Ad infinitum

Ad infinitumCo może mieć wspólnego teoria strun, walka wywiadów, żydowska mistyka i autystyczne dziecko z przeciętnej polskiej rodziny? Wydawałoby się, że to przypadkowy zestaw elementów do kolejnego taniego thrillera do czytania w tramwaju. Tymczasem jest to doskonale napisana i wciągająca historia. Nie radzę czytać jej w tramwaju, bo jest niemal pewne, że w zaczytaniu przejedziecie swój przystanek.

Ad infinitum to powieść wielowątkowa i przez więcej niż połowę wątki te wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Mamy warszawskiego managera wchodzącego w ostry kryzys wieku średniego, mamy agentów CIA i Mossadu, mamy genialnych fizyków teoretyków, prywatnych detektywów, węgierską policję, Interpol i ortodoksyjnych Żydów. Jakby tego było mało, akcja często i niespodziewanie przechodzi w retrospekcje, a przyczynowość zdaje się rządzić innymi prawami.

Powieść Protasiuka powinna się podobać fanom historii Johna Le Carre’a i Dana Browna, jednak nie jest to klasyczny thriller szpiegowski. Fantastyka wprawdzie pojawia się w Ad infinitum szczątkowo, choć po krótkim zastanowieniu wypada przyznać, że jest kluczowa dla zrozumienia prawdziwego sensu całości. Spostrzegawczy czytelnik zapewne zauważy pewne nielogiczności i „błędy” przyczynowo-skutkowe. I tak wypadałoby napisać, gdyby traktować tę powieść w kategoriach klasycznego thrillera. Tymczasem te pozorne nielogiczności i błędy są nie tylko celowe, lecz wręcz konieczne, by tę historię w pełni zrozumieć.

Autor nie odpowiada na wszystkie pytania, nie rozwiązuje wszystkich wątków i zostawia czytelnikowi dużą swobodę interpretacji. Nie jest to przypadek, lecz kolejny zabieg artystyczny. Tym bardziej, że tak naprawdę wątki szpiegowskie i sensacyjne nie są tu najważniejsze. Głęboko w strukturze powieści tkwi ukryty trzon science fiction.

Przez czytelnika niefantastycznego Ad infinitum może więc być czytane jako trzymający w napięciu thriller szpiegowski, a fani fantastyki dostają SF podane w sensacyjnej formie. Jestem pewien, że jedni i drudzy będą usatysfakcjonowani.

Książka ukazał się nakładem wydawnictwa Powergraph.


Udostepnij
Glodne Slonce

5 Responses to “Ad infinitum”

  1. requiem007 Says:

    W końcu pierwsza . A co do książki to zapowiada się świetnie .Chętnie przeczytam .

  2. Laura Says:

    Z przyjemnością przeczytałabym pańską recenzję Transcendencji (2014)

  3. Rafal Kosik Says:

    Wybieram się…

  4. Rafal Kosik Says:

    Jedna rzecz nie dawała mi spokoju podczas lektury „Ad infinitum” – czemu bohaterowie piją piwo z „pokali”, zamiast z kufli czy szklanek?

  5. Radek Says:

    A co złego w piciu z pokali? Od kiedy parę mniejszych browarów zrobiło kolekcje 4 piwek + pokal (np. Komes i Fortuna miało takie zestawy), też pijam z pokali.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).