Archive for April, 2020

Amelia i Kuba. Złota Karta

2020/04/24, Friday

Dziś premiera papierowej wersji Amelii i Kuby. To powieść o konsumpcjonizmie, która całkiem niechcący wpisała się w obecną sytuację, kiedy na pieniądze zaczniemy patrzeć nieco inaczej. Czy nie każdy z nas marzył o złotej karcie bez limitu? Ale ile peelenów można wydać tylko na siebie? Po co komu maseczki i mycie rąk? I właściwie - jaki plan ma Złota Kaczka?

Przekonajcie się sami! Książka do kupienia w księgarniach, również internetowych, np. tutaj.

Autorką ameliowej animacji jest Klaudia Wawrzeszkiewicz, a w ruch wprawiła ilustracje So Unfunny (Jakub Grochola). Dziękuję :)

Amelia i Kuba. Złota Karta (fragment #1)

2020/04/10, Friday

Milion złotych do wydania w jeden dzień? Do tego tylko na siebie? Brzmi super, ale to wcale nie jest takie proste. Ani przyjemne, jak się okazuje. Jak sobie z tym poradzili jedenastoletni Amelia i Kuba oraz ich młodsze rodzeństwo: dziewięcioletni superinteligentny Albert i zwariowana sześciolatka Mi? (more…)

Nieoczekiwana premiera

2020/04/10, Friday

Amelia i Kuba. Złota Karta Dziś nieoczekiwana, niespodziewana, zaskakująca premiera ósmego już tomu Amelii i Kuby. Na razie ebookowa, na wersję papierową trzeba będzie poczekać do 24 kwietnia.

Ebook będzie dostępny w większości księgarni internetowych, np. tutaj. (more…)

Biały Kruk

2020/04/06, Monday

Biały Kruk Na pewno zmieniła się moja wizja człowieka na Marsie. Im więcej dowiadujemy się o tej planecie, tym bardziej pesymistycznie wygląda jej kolonizacja. Ja już nawet nie mówię o uzdatnianiu atmosfery, uprawach pod gołym niebem. Ogromną trudnością będzie już stworzenie niewielkich habitatów, i to tymczasowych. O stałych, samowystarczalnych trudno marzyć w perspektywie przewidywanego rozwoju technologicznego.

Link do pobrania pliku PDF z wywiadem dla magazynu Biały Kruk.

Edukacja z przeszłości

2020/04/03, Friday

Dla mnie izolacja to nie jest jakiś dramat, bo i tak większość czasu pracuję w domu. Chociaż rozumiem, że dla wielu ludzi to wywrócenie życia do góry nogami. Bywa też tak, że mąż i żona po wielu latach małżeństwa siedzą naprzeciw siebie przy stole i nie potrafią skleić zdania (na szczęście nie mój przypadek). Ich życia się rozjechały dawno temu i łączy ich kredyt, może dziecko, a może przyzwyczajenie i niechęć do zmian / pogodzenie się z losem. Są też ludzie, którzy zwyczajnie z natury nienawidzą siedzieć w domu. (more…)