Archive for November, 2008

Pieczeń z martwej krowy

2008/11/27, Thursday

Pieczen Tym razem będzie naprawdę ciężko, ale jak niczego nie skopiecie, doznania smakowe wynagrodzą trudy. Nie będziemy polować na krowę, zostawimy to specjalistom - w końcu krowa to groźny drapieżnik, potrafi się odgryźć. Przyznam, że poszedłem na łatwiznę i kupiłem kawałek krowy w sklepie z kawałkami krów. Wybrałem Carrefour’a, który zapewnia bezpieczeństwo mikrobiologiczne, ale smaku to już niekoniecznie. Coś za coś - krowa karmiona cementem i żużlem przynajmniej nie zachoruje… OK, sumienie na bok, mięcho na patelnię. Jedziemy z tą wołowiną. (more…)

Ślepowidzenie

2008/11/25, Tuesday

Peter Watts - ŚlepowidzenieTa książka jest lepsza od znakomitej większości tego, co powstaje w polskiej fantastyce. Futurologia o zasięgu kilkudziesięciu lat to coraz trudniejsza sztuka i mało kto potrafi jej podołać. Peter Watts potrafi. Gorzej będzie z czytelnikiem nieobeznanym w literaturze przesiąkniętej słowotwórczym żargonem z dziedzin od astroinżynierii po zaawansowaną psychologię. To jednak nie przeszkadza w lekturze wyrobionemu czytelnikowi SF. (more…)

Lipstick on the glass

2008/11/23, Sunday

Kolesie mieli jedną kamerę i wózek. Przepraszam! Mieli również, a nawet przede wszystkim, potrzebę. To istotna różnica między producentami sprzed dwudziestu lat, a współczesnymi. Wtedy komuś zależało na efekcie pracy, dziś, w tych lepszych czasach, chyba każdy spłaca kredyt i martwi się tylko, skąd na to weźmie. Przyrównajcie do tego pierwszy lepszy, współczesny videoclip. Że o muzyce nie wspomnę…

Przywileje

2008/11/22, Saturday

Znam ludzi, którzy przestali się przejmować tak zwaną sprawiedliwością społeczną i kierują swoją karierą zawodową w ten sposób, by do skarbu państwa odprowadzać jak najmniej podatków (wpłaty na ZUS to też podatek). To nowe zjawisko - unikanie płacenia podatków nie z przyczyn finansowych, ale ideologicznych. (more…)

Pierwsza recenzja Orbitalnego Spisku

2008/11/19, Wednesday

W cztery dni po premierze doczekałem się pierwszej recenzji. Jest na tyle pozytywna, że nie wstyd się nią pochwalić.

Falkon 2008. Pożytek z konwentów

2008/11/18, Tuesday

DedykacjeKilka dni oderwania od rzeczywistości, zabawy i pracy. Czas ważnych rozmów i leniwego sączenia piwa. Zwykle z tych trzech-czterech dni robi się jeden długi, może i męczący, ale na pewno doładowujący akumulatory. Jest kilka konwentów w roku, których staram się nie opuszczać. (more…)

Janusz Christa (1934-2008)

2008/11/17, Monday

Kajko i Kokosz15 listopada zmarł Janusz Christa, moim zdaniem najwybitniejszy, obok Tadeusz Baranowskiego, polski twórca komiksów. Jego dzieła w przeciwieństwie do dzieł innych komiksiarzy, nie zestarzały się i wciąż śmieszą. Christa oparł się pokusie wkładania w te historie problemów swoich czasów. Wolał opisywać i wyrysowywać ludzkie charaktery w sympatycznym i klimatycznym świecie fantastycznego średniowiecza, przez co zapewnił swoim komiksom ponadczasowość.

Tak było, jest i będzie: człowiek odchodzi, pozostają jego dzieła. Pora więc wyciągnąć spod kanapy pudełko z komiksami i przeczytać je jeszcze raz.

Jesteście okrutni

2008/11/13, Thursday

Stosik książek 122, 123, 124, 125...Do tych wszystkich książek musiałem wpisać dedykacje, wierszyki, cytaty. Gdyby nie to, mógłbym obejrzeć film, przeczytać książkę, czy może napisać książkę.
Oczywiście żartuję. Tak poważnie, to miłe wpisywać dedykacje - jedynie tempo było zabójcze, by wszyscy dostali książki jak najszybciej.

Videoczat na wp.pl

2008/11/11, Tuesday

We wtorek 18 listopada o godzinie 14:00 wezmę udział w videoczacie Wirtualnej Polski. Jeśli będziecie mieli dostęp do sieci, to zapraszam do zadawania pytań.

[EDIT] Pytania można zadawać już teraz. Moderator będzie je wybierał i zadawał on-line. 

Falkon 2008 Lublin

2008/11/07, Friday

W następny weekend będę gościem konwentu Falkon w Lublinie. Jeśli ktoś z Was przypadkiem chce zdobyć dedykację w książce, albo może nurtują go pytania, to będę dostępny w sobotę 15 listopada w godzinach 12:00-13:00. Podczas całego konwentu też gdzieś się będę kręcił, ale bez gwarancji bycia osiągalnym.

Berlin

2008/11/05, Wednesday

Niebo nad BerlinemCiekawe miasto, równe, uporządkowane, puste, jakby coś wyssało z niego połowę ludzi. Monumentalne bez pięcia się w górę, industrialne i niedokończone. Miejscami zimne i nieprzyjazne, miejscami klimatyczne i serdeczne. No i mało fotogeniczne, co częściowo udowodniłem poniżej. Trudno byłoby mi się zakochać w Berlinie. Nie dlatego, że Berlin dąży do perfekcyjności w każdej dziedzinie, ale dlatego, że się do tej perfekcyjności niebezpiecznie zbliża. (more…)

Orbitalny Spisek z dedykacją

2008/11/04, Tuesday

FNiN OS okladkaUwaga! Tylko do 9. listopada można zamawiać najnowszy tom z serii „Felix, Net i Nika” - Felix, Net i Nika oraz Orbitalny Spisek z dedykacją i moim autografem. Zamówienia można składać w sklepie Gildii.

Przyszłość książki

2008/11/02, Sunday

Nie ma wątpliwości, że książka papierowa będzie wypierana przez elektroniczną. Nie ma również wątpliwości, że słowo pisane będzie oddawało pole innym formom przekazu. Książka w obecnej postaci, czyli pokrytych maczkiem kartek w twardej lub miękkiej oprawie nie zniknie, ale stopniowo stanie się przedmiotem luksusowym, dostępnym i zrozumiałym dla elity. (more…)