Zamyślenia

Ciemny lud wszystko kupi

2018/06/13, Wednesday

Możesz sobie po cichu marzyć o apokalipsie zombie, która – zależnie od twojego wieku – albo przemieni znienawidzoną nauczycielkę matematyki w mózgojada niepotrafiącego obsłużyć dziennik, albo zdejmie z ciebie kierat kredytu. Przyziemna prawda wygląda jednak tak, że w czasie apokalipsy zombie będziesz… no cóż, najpewniej będziesz zombie. (more…)

Problem wielkości

2018/04/13, Friday

Przeciętny owad zrzucony ze znacznej wysokości wyląduje miękko na betonie. Dosłownie nie ma znaczenia, czy się go zrzuci ze stołu, czy z tarasu wieżowca. Po pierwsze, nie nabierze większej prędkości z powodu oporów aerodynamicznych, a po drugie, jest na tyle solidnie zbudowany, że bez uszczerbku wytrzyma zderzenie z twardą powierzchnią. Mysz zrzucona z dowolnej wysokości ma szansę przeżyć, jeżeli nie będzie to tak duża wysokość, aby gryzoń po drodze zamarzł. Organizm wielkości kota jest na granicy i raczej sporadyczne są przypadki przeżycia kota, który spadł z wysokiego piętra budynku.
(more…)

Antroponarcyzm czyli pępkowszechświatyzm

2018/03/08, Thursday

Jezus Chrystus na oficjalnych obrazkach jest białym mężczyzną rasy kaukaskiej z równo przyciętą brodą, długimi włosami i łagodnym spojrzeniem. U nas tak wygląda, bo na przykład kościoły czarnoskórych wspólnot w USA często przedstawiają go jako Murzyna. Jezus na pewno nie był ani tak czarny, ani tak biały. Prawdę mówiąc to nie mamy pojęcia, jak dokładnie wyglądał, i niespecjalnie nas to obchodzi. Jego aktualny wizerunek ma po prostu przypominać nas. (more…)

Sen o sieci

2018/02/06, Tuesday

Kila lat temu pewna staruszka odcięła większą część Armenii od internetu. Próbowała ukraść światłowód, żeby sprzedać go na złomie. O tym, że w światłowodzie nie ma miedzi, poinformowali ją podczas aresztowania policjanci. Jeżeli myślicie, że w nieco bardziej rozwiniętych częściach świata podobna sytuacja nie może się przydarzyć, to jesteście naiwnymi optymistami. (more…)

Strach

2018/01/10, Wednesday

Szybkie oddalenie się z miejsca niebezpiecznego zdarzenia zwiększa szanse przeżycia. Czyli jeśli usłyszysz wybuch, to biegnij, nie patrząc na nic ani na nikogo. Skoro jakieś zachowanie przez pokolenia dawało statystycznie większą przeżywalność, to siłą rzeczy musiało stać się istotnym elementem strategii przetrwania. Przez miliony lat strach stał się wręcz podstawowym mechanizmem obronnym. (more…)

Przedawnienie

2017/12/06, Wednesday

Nie raz pytano mnie, jak nagroda Zajdla wpłynęła na moje pisanie. Za odpowiedź niech posłuży fakt, że odkąd ją dostałem w 2009 roku przez osiem lat nie wydałem żadnej dorosłej powieści. Może było w tym trochę obawy, by nie zawieść oczekiwań czytelniczych. Kolejna powieść powinna być lepsza od Kameleona, a przecież najtrudniej ścigać się z samym sobą. Zarzuciłem wtedy napisany do połowy Różaniec, trochę z powodu wątpliwości, czy dorównam sam sobie, a trochę dlatego, że zająłem się tworzeniem serii Felix, Net i Nika, czyli SF dla młodzieży. Wróciłem do Różańca po siedmiu latach, gdy wydawało się, że projekt już upadł, i dokończyłem go. Ciekawe doświadczenie, bo to jak rozmowa z samym sobą, młodszym o te siedem lat. (more…)

Niewolnictwo ma się dobrze

2017/10/06, Friday

Kiedyś nie było tak różowo jak teraz. Niewolnictwo było powszechne i powszechnie akceptowalne. Zapewne nie akceptowała go część głównych zainteresowanych, czyli niewolników, ale tym się nikt nie przejmował. Po to między innymi wymyślono niewolnictwo, by nie przejmować się czyimś zdaniem. Z perspektywy czasu przypominało to grę między plemionami, grupami etnicznymi, kto zostanie niewolnikami, a kto ich właścicielami. Nie szło nam w tej grze zbyt dobrze, skoro angielskie słowo slave niepokojąco przypomina słowo „słowianin”. Nie jest to przypadek. W późnym okresie rzymskim to właśnie słowianie stanowili główne źródło niewolników dla Imperium. (more…)

