różnica. (more…)

Informacja i empatia

2014/04/24, Thursday

Idę na przystanek tramwajowy. Kupuję bilet w kiosku i czekam. Czekam. Czekam. Gdy nie przyjechał trzeci tramwaj (według rozkładu), zrozumiałem, że mogę tam stać do późnej starości lub chociaż hipotermii. Wszedłem na stronę ZTM na smartfonie, po jakieś info, czy czekać, czy już nie warto. Gdzie tam! Kogo obchodzi pasażer i jego egoistyczna potrzeba bycia informowanym na bieżąco? Zepsuł się tramwaj? A co cię to obchodzi? Classified! Niech stoją na kolejnych przystankach, wyglądając zimnego odblasku halogenów w szynach. (more…)

Barszcz biały na serwatce

2014/04/18, Friday

Barszcz biały na serwatceNie jest do końca jasne, czym różni się żurek od barszczu białego. To znaczy - dla wielu jest to jasne, ale jasne na różne sposoby. Podejrzewam, że większość ludzi nazwie zupę zgodnie z tym, co było napisane na opakowaniu. Tę definicję pomijam. Zresztą moja definicja jest oczywiście najlepsza: żurek robi się na zakwasie mącznym, barszcz na niemącznym, zwykle na serwatce, choć są też regiony, gdzie używa się np. soku z ogórków kiszonych. Dziś podzielę się z Wami moim przepisem na barszcz biały na serwatce, czyli tym najbardziej klasycznym. (more…)

Snowpiercer

2014/04/13, Sunday

SnowpiercerNie lubię filmów, w których mimowolnie kibicuję bohaterom negatywnym. Ci negatywni bohaterowie na tym poziomie narracji są przedstawiani jak złe mamusie, które próbują zabronić dziecku zjedzenia wszystkich słodyczy na raz, a autorzy filmu mówią do widzów jak do dzieci, że zabranianie czegoś innym dzieciom jest generalnie złe. Gdyby (cytując moją żonę) Tarantino wziął na warsztat prozę Coelho i (koniec cytatu) zatrudnił na półtora etatu kilku brazylijskich scenarzystów, to wyszłoby coś w podobnym ciężarze gatunkowym jak Snowpiercer. Uwaga, będą SPOJLERY. Opowiem nawet zakończenie. (more…)

Maratony i inne przykrości

2014/04/09, Wednesday

Maraton w środku miasta to w praktyce manifestacja pewnego stylu życia, która to demonstracja siłą swej natury utrudnia życie wszystkim innym. Nie chodzi mi wcale o bieganie, tylko o fakt, że to bieganie jest urządzane w środku miasta, więc egoistycznie, jak każda inna manifestacja, blokuje normalne funkcjonowanie tegoż miasta. (more…)

Sztuczny znaczy ludzki

2014/04/08, Tuesday

Jakiś czas temu spacerowałem sobie po Wyspie Roosevelta w Nowym Yorku, skąd rozciąga się niezły widok na Manhattan. Miejsce jest zadbane, na równiutko przystrzyżonym trawniku stoją drewniane ławeczki z żeliwnymi wspornikami. Gdy usiadłem na jednej, ławeczka nieprzyjemnie się ugięła, jakby deski były lekko namoknięte. Przyjrzałem się z bliska i z zaskoczeniem stwierdziłem, że deski są wykonane z doskonale imitującego drewno plastiku. Z podobną nieprzyjemną elastycznością miałem do czynienia powtórnie, gdy kupiłem drewniane ołówki, które okazały się plastikowe. Masowo zastępujemy produkty naturalne sztucznymi. Dlaczego? Co złego jest w ołówku wykonanym z drewna? Przecież to stuprocentowo naturalny i recyklowalny produkt. Jeśli się go wyrzuci w lesie, po roku zamieni się w biomasę, którą wykorzystają drzewa. (more…)

