Opinie

Powstanie’44

2010/08/02, Monday

Norman Davies - Powstanie'44Przy okazji dyskusji na temat sensu wybuchu Powstania Warszawskiego i szans jego powodzenia większość ludzi przerzuca się kilkoma obiegowymi, niekoniecznie prawdziwymi argumentami za i przeciw. Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej złożona. (more…)

Incepcja

2010/07/31, Saturday

Incepcja (Inception)Nie czytajcie tego dalej, po prostu idźcie do kina. (more…)

Istota

2010/07/25, Sunday

Istota (Splice)Naiwny pseudonaukowy horror, ale przynajmniej są momenty. Główni bohaterowie to para naukowców zajmująca się badaniami genetycznymi. Mimo wątpliwości natury etycznej i prawnej rozpoczynają experyment polegający na łączeniu DNA różnych stworzeń, w tym także człowieka. Ale nie dajmy się zwieźć. To tylko prześlizgiwanie się po problemie, które ma na celu uzasadnienie takiego a nie innego pchania na siłę akcji. (more…)

Koszmar z ulicy wiązów

2010/07/21, Wednesday

Koszmar z ulicy wiązów (Nightmare on Elm Street)Całkiem nieźle odgrzany kotlet. Wprawdzie to remake, a te zwykle znacząco ustępują oryginałom, no i ciężko podrobić Wesa Cravena w szczytowej formie, ale tym razem wyszło nieźle. Nie tak dobrze jak oryginał, ale naprawdę nieźle. Nie razi nawet wałkowana wielokrotnie konwencja, ani to, że zakończenia można się domyśleć jeszcze przed kupieniem biletów. Zagadką pozostaje głównie kolejność zabijania. (more…)

Gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył

2010/06/18, Friday

The Box

Od kilku tygodni tankuję samochód na stacjach BP. To taki mój mały protest przeciw dużemu protestowi wymierzonemu w BP. Nie, ani trochę się nie cieszę z katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, ani też nie identyfikuję się za bardzo z British Petroleum. Przeszkadza mi tylko skala protestów, jakie odbywają się wszędzie. I skala medialnej nagonki na BP, które jest tu tylko jednym z winowajców. (more…)

The Box

2010/06/06, Sunday

The BoxHorror science fiction, czyli połączenie które lubię najbardziej. Chociaż nie jest to do końca ani horror czy thriller, ani SF. A zatem co? Moralitet umieszczony w scenografii lat siedemdziesiątych? Zbyt łatwo nie da się tego określić. W nocy pod drzwiami domu przeciętnej amerykańskiej rodziny tajemniczy nieznajomy zostawia paczkę zawierającą pudełko ze szklaną kopułką zabezpieczającą czerwony guzik. Następnego dnia, gdy pani domu jest sama, nieznajomy powraca, wręcza jej kluczyk do pudełka i przedstawia swoją ofertę. Jeśli naciśniesz przycisk umieszczony w tym pudełku zdarzą się dwie rzeczy: gdzieś na świecie umrze ktoś, kogo nie znasz, a ty otrzymasz milion dolarów. Na decyzję masz 24 godziny. Wciśniesz guzik? (more…)

Vitalic - OK Cowboy

2010/05/21, Friday

Vitalic - OK CowboyFrancuz też potrafi, o ile oczywiście nie tworzy po francusku. Płytę Vitalica OK Cowboy poznałem parę lat temu. Często mam tak, że coś mi się podoba, a po miesiącu nie rozumiem, co ja w tym widziałem. Płyta OK Cowboy swoje odleżała. Skoro po tych paru latach nie przestała mi się podobać, to znaczy, że jest dobra. (more…)

Kręgosłup diabła

2010/05/17, Monday

Kręgosłup diabła (Espinazo del diablo / Devil's Backbone)Guillermo del Toro wzbudza we mnie mieszane uczucia. Facet zrobił doskonały Labirynt Fauna, ale też popełnił Hellboya - film równie efektowny, co głupi. Być może świadczy to o wielkości reżysera, bo potrafi tworzyć kino dla widza wymagającego i kino dla mas. Może też świadczyć o tym, że zwyczajnie prezentuje nierówny poziom. Kręgosłup Diabła jest zdecydowanie i do potęgi podobny do późniejszego Labiryntu Fauna, z czego bardzo się cieszę. (more…)

