Buff, czyli szalik bez wiązania

BuffNigdy nie lubiłem szalików. Plącze się toto, odwija, a jakbyś się starannie w to nie zakutał, i tak znajdzie się gdzieś szczelina, przez którą wleci zimne powietrze. Można oczywiście założyć golf albo zapiąć pod szyję zimową kurtkę z kapturem, co jednak ogranicza widoczność i/lub swobodę ruchów. Znalazłem alternatywę i rozwiązanie na mroźne dyskomforta szyjne. Alternatywą jest Buff.

Buff to producent kilku różnego rodzaju bezszwowych tekstylnych chomąt na szyję, od lekkich z cienkich przewiewnych materiałów, poprzez grube wełniano-polarowe, aż po polar z windstopperem odpowiedni dla taterników. Kosztują niemało, bo ceny oscylują około 100 PLN, choć jak dla mnie nie powinny znacząco przekraczać 20. Ale może jest to tyle warte, skoro jakoś nie pojawiają się tańsze podróbki. Wynalazek przypomina mi coś, co pamiętam z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. To coś, czego nazwy nie pomnę, wyglądało jakby ze swetra z golfem usunąć wszystko poza golfem i „śliniaczkiem”, czyli prostokątem z przodu pod szyją. Był to indywidualny maminy, ewentualnie babciny handmade, bo w sklepach czegoś takiego kupić nie szło.

Klasyczny Buff przypomina rozwiązanie stosowane przez brytyjskie odziały specjalne – jest to materiałowy rękaw, rura o średnicy kilkunastu centymetrów. Zakłada się ją przez głowę i opatula nią szyję. Materiał jest elastyczny i nie rozciąga się trwale. Można Buffa używać też jako czapki, jako maski na demonstracje alterglobalistów czy na rajd Dakar albo jako kaptura. Można też założyć dwa Buffy naraz; jeden jako nakrycie głowy, drugi jako osłona szyi.

Używam naprzemiennie trzech modeli, choć istnieje więcej. Pierwszy to cienki, podstawowy. Przydaje się w chłodne jesienne i wiosenne dni oraz jako osłona twarzy przed pyłem. Ewentualnie jako prowizoryczna osłona przed komarami. Złożony zajmuje bardzo mało miejsca, zwykle noszę go w plecaku zamiast bandany. Drugi model jest dwuczęściowy: polar z windstopperem na szyję, plus kaptur z cienkiego elastycznego materiału. Mimo że materiał jest cienki, o dziwo wystarcza od biedy nawet przy minus piętnastu stopniach. Ten model jest jednak dla mnie zbyt ciasny, a odpowiednie ułożenie go zajmuje dłuższą chwilę. Ma więc sens podczas kilkugodzinnej wyprawy, ale na pewno nie w mieście, gdzie trzeba by go kilka razy dziennie ściągać i zakładać. Trzeci model jest od zewnątrz pokryty wełną (z syntetycznej owcy), a od środka polarem i jest bezdyskusyjnie najwygodniejszym ocieplaczem na szyję, jaki kiedykolwiek miałem. Zakłada się go w dwie sekundy, a w razie potrzeby można go naciągnąć na nos i uszy. Sprawdza się nawet na nartach przy minus dziesięciu, kiedy to wychładzanie następuje wyjątkowo intensywnie.

Klasyczny Buff złożony w kostkę

Klasyczny Buff i Buff wełniany

Buff wełniany

Buff wełniany na stoku

Buff klasyczny - sposoby noszenia

Buff

Buff dwuczęściowy polarowy z windstopperem

Buff

Na tym filmiku ładna pani w clipie niskiej jakości pokaże Wam, z czym to się je. A tym filmiku nieco brzydszy pan pokaże Wam mniej więcej to samo, ale za to w lepszej jakości.


Udostepnij
Glodne Slonce

15 Responses to “Buff, czyli szalik bez wiązania”

  1. Dziobal Says:

    Mam jeden i jestem bardzo zadowolony - szybko się zakłada, nie rozwiązuje się, jest wygodny. Ale to model bardziej jesienno-wiosenny.
    Jest za cienki i - przede wszystkim - nie przylega do szyi tak ciasno jak dobrze zawiązany szal/chusta. Chociaż to może zależy akurat od modelu.

