Kulinarne

Kapuśniak

2009/08/20, Thursday

KapuśniakKapuśniak, zwany też kwaśnicą, to nie jest królewska zupa. Jest raczej plebejska i tania, ale mimo to, a może właśnie dlatego, smakuje wyrąbiście. Przyrządzenie jest niby proste, jednak do idealnego przepisu dochodziłem jakiś czas. Jeśli zrobicie, jak napisałem poniżej, oszczędzicie sobie znoju. (more…)

Pizza

2009/07/29, Wednesday

PizzaNa początek musimy sobie wyjaśnić jedną rzecz: to co podają w kiepskich pizzeriach na grubym cieście nie jest pizzą - to zapiekanka. Pizza musi mieć cienkie ciasto.
Wiele lat próbowałem opanować sztukę przyrządzania tej potrawy. Doradzali mi zbrodniarze dodający do ciasta proszku do pieczenia; doradzali mi spiskowcy, którzy sami przyrządzali coś wyglądającego jak zapieczona sałatka warzywna w ciastowym korycie; doradzali mi nawet tacy, którzy uważali, że sekret idealnego smaku polega na odwinięciu folii przed włożeniem do mikrofalówki, zamiast po. Przepis, jak to zwykle bywa, okazał się banalnie prosty. (more…)

Zupa Chowder

2009/07/12, Sunday

ChowderTa zupa to dowód na to, że kuchnia amerykańska to nie tylko hamburgery i chipsy z dżemem. Jest prosta w przygotowaniu, choć ciut pracochłonna. Doskonale rozgrzewa w mroźne lipcowe wieczory. (more…)

Żurek na zakwasie

2009/04/13, Monday

Prawdziwy żurekPonieważ już za rok Wielkanoc, pora przypomnieć tradycyjnie polską zupę, jaką jest żurek. Przedstawiam więc mój stary przepis ubogacony o zdjęcia i nowe doświadczenia. Zupę przygotowuje się cztery dni, ale spoko, w środku są trzy dni i 22 godziny przerwy. (more…)

Ziemniaki zapiekane

2009/03/21, Saturday

Ziemniaki zapiekaneBardzo prosta sprawa. Ziemniaki zapiekane nadają się jako dodatek do potraw z małą ilością sosu lub jako samodzielne danie. Są zdrowsze od frytek, choć smakują inaczej. Prezentuję tutaj wersję podstawową, ale można dodawać inne składniki, wedle własnego uznania. (more…)

Marchewka zasmażana

2009/02/16, Monday

Marchewka zasmażana jako dodatek do gulaszuTo również jest danie kultowe, a do tego niesłychanie proste w przyrządzeniu. Gdy miałem pięć lat, zasmażana marchewka była jedyną jasną stroną przedszkolnej gastronomii. Planowałem przemycenie próbki tej marchewki w temperówce (miałem model ze zbiornikiem na ścinki), by pokazać mamie, jak ma gotować marchewkę. Przemyt nie do końca się udał, więc nie wracajmy do tego tematu… Teraz potrafię takową marchewkę zrobić samodzielnie. (more…)

Pulpety

2009/01/11, Sunday

PieczenDanie absolutnie kultowe. Smakuje zawsze i każdemu. Oczywiście można kupić pulpety w słoiku. Wbrew pozorom mogą być całkiem niezłe, ale nie chcielibyście wiedzieć, z czego je zrobiono. Podobno świńskie racice są cennym źródłem mikroelementów - dziękuję, nie będę sprawdzał. Dziś przyrządzimy pulpety, których skład i smak będą znane i szanowane. Nie jest to nawet szczególnie trudne. Minusem są dwie godziny wyjęte z życiorysu, plusem - bezcenna możliwość upaprania siebie i otoczenia szczątkami organicznymi. Prawie jak w Doomie. (more…)

Pieczeń z martwej krowy

2008/11/27, Thursday

Pieczen Tym razem będzie naprawdę ciężko, ale jak niczego nie skopiecie, doznania smakowe wynagrodzą trudy. Nie będziemy polować na krowę, zostawimy to specjalistom - w końcu krowa to groźny drapieżnik, potrafi się odgryźć. Przyznam, że poszedłem na łatwiznę i kupiłem kawałek krowy w sklepie z kawałkami krów. Wybrałem Carrefour’a, który zapewnia bezpieczeństwo mikrobiologiczne, ale smaku to już niekoniecznie. Coś za coś - krowa karmiona cementem i żużlem przynajmniej nie zachoruje… OK, sumienie na bok, mięcho na patelnię. Jedziemy z tą wołowiną. (more…)

