Archive for November, 2015

Śnięci rycerze

2015/11/30, Monday

Gospodarz sięgnął za połę piżamy, która wcale nie była piżamą, lecz strojem rycerskim, jaki rycerz nosi, gdy nie ma na sobie zbroi, i z metalicznym szczękiem wyciągnął miecz.
– Ło Jezusicku… – Jędrek odwrócił się i ruszył biegiem przed siebie.
– Stój w miejscu, jak na mężczyznę przystało – gromkim głosem zawołał gospodarz. – Nie uchodzi przymuszać króla do ganiania hultaja po komnatach.
Król, pięknie. Freak na całego. Z mieczem w dodatku.
To, że ze zbrojowni nie ma drugiego wyjścia, Jędrek odkrył, gdy było za późno na cokolwiek. (more…)

Bezpieczeństwo w roku 2040

2015/11/28, Saturday

Chyba każdy pracujący w korporacji trafił kiedyś na nadgorliwca z działu IT, który raz w miesiącu kazał wszystkim zmieniać hasła i to na takie, których nie da się odgadnąć, czyli ciągi wszelkich możliwych egzotycznych znaków. Zazwyczaj efektem tak zaawansowanych procedur bezpieczeństwa są przyklejane do komputerów karteczki z tymi hasłami. Zbyt wysokie rygory bezpieczeństwa oznaczają więc obniżenie jego poziomu. I zasada ta jest uniwersalna. (more…)

Przerwa na reklamę

2015/11/26, Thursday

tu-czytam: FNiN nBD

2015/11/24, Tuesday

Felix Net i Nika - okładka „Felix, Net i Nika oraz (nie)Bezpieczne Dorastanie” to jedna z lepszych książek w serii, co od pierwszych stron stwierdzą stali fani. Nowi czytelnicy czym prędzej sięgną do poprzednich książek, bo to też genialna reklama całego cyklu. (więcej na tu-czytam…)

Maxpedition Zafar

2015/11/22, Sunday

Sprowadziłem ten plecak prosto od producenta, gdy dopiero co wszedł do produkcji, zapłaciłem cło i dzień później wsiadłem w samolot do Rzymu. Plecak zwiedził ze mną Colosseum, Watykan, Panteon i kilka co ważniejszych miejsc, gdzie rodziła się nasza cywilizacja, a przede wszystkim kilka naprawdę niezłych knajp. Maxpedition Zafar to jeden z najwygodniejszych plecaków, jakich używałem. A jednak postanowiłem się go pozbyć. (more…)

Wiara w przełomy

2015/11/16, Monday

Agent Smith w jedynym słusznym, czyli pierwszym Matrixie, przyrównał ludzi do wirusów. Pomijając różnice biologiczne, miał rację. Rzeczywiście nie szukamy równowagi ze środowiskiem, a nawet z innymi, tylko zagarniamy do siebie wszystko, co możemy i zużywamy to bez umiaru. Historia ludzkości to ciąg następujących po sobie okresów prosperity z nieprawdopodobnym marnotrawstwem i eksploatacją rabunkową, potem kryzysu połączonego z bratobójczą walką o kurczące się zasoby i wreszcie przełomu kierującego nas na nowe tory. Potem znów rozpoczyna się prosperita i cykl się zamyka. Pytanie, czy to może trwać w nieskończoność? (more…)

Fejkowa obwoluta do Felixa

2015/11/12, Thursday

FNiN nBD Już jakiś czas temu pojawił się problem, zgłaszany przez wielu czytelników, którzy czytają serię FNiN od lat, a w międzyczasie dorośli. Otóż głupio im czytać w miejscach publicznych, głównie w zbiorkomie, książkę z okładką targetowaną dla czytelników, jakimi byli jeszcze kilka lat temu. Innymi słowy okładka jest dla nich zbyt dziecinna. (more…)

Szukasz mądrej książki dla mądrych dzieci?

2015/11/10, Tuesday

Amelia i KubaChoć można pokusić się o opinię, że dorośli dla własnej przyjemności chętniej sięgną po drugą serię Rafała Kosika (Felix, Net i Nika), to czytanie o przygodach Amelii i Kuby na pewno ich nie rozczaruje. Ba, zaryzykować można stwierdzenie, że pociecha szukać będzie nagle zagubionej książeczki i znajdzie ją gdzieś koło łóżka rodziców… Bo przyjemnością jest obcowanie z książką mądrą, zabawną, sympatyczną i uroczą. Bo frajdą jest powrót do szkoły i przypomnienie sobie o problemach, z jakimi zmagają się mali ludzie. (więcej na http://kultura.gazeta.pl…)

O posłach i osłach

2015/11/03, Tuesday

Widzi mi sięRozmowa przedwyborcza i trochę przedpremierowa. Wrzucam teraz, gdy emocje już ostygły. Są reklamy, ale nie tylko, bo za reklamami jestem ja. Jeśli ktoś chce obejrzeć cały program, to jest dostępny tutaj.

Felix, Net i Nika oraz (nie)Bezpieczne Dorastanie - fragment #2

2015/11/03, Tuesday

Felix Net i Nika - okładka Laura nigdy w życiu nie musiała pracować. Sprzątanie swojego pokoju się przecież nie liczy. Cóż, przybędzie jej nowe doświadczenie. Praca pokojówki chyba nie jest specjalnie trudna – posłać łóżko każdy umie.
Ubrali ją tu w fartuch, który co prawda bardziej wyglądał na kuchenny niż pokojówkowy, ale był wygodny, i nałożyli jej na głowę czapeczkę. Nie wyszłaby tak na ulicę, ale w hotelu to przecież norma. Potem powiedzieli jej, gdzie ma iść, czyli zapewne na zaplecze dla pokojówek, i tyle. Właściwie to się cieszyła z tej pracy, bo nawet jeśli się jej nie spodoba, potrwa to tylko kilka dni. (more…)