  2. Michal Says:

    Posiadam wersję zwykłą i z polarem już kilka lat i jestem bardzo zadowolony. Jedynie co to zaczął się mechacić od zarostu, ale w niczym to nie przeszkadza.

    “Ale może jest to tyle warte, skoro jakoś nie pojawiają się tańsze podróbki.”
    Czy ja wiem, czy nazwać to podróbką… np. w HiMountain w Arkadii obok kasy jest stojak i stoją tam buffu firmy 4fun. Są identyczne tylko mają gorsze wzory niż buff i kosztują dużo mniej. Zwykły 20zł, a z polarem 35zł.

  3. Rafal Kosik Says:

    Więc może inaczej: podróbki nie zdobyły takiej popularności.

  4. koszyczek Says:

    Moja “podróbka” pochodzi ze sklepów horyzont, kosztowała 15zł kilka lat temu. I w moim rowerowym środowisku to właśnie te były kupowane, a nie oryginał.

  5. Felix Says:

    Ooo! A tym razem sprzet bez jakiejkolwiek przeróbki?! To wydaje mi sie podejrzane. Śmierdzi kryptoreklama… :)

  6. szary Says:

    A ja miałem oprócz wspomnianego golfa bez golfa jeszcze kominiarkę wydzierganą przez babcię.
    Tyle, że wtedy nie nosili ich chłopaki z AT więc nikt mi nie zazdrościł … ;-)

  7. Adggamma Says:

    moje młodsze rodzeństwo nosi to od kilu lat. Bo wiadomo jak to dzieci noszą szaliki. ;)

  8. Robal Says:

    100 PLN to sporo, jak na szalik, nawet wielofunkcyjny. Szalokominiarki WP/MW można dostać w chyba każdym demobilu, czy na Allegro. Mam, polecam ;).

  9. Rafal Kosik Says:

    Polskie szalokominiarki jakoś mi nie podeszły, a w brytyjskim demobilu będę dopiero w sierpniu, czyli po zimie. Zresztą Buff jest zwyczajnie bardzo wygodny i zakłada się zdecydowanie szybciej od szalokominiarki. Być może opcją są tańsze odpowiedniki. Jak się okazuje jest ich jednak trochę, tylko nie wiem, jak z jakością. Można też podobnoi gdzieś kupić Buffa za 60 PLN.

  10. FninFan Says:

    http://allegro.pl/original-buff-chusta-multifunkcyjna-czapka-komin-i2956599063.html Można dostać za 60 zł różne wzory.

  11. Andrzej Says:

    To się chyba nazywa szalokominiarką i zostało wynalezione podczas II WŚ. ;) Bardzo popularne wśród Niemców pod Stalingradem. Dopiero potem przejęli to Brytyjczycy. Z kolei Jankesi używali używali rękawów. Sam używam szaliko-rękawa z wełny. Ciepłe i wygodne.
    Za to, to o czym Pan pisze na początku - ten handmade - nazywał się u nas nibygolfem.

  12. Rafal Kosik Says:

    Plusem Buffa jest nieprzewiewność. GPS twierdzi, że na nartach zjeżdżam z góry z prędkością max 60 km/h, przy której to prędkości chłód zaczyna przenikać nawet Alphę N-3B (Goretex został w Warszawie).

    Na co dzień nie lubię polarów i generalnie syntetyków, wolę się ubierać w bawełnę. Jednak te nowoczesne sztuczne materiały są niezastąpione przy zmiennych warunkach. Polar z windstopperem potrafi powstrzymać wiatr i chłód przy ujemnej temperaturze, a jednocześnie nie płyniesz w nim, gdy wejdziesz do ogrzewanego wnętrza, albo gdy się wspinasz.

  13. Kaczor Says:

    W WGL-u jest nieoryginalny Buff (chusta wielofunkcyjna/tunelowa) za 18 zeta. Jedyną wadą jest mniejsza ilość wzorów - jakością nie odbiegają, a przynajmniej nie w takim stopniu, żebym to zauważył.

  14. Rafal Kosik Says:

    Co to jest WGL?

  15. Kaczor Says:

    Taki sklep (składnica harcerska) - Woda-Góry-Las. W Poznaniu.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).