Spaghetti prawie bolognese

2014/04/01, Tuesday

Spaghetti prawie bologneseOto mój przepis na spaghetti bolognese, które formalnie nie jest spaghetti bolognese. Dawno temu w epoce przedinternetowej stworzyłem to danie metodą prób i błędów, mając w pamięci smak włoskiego oryginału. Całkiem przypadkiem wyszło coś, co smakuje mi bardziej, więc receptury nie zmieniam. Teraz możecie się cieszyć nią również Wy. (more…)

Marsjanski poślizg w czasie

2014/03/27, Thursday

Marsjanski poślizg w czasie Ścierwianie zamiast glublania. Przyzwyczajenie przyzwyczajeniem, ale to nowe manfredowe słowo brzmi chyba lepiej. Nowe wydanie Rebisu z nowym tłumaczeniem właśnie trafia na półki księgarskie. Z racji tego, że książka została opatrzona moją przedmową, miałem okazję odświeżyć sobie tę lekturę. (more…)

Kolaps funkcji falowej

2014/03/03, Monday

Dualizm korpuskularno-falowy w uproszczeniu polega na tym, że cząstkę możemy traktować albo jako obiekt materialny, albo jako falę. Fala jest, powiedzmy, wyrazem niezdecydowania, zbiorem możliwych stanów cząstki. Jeśli jednak uprzemy się i zmusimy cząstkę, by ujawniła na przykład swoje położenie, to przydybana w ten sposób, zgubi swoją falowość i zdecyduje się na konkretną lokalizację. Zostanie uwięziona w pewnym położeniu tylko dlatego, że fizyk zadał jej pytanie „gdzie jesteś?”. Tak ginie wolność. (more…)

Phuket

2014/02/24, Monday

Maczuga na wyspie Jamesa Bonda
Do smrodu Azji przyzwyczajasz się średnio po 24 godzinach. Nazywasz to już zapachem. Potem przestajesz zauważać. A po powrocie Ci tego brakuje.

Phuket to tajlandzka (nie tajska) wyspa na południe od Bangkoku. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców jest oczywiście turystyka. Phuket kojarzy się z dzikimi libacjami i orgiami po blady świt. No niestety, takich miejsc nie zwiedzaliśmy. Okazuje się, że nawet tam można znaleźć miejsce ciche, spokojne i sprzyjające wypoczynkowi biernemu przerywanemu pracą twórczą. Komentarze na stronie z ofertą pewnego hoteliku na jednej z wysepek tuż obok Phuket bardzo nas zachęciły. Turyści rosyjscy napisali tam „Skandal, nic się nie dzieje, nie ma co robić. Tu nie ma nawet telewizora”. I już wiedzieliśmy, że to miejsce jest dla nas wymarzone. (more…)

CAT B15

2014/02/06, Thursday

CAT B15CAT B15 to lekko opancerzony smartfon. Jest on znacznie wytrzymalszy od zwykłego telefonu, a nawet od większości tych reklamowanych jako odporne. Oczywiście istnieją jeszcze wytrzymalsze modele profesjonalne, jednak ich cena jest kilkakrotnie wyższa. CAT sprawdzi się w większości sytuacji, gdzie zwykły smartfon polegnie. Można go upuścić na beton, ubłocić, usiąść na nim, wrzucić do wanny i będzie nadal działał. (more…)

Wszystko jest polityczne

2014/02/04, Tuesday

Kupujesz kefir i myślisz sobie, banalna sprawa ten kefir. Nie, nie myślisz tak – kupując kefir myślisz o czymś zupełnie innym, bo kupno kefiru nie jest dla Ciebie szczególnie istotną sprawą. Po prostu kupujesz kefir. Błąd! Jest cała masa ludzi, którzy będą mieli do Ciebie pretensję o ten głupi ruch włożenia butelki/kubka kefiru do koszyka. Bo nie sprawdziłeś, czy krowa, z której mleka zrobiono ten kefir, jest hodowana w humanitarnych warunkach, czy nie jest karmiona paszą zawierającą GMO, czy do kefiru nie dodaje się szczepów bakterii z opatentowanymi sekwencjami korporacyjnego DNA, czy pracownicy tej mleczarni nie są aby mobbingowani. A właściwie to czemu robisz zakupy w hipermarkecie? Podpadasz na każdym kroku i to wielu ludziom. I nawet o tym nie wiesz. (more…)