Asperger i społeczeństwo przyszłości

2017/08/31, Thursday

Mam wrażenie, że o istnieniu czegoś takiego jak zespół Aspergera opinia publiczna dowiedziała się przy okazji niedawnej „afery” z Uniwersytetu Białostockiego. Pewien profesor miał problem ze studentem regularnie przeszkadzającym mu w zajęciach. Wyżalił się więc w mediach i się zaczęło. Jak to zwykle bywa, z dyskusji dość szybko zniknęły rzeczowe argumenty, a ich miejsce zajęły puste komunikaty typu „dyskryminacja” czy, z drugiej strony, „niezrównoważenie”. Prawda jest jednak znaczne ciekawsza, bo w tym wypadku nie leży ona pośrodku, tylko gdzieś zupełnie za płotem. (more…)

Multipaństwowość

2017/08/05, Saturday

Może źle myślę, ale wydaje mi się, że państwo istnieje dla obywateli, nie odwrotnie. Oczywiście bez przesady, mówię o generalnej zasadzie. Ludzie całe dziesiątki tysięcy lat radzili sobie bez państwa, a państwa bez obywateli nikt jeszcze nie widział. Czemu więc co rusz napotykamy dowody traktowania nas przez państwo jak coś w rodzaju bytu niższego, jeśli wręcz nie swojej własności? (more…)

Nieszczęścia to zjawiska stadne

2017/07/02, Sunday

Przeżyłem jedno trzęsienie ziemi. Niezbyt silne, około 5 stopni w skali Richtera. Było to na Krecie, leżącej w rejonie, który w swojej historii miał już wiele nieprzyjemnych przygód sejsmicznych. Gdy tylko wstrząsy ustały, wziąłem lornetkę i zacząłem obserwować horyzont nad morzem. Wypatrywałem fali tsunami, która pojawiłaby się na płyciźnie bliżej brzegu. Gdy się nie pojawiła, byłem nawet lekko zawiedziony. (more…)

Zaniedbywalne starzenie się

2017/06/12, Monday

Za najstarsze drzewo na Ziemi uznaje się pewien świerk pospolity nazwany Old Tjikko. Rośnie on w Szwecji i ma dziewięć tysięcy pięćset pięćdziesiąt lat. Z obliczaniem wieku roślin jest jednak pewien problem, ponieważ nie wszystkie startują od kiełkującego nasiona. Niektóre rozmnażają się wegetatywnie, czyli produkują nowe odrosty od korzeni. Taki organizm nazywa się genetem i może osiągać spore rozmiary. Genet topoli osikowej z gór Wasatch w stanie Utah prawdopodobnie żyje od miliona lat. Zajmuje powierzchnię 43 hektarów, łącznie waży ponad 6 tys. ton. Wygląda… no cóż, wygląda jak las. (more…)

Emocje

2017/04/19, Wednesday

Jesteśmy tylko zwierzętami targanymi instynktami i emocjami, nad którymi z trudem próbuje zapanować rozsądek. Jeśli ktoś poczuł się tym zdaniem obrażony, to tylko potwierdził jego prawdziwość. Rozsądek jest silny w naszym umyśle mniej więcej tak, jak obecny rząd Wenezueli. Wydaje się nam, że kierujemy swoim życiem, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że płyniemy okrętem, którym kieruje autopilot. Jednak ten autopilot poświęca sporo energii, by snuć przed nami iluzję, że to my kontrolujemy sytuację. To się nie dzieje przypadkiem. (more…)

Fantastyczne bronie

2017/03/08, Wednesday

Istnieją tylko dwa rodzaje wynalazków: te, które powstały na zamówienie armii i te, które trafiły do niej później. Nie przychodzi mi do głowy żadna technologia, żadna dziedzina ludzkiej działalności, która nie miałaby zastosowania militarnego. Zabijanie się nawzajem wydaje się jedną z ulubionych zabaw znanych ludzkości. Nic więc dziwnego, że wymyślamy coraz to nowe sposoby, by tę zabawę urozmaicić. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie sił przyrody. (more…)

Antybohater

2017/02/09, Thursday

Wbrew temu z czym kojarzy nam się ś.p. Leslie Nielsen, wykreowany przez niego bohater, komandor J.J. Adams z filmu Zakazana planeta był poważnym, nieomylnym i nieskazitelnym moralnie człowiekiem. Jeśli coś nas dziś w tym filmie z 1956 roku śmieszy, to właśnie ta jego nieskazitelność, no i przedstawiona tam technika. Podejście do tworzenia bohaterów było inne, zdecydowanie inne niż dziś. (more…)

