Archive for February, 2010

Placki owsiane (dieta Protal 1)

2010/02/28, Sunday

Placki owsianeW diecie proteinowej bardzo brakuje pieczywa oraz wszelkich składników zawierających skrobię. Placki z otrąb owsianych jako tako rozwiązują ten problem. Są przy tym smaczne, więc mogą być stosowane nie tylko podczas diety. Poniżej nieco zmodyfikowany przepis, który można znaleźć w książce dr. Dukana. (more…)

Dieta Protal dr. Dukana

2010/02/27, Saturday

Dr. Pierre Dukan - Nie mogę schudnąć

Panie doktorze, jestem gruba. No, widzę, nawet bardzo gruba. A przecież wszystko, co pani zeżarła, dostało się do pani wnętrza przez usta, nad którymi ma pani kontrolę. A skoro wygląda pani, jak wygląda, to znaczy, że sama pani do tego doprowadziła. Logiczne? Dr Dukan zauważył oczywistą oczywistość, że dieta odchudzająca oparta na wyrzeczeniach nie działa. Gdyby grubas miał silną wolę, to nie byłby grubasem. Klasyczny przykład odchudzających się megagrubasów polega na oszukiwaniu się. Cały dzień morderczej diety, a w zamian wieczorem zasłużona nagroda w postaci wiadra makaronu z serem, karmelem, syropem klonowym i smalcem.
A, i cola light. (more…)

Cieplarnia

2010/02/25, Thursday

Brian W. Aldiss - CieplarniaOdległa przyszłość, zdecydowanie niepodobna do tego, co znamy. Zdecydowanie przerażająca przyszłość, w jakiej nikt z nas nie chciałby żyć. Ludzie nie są już panami wszelkiego stworzenia, tylko małymi dzikimi zwierzątkami, które zachowały resztki kultury i ze wszelkich sił starają się przeżyć we wrogim środowisku, gdzie wszystko chce ich zjeść. Jak upadła cywilizacja - nie wiadomo. Nikt z ludzi nie wie nawet, że istniała. Minęło pięć miliardów lat i Słońce wchodzi w ostatnią fazę swojego istnienia. Zalewa Ziemię ogromną ilością energii, a wkrótce stanie się supernovą i Układ Słoneczny przestanie istnieć. Ziemia nie obraca się już wokół własnej osi, więc na jednej półkuli panuje zabójczy żar, na drugiej wieczna, mroźna noc. Paskudna perspektywa, tym bardziej że oparta na wiedzy naukowej. (more…)

Pyrkon 2010

2010/02/23, Tuesday

Pyrkon 2010Pyrkon to dla prawdziwego fana fantastyki wydarzenie obowiązkowe. Ja wpisuję je do kalendarza już na początku roku i tym razem też nie zamierzam odpuścić. Zapraszam serdecznie wszystkich z Wielkopolski i nie tylko. Konwent odbędzie się w weekend 26-28 marca 2010 r. w Poznaniu. Szczegóły są dostępne na stronie organizatora.

Rok chopinowski

2010/02/22, Monday

Rok chopinowski

Zapiekanka z parówkami i makaronem

2010/02/20, Saturday

ZapiekankaTo proste, by nie rzec prostackie, danie należy do tej części świata, która jest łatwa, szybka i przyjemna. Zapiekanka odwołuje się bowiem do naszych naturalnych skłonności do wpychania w siebie dużych ilości łatwo przyswajalnych kalorii. To chyba wystarczający powód, by poświęcić niecałą godzinę na jej przyrządzenie. (more…)

Dowcipnie i z pazurem

2010/02/19, Friday

Felix Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka - okładkaRafał Kosik jak zwykle zbudował fabułę trzymającą w napięciu aż do ostatniej kartki. Wraz z bohaterami odkrywamy niepokojące fakty, nie raz drżąc ze strachu na myśl o kłopotach, w jakie mogą się wpakować. Zakończenia książki chyba nie sposób przewidzieć – więc nie ma obaw, nie zacznie ona nudzić czytelnika po pierwszych rozdziałach. Umiejętne dawkowanie emocji, rozplanowanie wydarzeń i uwypuklenie paranormalnych zdolności Niki (…) sprawiają, że fabuła jest jedną z większych zalet „Trzeciej Kuzynki”. Co nie oznacza oczywiście, że jedyną… (więcej na efantastyka.pl…)