Donos

2014/01/19, Sunday

Nie wiem, jak jest teraz, ale kiedy ja studiowałem, to sesja wyglądała mniej więcej tak jak wyprawa do Mordoru. Egzamin był naprawdę sporym stresem poprzedzonym nerwowym tygodniem wcześniej. Wyglądało to tak, że zamiast odpoczywać lub robić cokolwiek, zakuwaliśmy na wszelki wypadek i siwieliśmy, choć niby to wszystko już mieliśmy w głowach. Dziś chyba jest podobnie. Patrząc w boku, to jeśli umiesz, to żaden problem, bo prawdopodobnie zdasz, ale stres jest i tak. A jeśli zdarzy się poprawka, to przechodzić to samo ponownie to łagodniejsza forma przechodzenia niewinnego człowieka przez proces sądowy, gdzie na końcu zostanie oczyszczony z zarzutów i dostanie zwrot kosztów dojazdu na rozprawy drugą klasą PKP. Czyli jakby sukces, bo udowodniłeś swoją niewinność, ale… to jednak był kawałek zrąbanego życia, którego już nie masz. (more…)

MilitaryPRO Patriot

2014/01/14, Tuesday

MilitaryPRO PatriotNie da się ukryć, że wyprodukowany przez Military Pro plecak Patriot jest kolejną wariacją na temat Maxpedition Falcon II. Falcona opisywałem jakiś czas temu, narzekając przy tej okazji na jego małą szerokość. Patriot jest właściwie kopią Falcona z kilkoma wszak różnicami, z których najistotniejsza to zwiększona o 4 cm szerokość, czyli dokładnie to, czego w oryginale mi brakowało. Tak niewielka różnica owocuje niemal o połowę większą pojemnością. I to był główny powód, dla którego zdecydowałem się na kupno tego plecaka. (more…)

In pivo veritas

2014/01/11, Saturday

In pivo veritasZanim kupisz piwo, przeczytaj jego skład. Jeśli brzmi on mniej więcej tak: „woda, słód jęczmienny, chmiel”, to już połowa sukcesu. Jeśli natomiast opis składu ogranicza się do „zawiera słód jęczmienny”, lepiej odstaw butelkę/puszkę. Nie ma oczywiście dowodów, że piwo, czy raczej wyrób piwopodobny, został ubogacony o połowę tablicy okresowej, jednak jakiś powód zatajenia składu jest i na pewno nie chodzi o koszt farby drukarskiej. (more…)

Przedksięzycowi tom. 3

2014/01/09, Thursday

Przedksiężycowi Życie mieszkańców Lunapolis, ostatniego miasta na tajemniczej wielowarstwowej planecie, jest wyznaczane kolejnymi Skokami, które oczyszczają świat z brudu, śmieci i zepsutych mechanizmów. Skok zabiera też ludzi, którzy nie są dość doskonali, by zasłużyć na łaskę niepojętych Przedksiężycowych. Ostatecznego przebudzenia dostąpią nieliczni. Cała reszta zginie w piętrowym piekle wysokiej entropii. (more…)

Kolonia

2013/12/29, Sunday

Kolonia / ColonyŚwiat po apokalipsie (oczywiście), tyle że skuty lodem i zapadany śniegiem. Jest to wynik działania regulatorów klimatu, gigantycznych maszyn, które zamiast ustabilizować ocieplający się klimat, jakimś trafem pchnęły go w stronę kolejnej epoki lodowcowej. OK, kupuję to jako założenie wstępne, napinam się i rozluźniam, po czym oglądam. W obsadzie jest Lawrence Fishburne i Bill Paxton, a oni przecież nie zagraliby z kiszce, prawda? Prawda?! Cóż, widać emerytura w Hollywood nie rozpieszcza tak jak ZUS i trzeba dorabiać na boku. No to se chłopaki dorobili. (more…)