Białystok po raz pierwszy

Po raz pierwszy odwiedzę Białystok, którego nie miałem jakoś okazji zobaczyć własnosensorycznie, ale o którym wiele słyszałem. Pochodzi stamtąd między innymi pierwszy polski realny superbohater, Conon.

Będę gościem konwentu Fantastyczny Białystok i wspólnie z Kasią Sienkiewicz-Kosik i Marcinem Przybyłkiem wezmę udział w jednym punkcie programu tyczącym e-booków „Papier w starciu z tranzystorem”. Spotkanie odbędzie się w sobotę 7 maja o godzinie 13:00 w Centrum im. Ludwika Zamenhofa, ul. Warszawska 19. Zapraszam.


Udostepnij
Glodne Slonce

30 Responses to “Białystok po raz pierwszy”

  1. matdryz Says:

    Czyli będzie w końcu FNIN w wersji elektronicznej? :D

  2. Justyna Says:

    E-book to zło, aczkolwiek czasem się przydaje ;)

  3. Rafal Kosik Says:

    W końcu będzie, ale to bardziej złożona sprawa, niżby się wydawało.

  4. blurppp Says:

    a kiedy będziesz w Krakowie ?

  5. Samantha Says:

    Białystok jest super! :)

  6. Mikołaj Borkowski FNiN Fan Says:

    A czy będzie pan na Warszawskich targach książki :/

  7. ann0 Says:

    Ja tam czekam na Kraków ;)

  8. Maciej Szumny Says:

    A kiedy przylecisz na spotkanie z fanem na Cabo Verde?

  9. Rafal Kosik Says:

    Na warszawskich targach będę. Szczegóły wkrótce. A do Capo Verde wybiorę się niezwłocznie po tym, jak tamtejszy fan załatwi dofinansowanie na bilet z polskiego konsulatu ;)

  10. Carrie_21 Says:

    Wspominał pan coś o Katowicach… :)

  11. Adameq7 Says:

    Conon! :D

  12. pisarz Says:

    Właśnie, Katowice!

  13. groszek Says:

    Conon rządzi! ;P

  14. Anonymous Says:

    Wejście FNiN na rynek ebooków to świetna wiadomość.
    Ale jak silne będą zabezpieczenia?
    Posiadam czytnik Onyx Boox i jeśli miałbym zapłacić, chciałbym móc czytać na czytniku, a nie na komputerze (zaznaczę, że na dodatek używam Linuksa, a nie Windowsa).
    Ma Pan już jakieś plany, co do wykorzystywanej technologii?

  15. Gloria Knipszyc/Laura... Says:

    Ooo Białystook!! Nareszcie.. Ale raczej nie pójdę bo komunię ma siostra i musze pomagać (ech…). Pozdrawiam!:*

  16. Dziobal Says:

    ?ohohoho! Cabo Verde mekka windsurferów :D Jakby już fan dofinansowanie załatwiał, to ja też poproszę :P

  17. Rafal Kosik Says:

    Najprawdopodobniej zaczniemy z e-bookami od http://woblink.com/. Tyle, że na razie nie mają platformy dostępnej na Windows, czyli na 90% rynku…

  18. Dziobal Says:

    Osobiście przymierzam się do kupna Kindla po wakacjach.

    PS Ciekawe jak będzie wyglądać wypożyczanie e-book’ów :)

    PPS Wrzucisz notkę po-białystokową?

  19. Anonymous Says:

    Czyli Pańskie książki nie będą dostępne na urządzenia stworzone do czytania.
    Wie Pan jak działa elektroniczny papier?
    Czytanie na ekranach świecących, które są montowane w komórkach, laptopach i tabletach niszczy wzrok.

  20. Nika M. (Iza) Says:

    NIEEEEEEEEE!!! nie było mnie, nie było mnie, nie było mnie, kurka wodna! Zapraszam w takim razie znowu, może przynajmniej mi termin nie będzie kolidował… Mam nadzieję, jako białostoczanka, że Pan znów do nas przyjedzie.