Dom burz

2010/05/04, Tuesday

Ian R. MacLeod - Dom Burz Prawie jest to steam punk, ale jednak nie. Jest wprawdzie wiktoriańska Anglia, a dokładniej Anglia, przypominająca tę z początków rewolucji przemysłowej, jednak do spełnienia definicji steam punku sporo brakuje. Głównie brakuje samej pary, a podstawą przemysłu, czy szerzej – cywilizacji, jest eter. Co gorsza, do okiełznania go trzeba użyć zaklęć. To mocno alternatywna historia, sięgająca aż do… właściwie trudno powiedzieć dokąd, bo rachuba lat w eterycznej Anglii jest liczona od początku Wieku Światła. Na podstawie znanych z naszej historii wynalazków można się domyślić, że chodzi o początek wieku dwudziestego. (more…)

Hurt locker

2010/04/28, Wednesday

Hurt lockerMałżeństwo Cameronów chyba podzieliło się zadaniami - James po serii filmów, które całkiem zasłużenie zostały okrzyknięte kultowymi, zajął się trzaskaniem kasy na, umówmy się, festyniarskim Avatarze. Tymczasem jego żona dostała fory, by zrobić film ambitny. No i cóż… udało się jej! (more…)

Rec 2

2010/04/23, Friday

Rec 2Kontynuacja głośnego hiszpańskiego horroru Rec może być równie głośna tylko wtedy, jeśli znacząco podkręcimy dźwięk. „Popłuczyny” to za wiele powiedziane, ale „wtórny” już pasuje. Jeśli ktoś widział część pierwszą, to ta go niczym nie zaskoczy – bo to, że jest gorsza to żadne zaskoczenie. Motyw jest identyczny jak poprzednio, wzbogacony jedynie o nowe przyprawy. To się chyba nazywa autoplagiat. (more…)

Wyspa tajemnic (Shutter Island)

2010/04/07, Wednesday

Wyspa tajemnic (Shutter Island)

Piękna wyspa na Zatoce Bostońskiej, lata pięćdziesiąte. Na wyspę udaje się dwóch szeryfów federalnych, których zadaniem jest wyjaśnienie okoliczności tajemniczej ucieczki jednej z pensjonariuszek szpitala dla psychicznie chorych. Cała ta wyspa to w zasadzie coś pośredniego między szpitalem a więzieniem dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. Brzmi dobrze, a zabrzmi jeszcze lepiej, jeśli dodam, że do wyspy zbliża się sztorm, który odetnie łączność z resztą świata. (more…)

Dead snow

2010/03/07, Sunday

Dead snowGrupa studentów medycyny wybiera się na kilka dni do chatki wysoko w górach. Zostawiają samochody na końcu drogi, by przez parę godzin wspinać się po bezludnych ośnieżonych stokach. Odcięcie od cywilizacji staje się pełne, gdy telefony komórkowe tracą zasięg. Chatka jest fajna, piwko zimne, dziewczyny gorące, więc imprezka się rozkręca. Zapowiada się niekiepski wypoczynek. Sielanka pryska, gdy lekkomyślni turyści niechcący budzą z letargu uśpione, a ściślej zamrożone od czasu drugiej wojny zło. Tym złem jest oddział esesmanów zombie. Brzmi raczej idiotycznie, prawda? (more…)

Dieta Protal dr. Dukana

2010/02/27, Saturday

Dr. Pierre Dukan - Nie mogę schudnąć

Panie doktorze, jestem gruba. No, widzę, nawet bardzo gruba. A przecież wszystko, co pani zeżarła, dostało się do pani wnętrza przez usta, nad którymi ma pani kontrolę. A skoro wygląda pani, jak wygląda, to znaczy, że sama pani do tego doprowadziła. Logiczne? Dr Dukan zauważył oczywistą oczywistość, że dieta odchudzająca oparta na wyrzeczeniach nie działa. Gdyby grubas miał silną wolę, to nie byłby grubasem. Klasyczny przykład odchudzających się megagrubasów polega na oszukiwaniu się. Cały dzień morderczej diety, a w zamian wieczorem zasłużona nagroda w postaci wiadra makaronu z serem, karmelem, syropem klonowym i smalcem.
A, i cola light. (more…)

