Archive for May, 2010

Państwo vs. obywatel – 4:0 do przerwy

2010/05/31, Monday

Kiedy idę coś załatwić do urzędu, to wiem z góry, że się nie uda. Przez ostatnie lata zmieniło się wiele, choćby to że urzędnicy przeważnie są mili, a większość informacji można znaleźć w internecie. Jednak już załatwić przez internet nie da się prawie niczego, nawet nie można pobrać banalnego druczku do wypełnienia. Procedury są prostsze, a przede wszystkim zniknęły gigantyczne kolejki. Jednak nadal jest tak, że petent od progu traktowany jest przez urząd jak podejrzany, który chce coś ukraść, nadużyć zaufania lub nakłamać. I ten petent musi udowodnić, że nie jest złodziejem, naciągaczem ani kłamczuchem. Urzędy są interfejsem łączącym obywatela z państwem, więc taki sam jest też generalny stosunek państwa do obywatela. (more…)

Telefon

2010/05/29, Saturday

Poniżej fragment opowiadania, które napisałem jeszcze przed katastrofą pod Smoleńskiem. Tworzyłem je z myślą o antologii hard SF, planowanej przez wydawnictwo Powergraph, która, mam nadzieję, ukaże się już wkrótce. Tytuł opowiadania jest roboczy.

Patrzył na las, który płonął chaotycznymi ogniskami. Miał nadzieję, że co miało wybuchnąć, już wybuchło. Brnąc w przez krzaki, powtarzał sobie, że mokra ściółka nie zajmie się tak łatwo - wczoraj padał deszcz. Szedł więc dalej. Zapłacą mu za to ryzyko i to zapłacą bardzo dobrze. (more…)

Mądry Polak po wodzie

2010/05/28, Friday

Śmietniczka na bulwarze przy Moście Śląsko-DąbrowskimWiem, nie jestem statystyczny. Zanim kupiłem dom, sprawdziłem jego położenie względem maxymalnego poziomu Wisły. Było to w zasadzie założenie wstępne – nie kupuję domu na terenie, który może zostać zalany. To naprawdę jedna z łatwiejszych rzeczy do sprawdzenia. Dlatego zadziwia mnie sytuacja z wrocławskiego Kozanowa. To osiedle które nigdy nie powinno powstać, ale powstało w wyniku centralnego planowania w PRL-u. OK, sytuacja zastana, rozumiem, ale jak już się tam żyje, to warto śledzić prognozę pogody. O tym, że idzie powódź było wiadomo od tygodnia. A i tak na parkingach zostały samochody, które oczywiście znalazły się pod wodą. (more…)

Vitalic - OK Cowboy

2010/05/21, Friday

Vitalic - OK CowboyFrancuz też potrafi, o ile oczywiście nie tworzy po francusku. Płytę Vitalica OK Cowboy poznałem parę lat temu. Często mam tak, że coś mi się podoba, a po miesiącu nie rozumiem, co ja w tym widziałem. Płyta OK Cowboy swoje odleżała. Skoro po tych paru latach nie przestała mi się podobać, to znaczy, że jest dobra. (more…)

Zupa chrzanowa

2010/05/19, Wednesday

Zupa chrzanowaSympatyczna zupa, nieco przypominająca w smaku żurek. Do jej plusów można zaliczyć to, że jest naturalnie słodka oraz bardzo prosta w przygotowaniu. Jak to zwykle bywa w przypadku dań smacznych, o kaloryczności lepiej nie rozmawiać. (more…)

Ciągłość kultury

2010/05/18, Tuesday

Z tym jest u nas kiepsko, bo bardziej pamiętamy ikony kultury anglosaskiej niż własnej. Właściwie trudno się przed tym opierać, ponieważ te ikony anglosaskie zazwyczaj są silniejsze o dwa rzędy wielkości. No i zazwyczaj lepsze troszeczkę. No i kurde, jednak są częścią naszej rozszerzonej tożsamości kulturowej, z czym trudno dyskutować. Ale spróbujmy przez kilka minut zachwycić się wybitnymi przykładami zdychającej kultury polskiej. Oto Ewa Dymarczyk znajduje kontynuatorki w Korze Jackowskiej i Justynie Steczkowskiej. Proszę Państwa, oto trzy Wielkie Głosy! (more…)

Kręgosłup diabła

2010/05/17, Monday

Kręgosłup diabła (Espinazo del diablo / Devil's Backbone)Guillermo del Toro wzbudza we mnie mieszane uczucia. Facet zrobił doskonały Labirynt Fauna, ale też popełnił Hellboya - film równie efektowny, co głupi. Być może świadczy to o wielkości reżysera, bo potrafi tworzyć kino dla widza wymagającego i kino dla mas. Może też świadczyć o tym, że zwyczajnie prezentuje nierówny poziom. Kręgosłup Diabła jest zdecydowanie i do potęgi podobny do późniejszego Labiryntu Fauna, z czego bardzo się cieszę. (more…)

Kończy się głosowanie na SFINKSA

2010/05/16, Sunday

Do północy 31 maja można jeszcze oddać swój głos na SFINKSA, nagrodę czytelników fantastyki dla najlepszej Książki Roku, Polskiej Powieści Roku, Zagranicznej Powieści Roku, Polskiego Opowiadania Roku i Zagranicznego Opowiadania Roku. (more…)