  21. cuela Says:

    Popieram słowa poprzedniczki Izy. Też jestem z B-stoku i serdecznie zapraszam ponownie :)

  22. Dziobal Says:

    Tak a’propos e-booków - chyba nie musisz się obawiać, że po wydaniu e-booka przestaną ludzie kupować Twoje książki. One i tak już są wszystkie w internecie.

  23. Rafal Kosik Says:

    Umowa na e-booki podpisana. Za tydzień, dwa, cała oferta Powergraphu (więc Felix i nie tylko) będzie dostępna w wersji cyfrowej. Jak pokazuje przykład zza oceanu, nie oznacza to upadku książki papierowej. Ale polskie realia potrafią zaskakiwać.

    Rzecz jasna, naiwnie liczę na to, że ludzie nie będą kopiować PDF-ów po „przyjacielsku”. To by oznaczało, że dziesiąty tom FNiN może już nigdy nie powstać. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Może zamiast pisaniem, zajmę się mechaniką samochodową?

  24. Dziobal Says:

    To w dzisiejszych czasach istnieje jeszcze zawód niezależnego mechanika? :)

    A będą Wasze (w ogóle mogę śmigać per “Ty”?) ebooki w formacie na Kindle’a? Co jak co, ale Twoich książek to z chomika ściągać nie będę.

    A zresztą tak jak mówiłem: wszystkie książki i tak już można z netu pobrać i w 10min skonwertować, więc jakiegoś załamania bym się nie spodziewał.

  25. Anonymous Says:

    A czy wybrana przez Pana firma nie wprowadza DRM?
    Bo jeśli będę mógł kopiować PDF bez zabezpieczeń, z pewnością ją i kupię i wrzucę na mój e-czytnik.
    Ale jeśli DRM uniemożliwi czytanie kupionej książki tam gdzie chcę, nie zamierzam wydawać pieniędzy i nie wiem, czy nie będę szukał w Internecie.

    Słyszał Pan, że DRM przeszkadza ludziom w używaniu rzeczy za które zapłacili, a Ci którzy robią kopie sobie z tym poradzą?

    Tak przy okazji, wczoraj, czy przedwczoraj po południu rafalkosik.com i strona Powergraphu była niedostępna (brak odpowiedzi serwera).

    7 i 8 to nie 15? Dobrze, że napis mi przypomniał o skopiowaniu.

  26. Anonymous Says:

    Cenzura?

  27. Anonymous Says:

    Czemu mój komentarz nie może przejść?

  28. Rafal Kosik Says:

    Wiem, że DRM przeszkadza, ale jak pokazuje doświadczenie pliki niezabezpieczone (czy to literatura, czy muzyka, czy filmy) są po prostu kopiowane masowo.

  29. Anonymous Says:

    Wypadałoby albo poprosić o niekopiowanie, albo używać DRM.
    Ja jak mam wybierać między płatnym i niemożliwym do odczytania na czymś stworzonym do czytania książek (Onyx BOOX), a bezpłatnym pdf z peba, cze czegoś…

    DRM NIE PRZESZKODZI SPECJALISTOM, A PRAWDOPODOBNIE UNIEMOŻLIWI MI NORMALNE KORZYSTANIE Z ZAKUPIONYCH KSIĄŻEK.

    Przepraszam za ten krzyk, ale chcę by to dotarło.

    A swoją drogą, jak Pan się zapatruje na ściągnięcie przeze mnie wirtualnej kopii książki której fizyczną wersję kupiłem i trzymam w osobistej biblioteczce?

  30. Rafal Kosik Says:

    @Dziobal: Śmigaj:) To, czy książki będą dostępne na Kinle’a zależy w tym momencie od Woblinka i od zabezpieczeń samego Kindla.

    @Anonymous: Na większość odpowiedziałem wpisem na blogu.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).