Cieplarnia

2010/02/25, Thursday

Brian W. Aldiss - CieplarniaOdległa przyszłość, zdecydowanie niepodobna do tego, co znamy. Zdecydowanie przerażająca przyszłość, w jakiej nikt z nas nie chciałby żyć. Ludzie nie są już panami wszelkiego stworzenia, tylko małymi dzikimi zwierzątkami, które zachowały resztki kultury i ze wszelkich sił starają się przeżyć we wrogim środowisku, gdzie wszystko chce ich zjeść. Jak upadła cywilizacja - nie wiadomo. Nikt z ludzi nie wie nawet, że istniała. Minęło pięć miliardów lat i Słońce wchodzi w ostatnią fazę swojego istnienia. Zalewa Ziemię ogromną ilością energii, a wkrótce stanie się supernovą i Układ Słoneczny przestanie istnieć. Ziemia nie obraca się już wokół własnej osi, więc na jednej półkuli panuje zabójczy żar, na drugiej wieczna, mroźna noc. Paskudna perspektywa, tym bardziej że oparta na wiedzy naukowej. (more…)

Moon

2010/02/18, Thursday

MoonTrzeba być niezłym świrem, by spędzić samotnie trzy lata w bazie księżycowej. A jeśli nawet nie jest się świrem, to się nim niechybnie zostanie na miejscu. Sam Bell odlicza ostatnie dni do końca długiego kontraktu, by wrócić do żony i córeczki, która zna go tylko z videoprzekazów. I najwyraźniej zaczyna mu odwalać. (more…)

Labirynty

2010/02/16, Tuesday

Michał Cetnarowski - LabiryntyJedenaście mocnych opowiadań, jedenaście poruszających tekstów, z których żaden nie znalazł się tu przypadkiem i z żadnego nie można było zrezygnować. Labirynty Michała Cetnarowskiego to lektura mądra, ale na pewno niełatwa. Niewiele tu akcji, za to dużo emocji i mistrzowsko budowanych nastrojów. (more…)

Sherlock Holmes

2010/02/11, Thursday

Sherlock HolmesTo nie jest prawdziwy Sherlock Holmes, tylko neurotyczny ninja o tym samym imieniu i nazwisku. Jeśli ktoś lubi stare filmy Guya Ritchie’ego (ja lubię) to tu się srodze zawiedzie. Szczątkowa fabuła została podporządkowana widowiskowej akcji i durnemu hollywoodzkiemu humorowi dla plebsu. Złożona zagadka kryminalna, podstawa pierwowzoru książkowego, jest tu banalna i sprowadzona do schematu: nikt nie wie, o co chodzi, dopóki nie przemówi sam Holmes. (more…)

Pan Lodowego Ogrodu, tom 3

2010/01/26, Tuesday

Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu, t. 3Drugi tom był pomostem łączącym pierwszy z trzecim, w pierwotnych planach - ostatnim. Trzeci tom, choć lepszy od drugiego, okazuje się jednak być pomostem do tomu czwartego. Historia toczy się więc dalej. Poznajemy wreszcie postać tytułową, czyli pana lodowego ogrodu. Wydaje się jednak, że autor miał kiedyś wobec tej postaci znacznie poważniejsze plany. Opisany pan lodowego ogrodu, niejaki Fjollsfinn, na razie jest w tej historii postacią drugoplanową i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. (more…)

Yello - Touch

2010/01/13, Wednesday

Yello - TouchStarsi panowie uspokoili się, ale nie zdziadziali. Ani nie zgubili stylu. Touch to płyta chilloutowa. Nawet gdyby ktoś nie wiedział, że to Yello, i tak od razu poznałby po brzmieniu, no a ostatnie wątpliwości zniknęłyby wraz z wejściem vocalu Dietera Meiera. To nie jest tak przebojowa płyta jak Flag czy Baby, ale bardziej jazzująca od poprzednich, nastrojowa, spokojna. Powolne spokojnienie przez dziesięciolecia to chyba naturalny kierunek dla wszystkich muzyków. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Yello wyszło znakomicie. (more…)