Piraci

2010/05/13, Thursday

Nie, nie chodzi o piratów komputerowych, ani o tych, co ściągają filmy z sieci, bo dla 3/4 obywateli nie starczyłoby miejsca w więzieniach. Chodzi mi o prawdziwych piratów. Kiedy przeczytałem kilka dni, że rosyjscy komandosi odbili statek z rąk piratów, po czym tych piratów wypuścili z powodu luki w prawie, to nie uwierzyłem. Jeśli rosyjskie służby robią, co chcą, we własnym kraju, to czemu mają jakiekolwiek opory w sytuacji, kiedy świadków raczej nie ma. Czekałem, co będzie i się szybko doczekałem. ?ódź piratów nieszczęśliwie zatonęła. Jaka szkoda. Czyli Bóg nie jest Somalijczykiem. (more…)

Wywiad w Czasie Fantastyki

2010/05/10, Monday

Czas Fantastyki 2/2010 - okładkaW ostatnim numerze Czasu Fantastyki ukazał się spory wywiad z moją skromną i utalentowaną osobą, przeprowadzony przez Joannę Kułakowską. Z tego, co wiem, czasopismo jest dostępne wyłącznie w Empikach. W dalszej części wpisu krótki fragment, ale zachęcam do kupna pisma. Joasia męczyła mnie (w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu) przez prawie osiem godzin. Materiału jest więc całkiem sporo i z innych źródeł raczej się tyle o mnie nie dowiecie :) (more…)

Crumpler Jimmy Bo

2010/05/08, Saturday

Crumpler Jimmy BoAustralijska firma Crumpler od paru już lat stoi wysoko w moim rankingu firm robiących rzeczy fajne. Jeśli ktoś nie wie, to jest to firma zajmująca się produkcją toreb na laptopy, kurierskich, fotograficznych i paru pokrewnych dziedzin. Ostatnio będąc w Pradze (czeskiej) odnalazłem salon firmowy Crumplera i wspomogłem ich kilkuset koronami w zamian za torbę Jimmy Bo 400. W tej naszej przaśnej Polsce zapotrzebowanie na fajne torby jest chyba za małe, by się opłacało otwierać tu sklep firmowy. Poprzednią torbę Crumplera kupiłem w Berlinie… (more…)

Ciemności kryją Europę

2010/05/06, Thursday

Gdy okazało się, że erupcja islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull uziemiła większość ruchu lotniczego nad Europą, zacząłem się zastanawiać, co by się stało, gdyby taka sytuacja trwała dłużej. Miło, że komuś się te rozważania przydały. W dzisiejszym Dużym Formacie (dodatek do Gazety Wyborczej) znalazł się artykuł Wojtka Staszewskiego Ciemności kryją Europę, w którym kilka moich pomysłów zostało wykorzystanych. Ot, parę akapitów, a cieszy.

Przy okazji możecie sprawdzić na Wikipedii oryginalną wymowę nazwy wulkanu. Czy tylko mi się to kojarzy z odgłosem jaki wydaje dwumiesięczne dziecko, któremu się „ulało”?

Irlandzka zupa ziemniaczana

2010/05/05, Wednesday

Irlandzka zupa ziemniaczanaWreszcie coś niedietetycznego. Przepis na tę zupę jest prosty jak budowa cepa. Przypomnijmy, cep wygląda tak: dłuższy drąg o przekroju okrągłym połączony przegubowo z krótszym spłaszczonym drągiem. Z tą zupą będzie podobnie, tyle że bez drągów i przegubów. (more…)

Dom burz

2010/05/04, Tuesday

Ian R. MacLeod - Dom Burz Prawie jest to steam punk, ale jednak nie. Jest wprawdzie wiktoriańska Anglia, a dokładniej Anglia, przypominająca tę z początków rewolucji przemysłowej, jednak do spełnienia definicji steam punku sporo brakuje. Głównie brakuje samej pary, a podstawą przemysłu, czy szerzej – cywilizacji, jest eter. Co gorsza, do okiełznania go trzeba użyć zaklęć. To mocno alternatywna historia, sięgająca aż do… właściwie trudno powiedzieć dokąd, bo rachuba lat w eterycznej Anglii jest liczona od początku Wieku Światła. Na podstawie znanych z naszej historii wynalazków można się domyślić, że chodzi o początek wieku dwudziestego. (more…)

Janko muzykant

2010/05/02, Sunday

Wygląda na to, że premiera filmu Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa zbiegnie się w czasie z inną polską superprodukcją, która też zapowiada się całkiem ciekawie. To będzie walka na czas, kto pierwszy skończy, kto pierwszy wypchnie kopie do kin.

Żarówki energooszczędne

2010/05/01, Saturday

Żarówka energooszczędnaBardzo mnie zaskoczył ostatnio widok regału w Leroy Merlin, gdzie zwykle kupuję żarówki, nie znalazłem tam bowiem żarówek. Były niemal wyłącznie świetlówki zwane niepoprawnie ale powszechnie żarówkami energooszczędnymi. Na Kubie za używanie żarówki o mocy większej niż 15 W można mieć nieprzyjemności. Nie wiem, jak się objawiają te nieprzyjemności i rozumiem, że bledną wobec giganieprzyjemności samego mieszkania na Kubie, ale pamiętam owe 15 W. W EU od września 2012 r. nie będzie wolno sprzedawać żarówek o mocy powyżej 7 W. (more…)