Moon

2010/02/18, Thursday

MoonTrzeba być niezłym świrem, by spędzić samotnie trzy lata w bazie księżycowej. A jeśli nawet nie jest się świrem, to się nim niechybnie zostanie na miejscu. Sam Bell odlicza ostatnie dni do końca długiego kontraktu, by wrócić do żony i córeczki, która zna go tylko z videoprzekazów. I najwyraźniej zaczyna mu odwalać. (more…)

Labirynty

2010/02/16, Tuesday

Michał Cetnarowski - LabiryntyJedenaście mocnych opowiadań, jedenaście poruszających tekstów, z których żaden nie znalazł się tu przypadkiem i z żadnego nie można było zrezygnować. Labirynty Michała Cetnarowskiego to lektura mądra, ale na pewno niełatwa. Niewiele tu akcji, za to dużo emocji i mistrzowsko budowanych nastrojów. (more…)

Miłość ponad podziałami

2010/02/14, Sunday

Miłość ponad podziałami

Sherlock Holmes

2010/02/11, Thursday

Sherlock HolmesTo nie jest prawdziwy Sherlock Holmes, tylko neurotyczny ninja o tym samym imieniu i nazwisku. Jeśli ktoś lubi stare filmy Guya Ritchie’ego (ja lubię) to tu się srodze zawiedzie. Szczątkowa fabuła została podporządkowana widowiskowej akcji i durnemu hollywoodzkiemu humorowi dla plebsu. Złożona zagadka kryminalna, podstawa pierwowzoru książkowego, jest tu banalna i sprowadzona do schematu: nikt nie wie, o co chodzi, dopóki nie przemówi sam Holmes. (more…)

Wywiad w Rymsie

2010/02/06, Saturday

Ryms #8 W ósmym numerze kwartalnika Ryms Ewa Skibińska przepytuje mnie, dlaczego piszę dla młodego czytelnika, a ja odpowiadam, wspominając też nieco o dorosłej fantastyce. Ponieważ jest to kwartalnik, numer będzie w sprzedaży jeszcze przez jakiś czas.

Słodkiego miłego życia

2010/02/04, Thursday

Słodkiego miłego życia

Budowlańcy najwyższym stadium rozwoju

2010/02/02, Tuesday

Kameleon okładkaByło już w komentsach, ale tutaj będzie oficjalnie i z pompą. No, pompką, bo się nie rozpiszę za bardzo. Tematem styczniowej dyskusji przy Stolyku Lyterackim był Kameleon. Jeśli jesteście zainteresowani, tu jest link.

To zabawne, ilu rzeczy autor może się przy lekturze takiego sprawozdania dowiedzieć. Szczególnie o rzeczach, których w książce, jak mu się zdaje, nigdy nie zawarł. Albo zawarł nieświadomie - dużo prawdy jest bowiem w tym, co powiedział ktoś w Lublinie podczas gali Żuławskiego, że autor jest jedynie medium społeczeństwa, w którym funkcjonuje. Jak się lepiej zastanowić, to też pasuje do koncepcji Kameleona.

Chamstwo nasze powszednie

2010/02/01, Monday

Stałem niedawno w kolejce po bilety na autobus z Krakowa do Zakopanego. Kolejka nie była długa, parę osób, może na minutę czekania. Byłem ostatni. Podeszła kobieta, ale zamiast stanąć za mną, stanęła tak ni to za mną, ni to obok, a z każdym kolejnym kroczkiem przesuwała się nieco szybciej ode mnie, no i po chwili stała już przede mną. Kiedy zwróciłem jej uwagę, odparła pogardliwie „Mężczyźni przepuszczają kobiety”. Miałem na końcu języka „Mężczyźni przepuszczają damy”, ale sobie darowałem (choć zapewne nie powinienem). (more…)