Archive for August, 2009

Kilka zdjęć z Polconu

2009/08/31, Monday

Moje spotkanie autorskie prowadzi Ostry Moje spotkanie autorskie Ela Gepfert, tajemnicza owca, Ewa Białołęcka Spotkanie z Robertem M. Wegnerem prowadzi Paszko Robert M. Wegner ?ukasz Orbitowski i Michał Cetnarowski  <a rel= Feliks W. Kres i Gorim Ela Gepfert i Jacek Dukaj Jacek Dukaj Początek gali zajdlowskiej Już po wręczeniu. Obok mnie Ania Kańtoch ze swoją statuetką, dalej Pani Jadwiga Zajdel, Tredo i Foka Część nieoficjalna. Ja i Wit Szostak Nasi autorzy i redaktorzy Krótki wywiad dla TVP Nagroda po trudach konwentu - gastronomiczne szaleństwo w Gęsim Puchu

Zajdel dla Kameleona

2009/08/30, Sunday

Jadwiga Zajdel i Rafał KosikZ wielką przyjemnością i wzruszeniem pragnę poinformować, że otrzymałem nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za powieść Kameleon.

Polcon 2009 ?ódź - szczegóły

2009/08/25, Tuesday

Polcon 2009Program Polconu jest już domknięty. Spotkanie ze mną odbędzie się w sobotę o godzinie 10:00 (parter Lodex, sala 039). Więcej informacji na stronie konwentu.

Inne spotkania w które w ten, czy inny sposób będę zamieszany to:

? z Robertem M. Wegnerem, autorem Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe - w piątek o 18:00 (parter Lodex, sala 039);

? panel dyskusyjny „Fantastyka ambitna i rozrywkowa - mit czy rzeczywistość” z udziałem Michała Cetnarowskiego, Jacka Dukaja, Pawła Majki, Andrzeja Miszczaka, (nominowany do tegorocznego Zajdla za opowiadanie Harpunnicy z antologii Nowe idzie), dr Natalii Lemann oraz Cezarego Zbierzchowskiego - w sobotę o 16:00 (III piętro Lodex, sala 358);

? spotkanie z wydawnictwem Powergraph - w niedzielę o 10:00 (parter Lodex, sala 039).

Zdradzę przy okazji, że jestem autorem loga tegorocznego Polconu. Odrzutową łódź podwodną wykonałem według pomysłu Tredo, głównego koordynatora imprezy.

Accelerando

2009/08/24, Monday

Charles Stross - AccelerandoAccelerando nie jest właściwie powieścią, lecz zbiorem dziewięciu opowiadań, następujących po sobie chronologicznie, ale oddzielonych lukami czasowymi. Nie ułatwia to czytania. Wytrwały czytelnik ma jednak sporą szansę dotrwać do końca w dobrym nastroju, bo to książka wartościowa. Podczas lektury przyda się dostęp do Wikipedii i paru specjalistycznych stron, autor bowiem momentami mocno przesadził z fachowym słownictwem. (more…)

Lektura pełnowartościowa

2009/08/22, Saturday

Mars - okładkaRafała Kosika najbardziej cenię za to, że jego książki mają do zaoferowania czytelnikowi coś więcej, niż ciekawy pomysł i prezentującą go fabułę. Mars to nie tylko powieść o mozolnych próbach terraformowania Czerwonej Planety; znaleźć w nim można przemyślenia dotyczące polityki, cykliczności historii, natury ludzi i ich miejsca w przyrodzie. Wszystko to podane bardzo umiejętnie, bez prób moralizowania czy propagowania własnych teorii, raczej w formie jednostronnej rozmowy z czytelnikiem. Dzięki temu do książek Kosika można i chce się wracać po wielokroć, odczytywać je na nowo, skupiając się na różnych aspektach treści. Mars może być traktowany jako kryminał w kosmicznej scenerii, rozrywkowa mieszanka hard SF i cyberpunku, powieść socjologiczna, zaangażowana w sprawy ekologii. Wreszcie może być, podobnie jak Accelerando, próbą ekstrapolacji współczesnych trendów rozwoju informatyki i przewidzenia ewentualnych skutków postępującej komputeryzacji nie tylko świata wokół, ale i nas samych. Z tą różnicą, że Stross zafascynowany był technologią, skupiał się na gadżetach, podczas gdy spojrzenie Kosika jest bardziej ogólne. Podobnie wypada porównanie ze Ślepowidzeniem: zarówno nasz rodak, jak i Watts, wzięli się za bary z utartymi motywami (kolonizacja Marsa i Pierwszy Kontakt). Jednakże podczas gdy Kanadyjczyk w ramach klasycznej konwencji czuł się skrępowany, wyrywał się, odwracał uwagę kosmicznymi wampirami i wężowidłami, przekuwał ją na swoją modłę, Kosik przyjął ją taką, jaka jest i znalazł w niej miejsce dla siebie. (więcej na ksiazki.polter.pl…)

