Archive for September, 2014

Papierowa mapa myśli

2014/09/30, Tuesday

Papierowa mapa myśliNASA utraciła wiele danych z początkowego okresu istnienia w wyniku postępu technologicznego. Żeby być precyzyjniejszym – te dane nie zniknęły, tylko nie ma ich jak odczytać. Nie istnieją już odpowiednie urządzenia, a ponowne ich skonstruowanie byłoby horrendalnie drogie, droższe nawet niż kiedyś. Technologia, w której zostały wykonane, odeszła w zapomnienie dziesiątki lat temu. (more…)

Kino dzieci

2014/09/29, Monday

Kino dzieciTrwa Festiwal Filmowy Kino Dzieci w 15 miastach: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Bolesławcu, Bydgoszczy, Elblągu, Gdańsku, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Tczewie, Toruniu oraz Wągrowcu.

Mam zaszczyt być jednym z jurorów festiwalu, co jest okazją do zaproszenia wszystkich młodych i mniej młodych kinomaniaków na seanse filmów, warsztaty, wydarzenia dodatkowe i spotkania z twórcami. Na festiwalu (w dniach 27 września – 5 października 2014) zostanie pokazanych ponad 50 filmów krótko- i pełnometrażowych dla młodych widzów w wieku od 5 do 12 lat. Zapraszam serdecznie. (więcej na kinodzieci.pl…)

Dziecka nie oszukasz

2014/09/28, Sunday

Dzika BandaCzasy się zmieniły. Kino się zmieniło. Po 1989 roku nasze kina zalały amerykańskie animacje, które wyparły polskie filmy. Wraz z filmami zza Oceanu młodzi widzowie zaczęli przyzwyczajać się do zupełnie innego stylu opowieści. Czasy radosnych retro opowiastek przygodowych w stylu „Skarb templariuszy” odeszły w zapomnienie, bo z nową animacją i nowym kinem przygodowym zmieniła się dynamika filmów dla dzieci. Bardzo długo nie chcieliśmy tego w Polsce zaakceptować. W latach 90. miałeś jeszcze kilka prób kręcenia kina dla dzieci w rodzaju „Latające machiny kontra Pan Samochodzik”, które były koszmarnie złe, bo przypominały filmy z lat 60. nakręcone w 90. (więcej na dzikabanda.pl…)

Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domu McKillianów - fragment #1

2014/09/24, Wednesday

Kolejny wstrząs podrzucił go na dobre dziesięć centymetrów w górę i zmusił do przyjęcia normalnej pozycji. Nika ścisnęła jego rękę.
– Zapnijcie pasy – poradził Felix, który przez cały czas na wszelki wypadek miał zapięty pas.
Wyświetliła się w tej chwili lampka z ikoną zapięcia pasów i rozległ się głos z interkomu:
Proszę państwa, mówi kapitan Awaria. Zbliżamy się do strefy turbulencji. Może nami trochę potrząsnąć.
W głośnikach coś szczęknęło, zaskrzypiało i zatrzeszczało. Wydobywał się z nich cichy szum.
– Awaria interkomu? – zapytał Net.
– Zapomnieli wyłączyć mikrofon – stwierdził Felix.
Samolotem potrząsnęło jeszcze mocniej niż poprzednio, czemu towarzyszyły nasilone trzaski z głośników.
Jezus Maria! – dobiegło z interkomu. – Widzisz ten front atmosferyczny?
W samolocie zrobiło się nagle zupełnie cicho, jeśli nie liczyć szumu silników. Net wychylił się przez Nikę do okna. Samolot wciąż leciał przez idealnie przejrzyste powietrze, pod błękitnym niebem bez jednej chmurki. Za to z przodu, od horyzontu po horyzont ciągnął się wał ciemnych chmur sięgających niemal ziemi.
– Granica między Anglią a Szkocją – ocenił Net. (more…)

Spotkanie na Zamku Królewskim

2014/09/16, Tuesday

A ściślej mówiąc - w Arkadach Kubickiego, czyli tej części zamku, która jest na dole Skarby Wiślanej. Tak czy inaczej, w tę sobotę, czyli 20 września o godz. 15:00 będę gościem Festiwalu Książki dla Dzieci i Młodzieży „Czytajmy”. Wejście do sali konferencyjnej znajduje się od strony Wisłostrady. Po audiencji spotkaniu, czyli gdzieś tak od godz. 16:00 będę podpisywał swoje książki. Jeśli znajdą się chętni, rzecz jasna.

Więcej na stronie organizatora festiwalczytajmy.pl

Notatki nowojorskie 2

2014/09/11, Thursday

Nowy York, Lower Manhattan

Cały Manhattan został kupiony przez Holendrów od lokalnych Indian za równowartość 24 dolarów. Inflacja sprawia, że być może wartość zakupu dziś wydaje się nieco zaniżona, ale pamiętajmy, że tamte 24 dolary teraz byłyby warte co najmniej 300. Za to już można się nieźle natrąbić w najlepszej knajpie w okolicy. I tak sobie zapewne pomyślał wódz Wielki Kac (albo jakoś podobnie), sprzedając kawał zbędnego lasu na podmokłym półwyspie. Powstał Nowy Amsterdam, po czym Holendrzy spartolili parę spraw i zarząd nad okolicą (a dokładniej - większością kontynentu) przejęli Brytyjczycy. Patrząc z perspektywy dzisiejszego świata, był to wyjątkowo szczęśliwy ciąg wydarzeń. (more…)

Moleskine

2014/09/10, Wednesday

MoleskinePowiadają, że Moleskine uzależnia. Możliwe, byłem na dobrej drodze ku temu. Niestety uzależnienie stało się opcją niespełnialną w momencie, gdy już zostałem użytkownikiem Moleskine. Zapisałem z przyjemnością pierwszą stronę, a gdy ją odwróciłem, na drugiej stronie ujrzałem lustrzaną przebitkę tego, co napisałem chwilę wcześniej. Niezły zonk. (more…)

Kasta socjopatów

2014/09/09, Tuesday

Nowa Fantastyka 09/2014 - okładkaNasza kultura nie akceptuje innego traktowania ze względu na wygląd. Przynajmniej oficjalnie. Grubi, rudzi, czarni, łysi, garbaci powinni być traktowani tak samo. Jednak ta sama kultura nie ma nic przeciwko sekowaniu ludzi ze względu na cechy charakteru. Antypatyczny cham, złośliwiec, tępak, tchórz czy ktoś ze zwykłym brakiem gustu budzi nasze zniesmaczenie, a kultura wymaga od nas, byśmy wręcz takich ludzi piętnowali. Dlaczego? Ktoś, kto się urodził z ilorazem inteligencji Forresta Gumpa nie jest temu winien. Tak samo swojej miernej odwagi nie jest winien tchórz. Czemu więc nasza tolerancja dla inności nie obejmuje cech charakteru? (więcej we wrześniowym wydaniu Nowej Fantastyki…)

Etyka żarcia

2014/09/04, Thursday

Konsumpcyjny styl życia, od lat już swojski: samochodem jedziemy do hurtowni karmy dla ludzi po śmieciowe żarcie w jednorazowych opakowaniach, po czym pochłaniamy je w pośpiechu i zmuleni mieszanką syntetyków zalegamy przed telewizorem lub komputerem, by zrelaksować się bezrefleksyjną rozrywką. Można powiedzieć, że kopiemy sobie grób własną gębą. W dodatku robimy to na wiele sposobów, a to, że umrzemy na zawał albo zaklinowani między otwartą lodówką a stołem, nie jest w tym wszystkim najgorsze. (more…)