Archive for August, 2007

Na szczęście jest Kaczyński

2007/08/25, Saturday

To, co się dzieje, właściwie było zdeterminowane od momentu ogłoszenia wyników ostatnich wyborów. Wymiatanie fachowców następuje przy każdej zmianie warty, ale takiego nagromadzenia afer, przekrętów i wzajemnego gryzienia wewnątrz własnej sfory nie było nawet za SLD. (more…)

Ohyda

2007/08/21, Tuesday

publikacja Science Fiction F&H 22 (sierpień 2007)

(fragment)

Science Fiction F&H 22 (sierpień 2007) Chuda postać biegła po dachach, zwinnie przeskakując gzymsy. Na tle granatowego nieba skórzany płaszcz powiewał jak czarna chorągiew. Spłoszone gołębie poderwały się do lotu, zatoczyły koło i ostrożnie usiadły na poprzednim miejscu. Ziemowit zatrzymał się nagle. Zdjął z ramienia karabinek i położył się za niską attyką. Długą, zakończoną tłumikiem lufę wysunął poza krawędź dachu, przyłożył celownik do oka i powoli zlustrował zaparkowane w dole samochody. Czuł, że to dobre miejsce i dobry czas. Wystarczy poczekać. Zobaczył go po pięciu minutach. Chłopak szedł szybkim krokiem, rozglądając się nieznacznie na boki. Na ramieniu dyndała mu pusta torba. Jakby od niechcenia wszedł między samochody i sięgnął do lusterka od strony kierowcy. Miał wprawę, zrobił to jedną ręką. Pół sekundy później błyszczący w świetle latarń kawałek szkła wylądował w torbie. Chłopak obszedł samochód i równie sprawnie wyjął drugie lusterko. Nie zatrzymując się, wrócił na chodnik. Nawet gdyby ktoś był w pobliżu, zapewne niczego by nie zauważył. Zdążył zrobić jeszcze trzynaście kroków, gdy gdzieś w górze rozległo się stłumione puknięcie.

Ekonomia wiary

2007/08/20, Monday

Bóg jest potrzebny człowiekowi, bo zapewnia stabilny obraz świata o jasnych i przejrzystych wartościach. Ludzie potrzebują świadomości, że ktoś stoi za nimi i ich wspiera, że chroni przed niezrozumiałym i wrogim środowiskiem, że dba o porządek wszechrzeczy. Bóg jest odpowiedzią na pytania bez odpowiedzi. (more…)

Prawo autorskie

2007/08/12, Sunday

Pewnego razu przyjrzałem się dokładniej płycie DVD z wypożyczalni na rogu. Był tam napis „Nie do wypożyczania” (lub jakoś podobnie), bo oczywiście płyta, z której film obejrzy kilkadziesiąt co najmniej osób, powinna być droższa od tej, którą obejrzy tylko jedna rodzinka ze znajomymi. Tak nakazuje logika. (more…)

Nautilus za rok 2006

2007/08/10, Friday

Vertical Science Fiction F&H 8 (czerwiec 2006) Miło mi donieść o kolejnych dwóch nominacjach, jakie otrzymałem za publikacje w roku 2006. Obie do nagrody Nautilus.

W kategorii Powieść nominowany został Vertical, w kategorii Opowiadanie Vertical: Wyprawa szleńców.

Oprócz mnie nominowani zostali: Rafał Dębski, Jarosław Grzędowicz, Magda Kozak, ?ukasz Orbitowski & Jarosław Urbaniuk, Andrzej Sapkowski i Szczepan Twardoch.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali. Ogłoszenie wyników odbędzie się podczas NURS-Conu, w piątek, 31 sierpnia, w Warszawskim klubie Paradox.

SKOFA v8 - lipiec 2007

2007/08/08, Wednesday

Gwynhwar - niby taka milutka, ale... prawda? Połowa Ixolite, Jacek Piekara, przemoc, Lokje Dzejes: róbmy to po bożemu (more…)

Metrosexualni paramężczyźni

2007/08/04, Saturday

Budzę się. Budzik różowy. Dzwoni. I niech nie dzwoni… Wyłączam przykry dźwięk pluszowym guziczkiem. Wstaję, zakładam pluszowe kapciuszki i szuram nimi do przedpokoju po pluszowym dywaniku. ?azienka, siusiu, zęby, buźka, golenie do zera, kremik na brodę, kremik pod oczy, kremik na szyję, kremik na dłonie. Szybki zerk pod pachę, czy nie odrosło? Nie, nic nie kiełkuje. Więc luz, wciąż jestem jazzy. Odrobina pudru na nosek. OK, nie za dużo; w końcu nie jestem homo. Jestem metro! Kawa bezkofeinowa i bułka bezglutenowa z masłem beztłuszczowym stawiają mnie na nogi. Wydepilowane. Nie wypada inaczej, ktoś może zobaczyć. (more…)