Czarne Słońce
2002/09/24, Tuesdaypublikacja Science Fiction 18 (9/2002)
(fragment)
Spała kilka godzin. Zregenerowała siły, ale jak wstała i tak czuła się dziwnie, nie wiedząc, czy jest noc, czy dzień. Ponieważ nie miała nic do roboty poszła na spacer po swoim poziomie. Stwierdziła przy tym, że na inne poziomy nie ma wstępu. Zwiedziła basen, mini-zoo, fitness club, wjechała windą do sali 0.1G mieszczącej się tuż obok doków, przegrała w kasynie 11 dolarów i na koniec usiadła na ławeczce w kopule widokowej udającej zakątek londyńskiego parku. Siedziała tam z godzinę wpatrując się w błękitną planetę i głęboką próżnię poprzetykaną odległymi słońcami. Powtórzyła swoją zabawę z dzieciństwa polegającą na próbie wyobrażenia sobie końca Wszechświata, lub jego nieskończoności. Z uśmiechem stwierdziła, że jak zawsze nie udawało się. Widziała kilka spadających gwiazd rysujących atmosferę jak szybkie cięcia skalpela, ale już nie powtarzała swojego życzenia. Wiedziała co zwiastują te małe błyski. (more…)