Knedliki

2008/09/21, Sunday

Knedliki Knedliki chodziły za mną od dwudziestu lat, kiedy to byłem na kolonii w Czechach (Czechosłowacji właściwie). Knedliki to rodzaj klusek, które same w sobie nie stanowią potrawy, ale doskonale zastępują ziemniaki, makaron, czy kaszę jako dodatek do dań z dużą ilością sosu.
(more…)

Toskańskie spaghetti z parówkami w sosie musztardowym

2008/08/26, Tuesday

Toskanskie spaghetti z parowkami w sosie musztardowym Jest wielce wątpliwe, by Włosi znali tę potrawę, ale skoro została (przeze mnie) wymyślona w Toskanii, niech się tak nazywa. Jest łatwa w przyrządzeniu i smaczna, o ile ktoś lubi spaghetti, parówki i musztardę.

(more…)

Kurczak po serczukongońsku

2008/03/24, Monday

Kurczak po serczukongońsku Wielkanoc to doskonała okazja do przygotowania tradycyjnego dania serczukongońskiego. Jestem pewien, że wszyscy Serczukongończycy, o ile tam u nich się obchodzi Wielkanoc, na świąteczny lunch jedzą właśnie to. Danie jest dosyć proste do przygotowania. Zajmie to niecałą godzinę, niestety z kilkugodzinną przerwą na marynowanie. (more…)

Bigos staropolski

2007/12/23, Sunday

Bigos staropolski jest właśnie tym, co poza zgagą po poronionej IV RP pozostanie z tego kraju po wejściu do strefy Schengen ;) Nie, żartuję, luz… Kulinarnie to nas zdominowali już dawno Włosi, Francuzi i Chińczycy, że nie wspomnę o Amerykanach, którzy uparcie dominują głównie nasze komórki tłuszczowe z pominięciem kubków smakowych i komórek mózgowych.
Aha! Miało być o bigosie. I będzie! Między innymi, dzięki niemu zdominować się do końca nie damy, bo czego jak czego (długo by wymieniać…) ale naszej kuchni wstydzić się nie musimy. Wprawdzie wolałbym się nie wstydzić autostrad, motoryzacji, programu kosmicznego, prezydenta i takich tam pierdół, ale z braku BMW, mam chociaż do niewstydzenia się bigos. (more…)

Żurek prawdziwy

2007/12/23, Sunday

Rzecz jasna można się wybrać do Carrefoura, kupić Żurek Knorra w proszku i postąpić wedle instrukcji na reversie opakowania. Smakuje nie najgorzej, przyrządza się w 10 minut, ale… kurde blaszka, to jednak nie to! No chyba, że jesteś dzieckiem chemiogrodu, wtedy kliknij „x” w górnym, prawym rogu ekranu. Else, czytaj dalej. (more…)

Chleb

2007/06/04, Monday

Chleb piekę od dawna, ale dopiero podpatrzony u Lucka pomysł na dodanie do ciasta orzechów ożywił smak i zamienił rzemiosło w sztukę.
Kto kupuje chleb w hipermarkecie, nie wie, co tam do niego dodają. Ja też nie wiem, więc kupuję… Ale raz na jakiś czas mam chęć się odstresować i robię mój własny chleb, który smakuje o niebo lepiej od kupnego. Jeśli ktoś ma dwie prawe ręce, może spróbować (more…)

Gulasz sojowy

2007/02/07, Wednesday

Idziemy do Carrefoura i po krótkiej dyskusji z ochroniarzem obstajemy przy swoim, że plecaka nie zostawimy w przechowalni, bo nie ufamy rudej pani, która wydaje numerki. Większość czynności pomijam. Istotne jest to, że bierzemy kostki sojowe, czy jak to się tam nazywa. Może granulat – takie małe, niedorozwinięte fistaszki w folii. Waży to coś tyle co gołębi puch i nie wiem jakim cudem może po zamoczeniu zawierać 21% białka. Ważne, żeby nie było modyfikowane genetycznie, bo nie chcemy, żeby nam wyrosły rogi, albo skrzela. (more…)