Pojazdy autonomiczne

2017/01/04, Wednesday

Gdy lata temu w USA wprowadzono do sprzedaży samochody wyposażone w tempomaty, rozpoczęła się seria wypadków, o jakich nie śniło się inżynierom. Otóż co mniej rozgarnięci kierowcy włączali tempomat i byli przekonani, że to jest rodzaj autopilota, czyli już nie muszą kierować samochodem. To były czasy, gdy w samochodach powszechnie montowano automatyczne skrzynie biegów, a pasów bezpieczeństwa nie można było zamówić nawet za dopłatą. Automatyka w rozwiązaniach cywilnych najpierw służyła więc wygodzie, nawet jeśli odbywało się to kosztem bezpieczeństwa. (more…)

Ulubione symulacje rzeczywistości

2016/12/03, Saturday

To że kupiłem T-shirt z Orłem Białym, nie oznacza, że wierzę w realną potęgę Rzeczpospolitej. Zdrowo jest nie mylić własnych chciejstw z racjonalną oceną sytuacji. Czym innym jest kibicowanie swojej drużynie, a czym innym ocena jej realnych szans na zwycięstwo. Zapalony kibic zapewne postawi pięć złotych na swoją drużynę w zakładach bukmacherskich, nawet jeśli ta drużyna jest zwyczajnie słaba. Stu złotych już raczej nie postawi, bo przy takiej sumie racjonalizm weźmie górę nad emocjami. Tak naprawdę racjonalne byłoby obstawienie drużyny przeciwnej, skoro jest lepsza, ale tego kibic przecież nie zrobi, bo to wiązałoby się z solidnym dysonansem poznawczym. (more…)

Wszystko to nieprawda

2016/11/02, Wednesday

Patrzę czasem na wpisy niektórych moich znajomych na Facebooku i się zastanawiam, czemu oni jeszcze są moimi znajomymi. Nie przeszkadza mi, gdy nie zgadzam się z tym, co piszą. Przeszkadza, gdy kłamią. Nie mam tu nawet na myśli podawania dalej niesprawdzonych plotek i newsów niezgodnych z faktami. Mówię o klasycznym kłamstwie, czyli o przekazywaniu informacji niezgodnych z przeświadczeniem osoby o stanie faktycznym. Prosta analiza losowych wpisów losowych osób wykazała, że jest to bardzo częste. (more…)

Nic się nie ukryje

2016/10/03, Monday

Przed wynalezieniem materialnych nośników informacji, każde, nawet szczególnie ważne wydarzenie, ulegało stopniowemu zamazywaniu wraz z nieuniknionymi błędami przekazu ustnego. Później za nieznaczne błędy mogli już odpowiadać tłumacze i skrybowie. Dziś sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie – cyfrowe zdjęcia nie blakną, e-booki nie pleśnieją, nie niszczeje celuloid filmów HD. Wszystko to stanie się niemal niezniszczalne, jeżeli zostanie zapisane w internecie. Przetrwa tam w nienaruszonym stanie co najmniej do najbliższej globalnej katastrofy. (more…)

Im gorzej tym lepiej

2016/08/24, Wednesday

Jakieś dziesięć lat temu zepsuł mi się tuner satelitarny, co odcięło mnie od bogactwa kulturowego kanałów polskich i zagranicznych. Jako że do punktu serwisowego miałem aż sto metrów, zajęło prawie rok, nim się tam wybrałem. Po tym roku nie poznałem telewizji. Ale to nie ona się zmieniła w tak krótkim czasie, lecz ja straciłem odporność na pulpę. (more…)

Pierwszy krok do gwiazd

2016/07/27, Wednesday

Znacie ten suchar o Francuzie, który jechał do Moskwy i Rosjaninie, który jechał do Paryża? Obaj mieli przesiadkę w Warszawie i obaj pomyśleli, że to wcale nie przesiadka, tylko są już na miejscu. W 1989 roku Polska odzyskała niepodległość, utraconą pięćdziesiąt lat wcześniej. Wydawało mi się wtedy, że z naszego języka zniknie pojęcie Zachodu, jako określenia czegoś lepszego. Bo przecież, skoro pozbyliśmy się komunistów, rozpisaliśmy wolne wybory i wprowadziliśmy kapitalizm, to za miesiąc, najdalej dwa, będzie tu tak samo jak we Francji, Wielkiej Brytanii, czy USA. Naiwnie czekałem na start polskiego programu kosmicznego, czy choćby czynnego uczestnictwa Polski w programach europejskich. Kończyłem wtedy osiemnaście lat, co w dobie przedinternetowej oznaczało, że miałem ubogie pojęcie o świecie. (more…)