Kapuśniak

2009/08/20, Thursday

KapuśniakKapuśniak, zwany też kwaśnicą, to nie jest królewska zupa. Jest raczej plebejska i tania, ale mimo to, a może właśnie dlatego, smakuje wyrąbiście. Przyrządzenie jest niby proste, jednak do idealnego przepisu dochodziłem jakiś czas. Jeśli zrobicie, jak napisałem poniżej, oszczędzicie sobie znoju. (more…)

Postępy w sprawie filmu

2009/08/19, Wednesday

Wytwórnia Czołówka najpewniej zostanie przejęta przez inną wytwórnię filmową. Jaka to będzie wytwórnia i kiedy to się stanie, jeszcze nie wiadomo. W tym momencie prace nad filmem prowadzi firma Lightcraft, która zajmuje się głównie efektami specjalnymi do filmów polskich i zagranicznych. W sumie rokuje to dobrze, bo połowa Felixa, Neta i Niki będzie wymagała obróbki komputerowej. Obecny etap prac to przygotowanie scenopisu i storyboardów (czyli czegoś w rodzaju komiksu, który obrazuje poszczególne ujęcia).

Dalsze castingi być może będą, ale zależy to od decyzji producenta.

Polcon 2009 ?ódź

2009/08/18, Tuesday

Program tegorocznego Polconu nie jest jeszcze zamknięty, ale wiem z całą pewnością, że się tam pojawię w dniach 28-30 sierpnia. Terminarz spotkań powinien się pojawić lada dzień.

Polcon to najważniejszy polski konwent fantastyki, a jego zwieńczeniem jest gala przyznania nagrody im. Janusza A. Zajdla, wyłonionej na drodze głosowania przez uczestników konwentu oraz osoby, które wykupiły akredytację wspierającą. W tym roku do tej nagrody jest nominowany między innymi mój Kameleon.

Londyn - część 1

2009/08/15, Saturday

Londyn

Po raz kolejny odwiedziłem Londyn i muszę powiedzieć, że z każdą wizytą lubię to miasto coraz bardziej. Z różnych przyczyn plan pracy nad Felixem został zaburzony, co jednak dało mi możliwość spisywania na bieżąco przemyśleń związanych z tym miastem, a trochę i z całym Zjednoczonym Królestwem. Dla pisarza podróże są bardzo cenne. Parafrazując Lecha Wałęsę, mogę powiedzieć, że to jest „ładowanie akumulatorów”. I nie ma w tym stwierdzeniu przesady. (more…)

Wojciech Orliński o Marsie

2009/08/14, Friday

Mars - recenzja w Gazecie WyborczejRecenzja dosyć krytyczna. Linkuję ją tutaj, choć właściwie nie powinienem, bo nie głaszcze mojej książki, ale przynajmniej jest merytoryczna. Coraz więcej, szczególnie w sieci jest recenzji, które krytykują książkę, bez uzasadnienia innego niż „książka nie podobała mi się”. Na szczęście nie dotyczy to Marsa :)

Bear Grylls zrobił to w końcu

2009/08/12, Wednesday

Odkąd zobaczyłem na Discovery pierwszy odcinek trzeciej edycji Szkoły Przetrwania, czekałem na odcinek survivalu miejskiego. Mój idol, Bear Grylls jak zwykle nie zawiódł. Dzięki niemu już wiem, co robić, gdy ostatni bar z kebabem będzie zamknięty. Samodzielnie przyrządzony szczur z pewnością będzie zdrowszy, niż ten w kebabie.


Bear Grylls: Urban Survival, Lesson 3 - Watch more Bear Grylls

Cięcia w NFZ

2009/08/10, Monday

Cięcia w NFZ

Top Gear a sprawa polska

2009/08/08, Saturday

Jeremy Clarkson z małymi przerwami od dwudziestu lat robi niezły telewizyjny show pod nazwą Top Gear. Żartuje sobie niemal ze wszystkich i niemal ze wszystkiego. Ostatnio, przy okazji reklamy VW Scirocco, zażartował sobie z Polaków.

(more…)

Cywilizacyjne choroby ludzkości

2009/08/06, Thursday

Mars - okładkaTematyka terraformowania Marsa była poruszana wiele razy, tak w publikacjach popularnonaukowych i naukowych, jak w beletrystyce. Pierwszym więc pytaniem, które zadać sobie musi czytelnik, sięgający po “Mars”, jest zagadnienie zasadności pisania kolejnej książki, dotykającej tego tematu. Otóż świeżość powieści Kosika nie leży w samym pomyśle, który w ogólnym zarysie zdaje się całkiem wyeksploatowany. Wartość tej historii wyznacza sposób, w jaki została przedstawiona. Czytając “Mars”, ulubionym bohaterem, z którym czytelnik może się utożsamiać, staje się sama, niemal spersonifikowana Czerwona Planeta. (więcej na bestiariusz.pl…)

Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka - fragment #1

2009/08/03, Monday

W oddali cichł świst eksperymentalnego hybrydowego silnika Land Rovera. Felix, Net i Nika odprowadzili wzrokiem czarny kształt, aż zgubił się między innymi samochodami. Tata Felixa nie mógł dłużej czekać.
Net zatarł ręce. Z radości, nie zimna.
— Czujmy się spuszczeni ze smyczy — wyszczerzył się do przyjaciół. — A kaganiec oświaty sami zrzucimy.
Uśmiechnęli się w odpowiedzi. Cała trójka liczyła na spokojny odpoczynek na zimowisku w Sudetach. Nie, żeby miał być nudny, wystarczy, żeby był bezstresowy.
Na niedokładnie odśnieżonym parkingu przestępowało z nogi na nogę kilkadziesiąt osób: nastolatków i ich rodziców. Autokar, który tych pierwszych miał zawieźć do pensjonatu „Trzy kuzynki”, powinien tu być od dziesięciu minut. Grupka dorosłych kłębiła się wokół roztrzęsionej blondynki z clipboardem. Kobieta próbowała zgromadzić wszystkie numery kontaktowe i niezbędne podpisy.
— Na pewno zaraz przyjedzie — uspokajała wszystkich, choć wyglądała, jak by to ją trzeba było uspokajać.
Co chwilę kolejni rodzice żegnali się ze swoimi pociechami, przepraszali, że nie mogą dłużej czekać i odjeżdżali. Panował mały chaos, ale większość podopiecznych wyglądała na zadowolonych. Felix, Net i Nika rozglądali się, ciekawi z kim spędzą dwa tygodnie. Najbliżej nich stała z założonymi rękoma dziewczyna w nieco za dużych okularach w czarnych oprawkach. Brązowe włosy spięła w dwa kucyki. Obok chichotały pochylone do siebie blondynki, obie z długimi lokami wystającymi spod wełnianych czapek. Chyba nie zauważały świata dookoła siebie. Na torbie ustawionej w pryzmie śniegu siedział pulchny chłopak i grał na PSP. Dla niego też świat nie istniał. Nieco na uboczu trzymało się dwóch wyrostków ubranych w dresy i sportowe kurtki. Rzucali wokoło spojrzeniami spode łba. (more…)

Powstanie ‘44

2009/08/01, Saturday

Kilkanaście lat temu na prośbę kumpla oprowadzałem po Warszawie wycieczkę studentów z Hiszpanii. To byli jego znajomi, bo kumpel, w latach osiemdziesiątych jeszcze, wyemigrował do Hiszpanii. Odwiedziliśmy dwa kluby (bo tylko dwa wtedy znałem) i przespacerowaliśmy się nocą po Śródmieściu. Były to jeszcze czasy, kiedy po 22:00 stolica wyglądała, jakby ogłoszono zaciemnienie przed nalotem. Może to mi nasunęło temat, który w postaci opowieści łamanym angielskim przekazałem moim podopiecznym. Opowiedziałem im historię Warszawy w czasie drugiej wojny światowej, ze szczególnym naciskiem na Powstanie. Powtarzałem kilka razy, że wszystko to wokoło było zburzone przez Niemców, że Niemcy zrobili z tego miasta wielkie gruzowisko etc. Potem dowiedziałem się, że ci studenci, owszem, przyjechali z Hiszpanii, ale co do jednego byli Niemcami. Studiowali po prostu w Barcelonie. (more…)